Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubiór i aura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubiór i aura. Pokaż wszystkie posty

grudnia 16, 2010

aura i hidżab

Jaka jest różnica pomiędzy aurą a hidżabem. Wyczytałam ze hidżab to sposób skromnego ubierania się a aura to te miejsc które powinno się zasłaniać. Czy to się zgadza? Mam jednak wątpliwości co do "mojej" definicji tych pojęć dlatego zwracam się do muzułmanek które mogłyby mi wyjaśnić ten problem.
POZDRAWIAM :)


I my pozdrawiamy serdecznie.

Tak, aura to obszar ciała, który według islamu ma zostać zasłonięty. Aura różni się w zależności od płci i okoliczności, np. dla mężczyzn stanowi obszar od pępka po kolana, dla kobiety obszar ten jest większy. Aurą kobiety w obecności mężczyzn nie będących jej mahram jest całe ciało z wyjątkiem twarzy i dłoni (choć niektórzy uczeni twarz i dłonie włączają do aury; różnica uczonych dotyczy także stóp - są czy nie są elementem aury kobiety); zaś w obecności mężczyzn będących ich mahram oraz innych kobiet (zob. też post pt. Aura muzułmanki w obecności innych kobiet), aura kobiety to również obszar od pępka po kolana. Nie znaczy to oczywiście, że kobieta czy mężczyzna powinni paradować w obecności innych w samych sięgających po kolana spodenkach ;) Aczkolwiek nie będą mieli grzechu odsłaniając część ciała nie będącą w tym przypadku aurą (przykład - karmienie dziecka piersią w obecności innych kobiet czy blisko spokrewnionych mężczyzn).

Hidżab zaś to (w sensie odzienia) zasłona, strój muzułmański zakrywający całą aurę, choć potocznie hidżabem nazywa się chustę noszoną przez muzułmanki. (Zob. też post pt. Strój muzułmański, terminologia) Szeroko pojęte zasady hidżabu dotyczą jednak nie tylko ubioru spełniającego islamskie wymogi, ale i sposobu wymaganego zachowania (skromność, powściągliwość, zniżanie spojrzenia, itp.)

Zatem różnica pomiędzy aurą a hidżabem jest taka, że aura jest obszarem, który należy zakryć, zaś hidżab jest tym, co ten obszar zakryje.

kwietnia 09, 2009

aura muzułmanki w obecności innych kobiet

PYTANIE: “Przeczytałam, że aura kobiety w obecności innych muzułmanek, jest od pępka do kolan, a w przypadku kobiet nie będących muzułmankami, należy okryć całe ciało. Dlaczego?”
ODPOWIEDŹ: W odniesieniu do stopnia okrycia muzułmanki w obecności innych kobiet, niektórzy uczeni czynią rozróżnienie między muzułmańskimi i niemuzułmańskimi kobietami.

Jeśli chodzi o to, co muzułmanka musi okrywać w obecności kobiet innych niż muzułmańskie, istnieją dwie opinie. Uczeni szkół hanbalickiej i część szkoły malikickiej jako aurę - czyli to, co muzułmanka musi okrywać w obecności innych kobiet, niezależnie od tego, czy są muzułmankami, czy nie - uważają obszar między pępkiem a kolanem.

Natomiast uczeni szkół hanafickiej, szafiickiej oraz część szkoły malikickiej uważają, że obowiązkowe jest dla niej okrycie całego ciała, czyli przywdzianie kompletnego hidźabu.

Powyższa różnica zdań jest oparta na różnicy w interpretacji wersetu Koranu dotyczącego zasad hidźabu, w którym Allah Wszechmogący mówi:

{... i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom, albo ojcom swoich mężów, albo swoim synom lub synom swoich mężów, albo swoim braciom, albo synom braci, lub synom swoich sióstr; lub ich kobietom...} [Koran 24:31]

Według uczonych szkół hanbalickiej i części malikickiej wyrażenie "ich kobietom" obejmuje wszystkie kobiety w tym niemuzułmanki, podczas gdy uczeni szkół hanafickiej, szafiickiej oraz część szkoły malikickiej twierdzą, że to określenie wyraźnie odróżnia kobiety muzułmańskie od innych, a zatem muzułmanka musi przestrzegać surowszych zasad okrywania się przed niemuzułmankami.

Według opinii większości uczonych aura (część ciała, która powinna być zakryta) kobiety w obecności innych muzułmanek obejmuje od pępka do kolan. Dlatego, zgodnie z tą opinią, jest dopuszczalne dla muzułmanki, aby widziała, co znajduje się powyżej pępka innej muzułmanki, jak piersi, szyję i nogi poniżej kolana. Jest tak, ponieważ kobiety są tej samej płci i zwykle nie odczuwają żadnego pociągu wobec siebie, aczkolwiek w przypadku zaistnienia takich pragnień odsłanianie tych części staje się zabronione, jak zostało potwierdzone przez uczonych. Nie oznacza to, że kobieta może siedzieć pośród innych kobiet z odkrytym całym ciałem poza obszarem między pępkiem a kolanem. Słowa uczonych: „Aura to obszar między pępkiem a kolanem” nie powinny być niewłaściwie rozumiane, ponieważ nie oznaczają one, że tak kobiety, czy mężczyźni powinni się zawsze ubierać i pokazywać między tą samą płcią. Powinni się raczej ubierać między sobą w ubrania, które ich właściwie okryją i będą wyrazem ich wstydliwości i godności.

Natomiast niektórzy uczeni są zdania, że muzułmanka może patrzeć jedynie na te części ciała innej kobiety, na które również może patrzeć jej mahram (tj. osoba, której poślubienie jest zabronione ze względu na wspólne karmienie piersią w okresie niemowlęctwa, związek krwi lub powinnowactwo), do nich należą włosy, górna część klatki piersiowej, nogi, ale nie to, co zazwyczaj jest zakryte, jak brzuch, piersi, plecy i uda.

Wszyscy uczeni zgadzają się, że gdy istnieje podejrzenie, że niemuzułmanka lub muzułmanka nie przestrzegająca zasad islamu, mogłaby opisać wierzącą mężczyźnie, któremu nie jest to dozwolone, wówczas powinna ona stosować pełne zakrycie w obecności takich osób.

Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) powiedział:

"Kobieta nie powinna oglądać innej kobiety, a następnie przychodzić do męża i opisywać ją mu, w taki sposób, jakby mógł ją zobaczyć" [Sahih al-Buchari].

ŹRÓDŁA:
Hidżab w obecności niemuzułmanki
Aura muzułmanki w obecności niemuzułmanki
Odkrycie piersi w obecności innej muzułmanki

Sanak

stycznia 20, 2009

Szli ludzie, a za nimi kobiety...

Mniej więcej w wieku 7 lat nauczyłam się tej przesławnej i ukochanej przez naszych panów sentencji. Wypowiedzeniu tego zdania zawsze towarzyszył gromki rechot wszystkich osobników płci męskiej zebranych w towarzystwie. Niby żart a jednak...

W latach 80, kiedy to zdanie wywoływało falę ogólnej radości w naszych "salonach" raczej mało kto słyszał o islamie (poza anegdotami o studentach arabskich wyprawiających naprawdę fantastyczne rzeczy...) natomiast Biblię powinni znać wszyscy - w końcu kraj katolicki, nawet jeśli oficjalnie komunistyczny.

Właśnie w Piśmie Świętym znajdziemy wiele przykładów "równości" kobiety i mężczyzny:
"Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. A z żebra, które wyjął z człowieka ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka". [I Moj 2,21-22]
Nieustająco mam nadzieje, że jest to błąd tłumaczenia, ponieważ nie da się ukryć, że kobieta jest człowiekiem. W końcu w połączeniu z nim (człowiekiem) daje płodne potomstwo (definicja zwierząt tej samej odmiany, 4 klasa SP). Tymczasem o stworzeniu pierwszej pary ludzi Allah mówi nam:
{I z Jego znaków jest to, iż On stworzył dla was żony z was samych, abyście mogli odpocząć przy nich; i ustanowił między wami miłość i miłosierdzie.} [Koran 30:21]
W społeczeństwie islamskim rola kobiet przedstawia się następująco:
{Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg.} [Koran 4:34]
A wg. Pisma Świętego:
"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani … Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go Panem." [I P 3,1-6]
"Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa (…) dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości, i w świątobliwości, i w skromności". [I Tm 2,11-15]
Co do ostatniego cytatu troszkę się różnimy, ponieważ muzułmanie wierzą, że każda kobieta, jeśli zachowa czystość religii, dostąpi raju:
{Ktokolwiek pełni dobre dzieła - mężczyzna czy kobieta - i jest wierzącym - tacy wejdą do Raju i nie doznają niesprawiedliwości nawet na łupinkę daktyla.} [Koran 4:124]
Islamskie instrukcje dotyczące zachowania i ubioru kobiet, pozornie ograniczające i uprzedmiotawiające, znajdziemy również w Nowym Testamencie ("nasza" wersja bardziej mi się podoba):
{Powiedz swoim żonom i swoim córkom, i kobietom wierzącym, aby się szczelnie zakrywały swoimi okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane, a nie były obrażane} [Koran 33:59]
"I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. Bo jeśli kobieta nie zakrywa głowy, to niech się strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być strzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę. Mężczyzna bowiem nie powinien zakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów". [I Kor 11, 3-10]
Zaszczepiony w X w.n.e. na terenach Polski ideał katolickiej małżonki opisuje św. Augustyn na przykładzie własnej matki (oby Allah był dla niej łaskawy, miała cierpliwość kobieta...): "...gdy dorosła wydano ją za mąż — mężowi jako panu. (...) Jego zdrady małżeńskie znosiła tak cierpliwie, że nigdy nie stały się przyczyną, nawet sprzeczki między nimi. (...) Był to człowiek o wspaniałomyślnych odruchach, a zarazem bardzo skory do gniewu. Ona jednak wiedziała, że gniewnemu mężowi nie należy się sprzeciwiać ani czynem, ani nawet słowem. Jeśli gniewał się niesłusznie, czekała, aż się wykrzyczy i uspokoi, i dopiero wtedy wyjaśniała mu swoje postępowanie. Wiele mężatek, których mężowie byli łagodniejszego niż on usposobienia, nieraz w gronie przyjaciółek skarżyło się na swoich mężczyzn... Moja matka wtedy, ganiąc ich uszczypliwość, jakby żartem, lecz w istocie poważnie im mówiła, że skoro wysłuchały niegdyś umowy małżeńskiej, powinny wiedzieć, iż stały się służebnicami swych mężów; niechże teraz, pamiętając o swej roli, nigdy się zuchwale im nie sprzeciwiają."

„Mężowi, jako panu” – hehe, dobre sobie… Sądzę że nie mieści się w głowie ani chrześcijance, ani muzułmance, cierpliwie znosić zdrady małżeńskie. Na podstawie badań empirycznych ustaliłam również, że jest problemem powstrzymanie się od zrobienia karczemnej awantury kiedy szanowny małżonek podniesie nam ciśnienie. Ale skoro człowiek uznany za Ojca Kościoła otwarcie pisze takie rzeczy…? Znaczy to chyba, że ideał chrześcijańskiej żony właśnie tak powinien postępować.

Podsumowując - wg islamu kobieta powinna być mężowi posłuszna. Jak się okazuje - wg chrześcijaństwa również. I nie jest to chyba aż takie straszne (chociaż może być - jeśli się ma strasznego męża - na to wyznanie nie ma wpływu).

No to salam alejkum wa rahmatullah, prawda? :)
H.

grudnia 12, 2008

przynajmniej tyle masz z tej chusty na głowie, że nie musisz myć włosów…

… usłyszałam od koleżanki z pracy. Jako, że od wejścia w „dorosłe życie” zmagam się z pracą zawodową, więc i koleżanki w pracy mam. Pracuje w normalnej firmie, z normalnymi ludźmi i wydawało mi się, że oni też traktują mnie normalnie - przecież trochę się już znamy. Trochę mnie zatkało - spodziewałabym się takiego komentarza od kogoś kto pierwszy raz widzi muzułmankę, ale od osoby, z którą pracuje od ponad roku? Chyba nie śmierdzę…?

Czy skoro zasłaniam całe ciało to w ogóle się myć nie muszę? Precz z higieną intymną, niech żyje swojski zapaszek, podobno warstwa brudu grubsza niż centymetr sama odpadnie – po co ja marnuję codziennie tyle wody i środków higienicznych, to same koszty a zysk niewielki, przecież nikt nie zobaczy. Idąc tym tropem nie muszę się też czesać, farbować włosów, na kolor w którym mi do twarzy, usuwać zrogowaciałego naskórka, depilować nóg - i tak nie widać. Tylko czy aby chcę być skołtunionym brudasem? A może potrzeba dbania o czystość i dobrą prezencje niekoniecznie jest wiązana z możliwością (a raczej brakiem chęci) ekspozycji?

Kochani niemuzułmanie, proszę, zanim powiecie komuś coś, co w waszej opinii jest pocieszające, zastanówcie się, czy chcielibyście dostać mydło i szczoteczkę do zębów na święta.

Hagar

października 25, 2008

strój muzułmanki - terminologia

Aby zobaczyć zdjęcie, prosimy kliknąć na nazwę.

hidżab - słowo hidżab wywodzi się od słowa - hadżaba, i oznacza: (hadżb) zasłaniać, zakrywać, zakryć, ukryć, ukrywać, oddzielać (od), uczynić niepoznawalnym, niewidocznym, oddzielić (kobietę), zamaskować, być nieznanym, zniknąć, stać się niewidzialnym, niewidocznym, zniknąć z pola widzenia, być niedostrzegalnym; zasłona; nazwa używana na określenie całości stroju muzułmanki lub okrycia wierzchniego
;

dżilbab - Szeich Ibn Al-Hazam: "W języku arabskim Proroka dżilbab to zewnętrzna szata (płachta, kawałek materiału), który zakrywa całe ciało. Kawałek materiału, który jest za mały aby zakryć całe ciało, nie może być nazwany dżilbab." (Al-Muhalla, tom 3, str. 217) Tabi’i Qatadah stwierdził, że dżilbab należy udrapować i umieścić nad czołem (na głowie), i powinien on zakrywać nos (oczy mogą zostać odkryte) i klatkę piersiową, i prawie całą twarz. "Dżilbab to zewnętrzne odzienie (płachta materiału), zasłona, którą kobieta nakłada na ubranie, aby zasłonić się przed innymi, od stóp do głowy. Zakrywa całkowicie jej ciało." Lisan ul-Arab tom 1 str. 273; dzisiaj występuje pod nazwą burqa lub abaja;

chimar/khimar - określenie dużej chusty lub okrycia za pomocą którego muzułmanka zasłania włosy, szyję i klatkę piersiową; khimar odnosi się do ubrania, które okrywa głowę (uszy), włosy, szyję i klatkę piersiową. Szacowny mufasir (interpretator Koranu) Al-Qurtubi wyjaśnia: „Kobiety dawnej okrywały głowy khimar, zarzucając ich końce na plecy. To zostawiało odkrytą szyję i górną część klatki piersiowej, tak jak czyniły to chrześcijanki. Potem Allah nakazał im okrywać te części za pomocą khimar;

abaja - nazwa używana na określenie okrycia wierzchniego, rodzaj płaszcza uszytego z lekkiego materiału;

niqab - rodzaj zasłony na twarz z wycięciem na oczy;

burqa - rodzaj zasłony na twarz bez wycięcia na oczy lub całego stroju charakterstycznego dla Afganek
.

Jeśli jeszcze coś należy dodać, prosimy o komentarze i uwagi, Jazak Allahu khairan.

OISLAMIE

października 22, 2008

a czemu się Pani tak ubrała?

Podczas ubiegłorocznej wizyty w Polsce, siedząc w recepcji interesu, jaki prowadzą moi rodzice, pewna starsza Pani oczekująca na zabieg leczniczy, zapytała mnie nagle, po dłuższej chwili milczenia i wpatrywania się we mnie: „A czemu się Pani tak ubrała?”. „Dlatego, że jestem muzułmanką, proszę Pani” – odparłam z uśmiechem na twarzy. Usłyszawszy to, staruszka zbladła i głęboko wsadziła nos w gazetę, czy książkę, którą trzymała w ręku. Na tym zakończyła się nasza wymiana zdań.

Dlaczego muzułmanki noszą chustę, cały bądź częściowy hidżab? Z premedytacją staram się tu rozróżnić między chustą okrywającą głowę (arab. chimar) a hidżabem (czyli całkowitym strojem wymaganym od nas przez naszego Pana; może składać się z różnych części – jedną z nich jest chusta - zależnie od rejonu geograficznego, ale jego istotą jest okrycie tych części ciała, które w islamie kobieta zakryć powinna, spełniając pewne warunki) – i tu może być on częściowy bądź całkowity.

Dlaczego? Dlatego, że jeśli udamy się na Zachód, czy do krajów muzułmańskich, zobaczymy wiele muzułmańskich kobiet i tak samo dużo różnych sposobów okrywania przez nie ciała. Jedne noszą czarne stroje zaczynające się na czubku głowy, a kończą się u czubków palców u nóg; inne noszą chusty i coś w stylu długiego cienkiego (zależnie od pory roku) płaszcza zapinanego z przodu na guziki lub zamkniętego; inne jeszcze noszą długie spódnice bądź spodnie i do tego długie koszule do kolan czy przed nie, plus chusta; jeszcze inne zaś noszą obcisłe spodnie, obcisłe koszule, bluzki, a ich głowę również przykrywa skrawek materiału. Najbardziej skrajnym (z mojego punktu widzenia) przypadkiem, jaki miałam okazję zobaczyć, to młoda dziewczyna w obcisłych dżinsach, koszulce z krótkim rękawem (tak samo obcisłej) i szalem szczelnie obwijającym jej włosy szyję. Czyli niektóre z nas noszą hidżab całkowity – spełniający wszystkie wymogi, inne muzułmanki zaś spełniają część z nich, a innych jeszcze im się nie udało, bądź może w ogóle nie wiedzą, jakie są wymogi hidżabu (niektórym może się wydawać, że to właśnie tylko chusta), bo nikt ich nie nauczył, lub nauczył niepoprawnie. Jest też dużo muzułmanek, które hidżabu ani chusty nie noszą.

Powracając do pytania: dlaczego? Do tej pory na tym blogu pisałyśmy o religijnych przyczynach zakładania hidżabu przez polskie muzułmanki. Ale czy są to jedyne powody i czy to samo można powiedzieć o każdej muzułmance stąpającej po ziemi? Niestety, nie (mówię niestety, bo wolałabym, żeby tak jednak było ;-)). W przypadku kobiet, które islam przyjęły, a szczególnie tych pochodzących z ziem i kultur zachodnich, myślę, że w większości robią to z wyżej wymienionej przyczyny, ich intencją jest wypełnienie nakazu ich Pana i zadowolenia Go (w mojej opinii to jedyna wystarczająco silna motywacja, by podołać wyzwaniu, jakim jest zmiana naszego stroju w świecie zachodnim, w którym uważa się go za symbol zacofania i poddania męskiej części ludzkości), choć pewnie nie wszystkie i Bóg wie najlepiej. Natomiast ogólnie, to intencji, z jaką muzułmanki wkładają chustę lub hidżab, jest chyba tak wiele jak ich samych. Istnieją nawet na ten temat badania. Poza tą religijną, hidżab można włożyć, bo taka jest tradycja w moim kraju, mieście, wsi bądź nawet rodzinie. Można go włożyć, bo tak każą mi rodzice (wychodzę w nim z domu, ale potem u koleżanki szybko się przebieram i maluję...) lub tego sobie życzy mąż. Noszę hidżab, bo jest mi w nim do twarzy, bo nie lubię i nie mam czasu układać sobie co rano fryzury, bo jest interesującym dodatkiem i można z nim fajnie kombinować ciuchy. Zakładam hidżab jedynie w zimie, bo jest mi zimno w głowę. W moje dwudzieste urodziny założę hidżab na znak, że jestem do wydania i by młodzi mężczyźni byli mną bardziej zainteresowani do ożenku. Noszę chustę, bo w mojej dzielnicy muzułmańskim dziewczętom, które jej nie noszą, nie okazuje się tego samego szacunku. W mojej klasie mam dużo koleżanek w chuście, więc i ja ją założę. Te i tysiąc innych powodów możemy usłyszeć w odpowiedzi na pytanie z tytułu zadane każdej muzułmance z osobna. Dlatego, jak widać, trudno jest, widząc nadchodzącą wyznawczynię islamu naprzeciw, stwierdzić, dlaczego ta Pani tak się ubrała. I tu moja rada dla Czytelników: unikajmy zarówno stereotypów (bo to na pewno mąż ciemięzca tej kobiecie tak każe), jak i uogólnień.

Iman

ubiór muzułmanki - wymogi

Tym Czytelnikom, którzy chcieliby poznać materiały źródłowe dotyczące nakazu okrywania się, zasłaniania wdzięków kobiet w islamie jak również wymogów hidżabu, polecamy lekturę:
WYMOGI HIDŻABU

października 21, 2008

historia pewnej muzułmanki i jej hidżabu

Muzułmanki łatwo wyłapiemy z tłumu. Okrywają głowę chustami, noszą długie spódnice, luźne ubrania, nakładają abaje, burqi, zakrywają twarze – niqabami. Hidżab, czyli ubiór zgodny z zasadami Islamu, to okrycie całego ciała przed wzrokiem obcych mężczyzn, którzy nie są z kobietą spokrewnieni. Polki, które przyjmują Islam, nie zawsze podejmują decyzję o zakrywaniu włosów, szyji a co dopiero twarzy!, aczkolwiek warto zaznaczyć, iż po wyznaniu szahady, muzułmanin powinien przynajmniej mieć intencję stosowania się do wszystkich zasad religii. Najważniejsza jest nasza wiara. Islam to nie de facto "chusta" na glowie, chociaz odpowiednie okrycie ciała to obowiązek religjnych każdej muzułmanki. Najważniejsze wydaje mi się jest pytanie "czego ja chcę, kim chcę być, kim jestem, w co wierzę". Konwersja to zmiana przekonań, przyzwyczajeń, odrzucenie tradycji będącej w sprzeczności i zwyczajów będących w sprzeczności z Islamem. To proces który odbywa się stopniowo, najpierw poznajemy zasady wiary, potem pomału wprowadzamy w życie. Zmiany powinny dotyczyć naszych relacji z Bogiem, rodzina, otoczeniem, środowiskiem. w zależności od bardzo wielu czynników, naszej osobowości, charakteru, siły, reakcji otoczenia. Kiedy nałożyć chustę? Kiedy jesteśmy gotowe na to, aby stawić czoła otoczeniu. Aby nie była ona dla nas pręgierzem. Chusta to duma z bycia muzułmanką. Pierwsze dni mogą byc ciężkie, bo rzeczywiście ludzie patrzą z zainteresowaniem. Jesteś muzułmanką – to widać, choć czasem ludzie nie wiedzą czy chusta nie jest przypadkiem wynikiem trendu w modzie czy choroby. Kiedy zastanawiałam się czy podołam obowiązkom islamu, zanim zdecydowałam się pościć, modlić, itp., jedna z rzeczy która mnie przerażała była myśl, o tym jak zareaguje otoczenie na zmianę oraz jak to będzie z okrywaniem głowy. Kiedy rozmawiałam z muzułmanami na ten temat, powiedzieli: zastanów się co jest bardziej ważne dla ciebie, nie patrz na religie przez pryzmat rzeczy małych, tylko przez wiarę w zasady ustanowione przez Allaha. Czy wierzysz w Allaha, wierzysz w Muhammada czy wierzysz w aniołów, w Dzień Zmartwychwstania. Jeżeli tak, wypowiedz szahadę i módl się, pość w miesiącu ramadan. Te rzeczy są ważniejsze niż chusta. Jesteśmy tylko ludźmi i nasze słabości to rzecz normalna. Jak Bóg da, pewnego dnia zapragniesz i znajdziesz w sobie sile, aby z podniesioną głową, okryta hidźabem kroczyć po ulicach katolickiego kraju. Ci z nas, którzy nawrócili się na Islam, muszą uczyć się jego zasad przez cale życie i krok po kroku zmieniać swoje przyzwyczajenia, zachowania. Rzadko kto od razu decyduje się na okrywanie głowy - jednak wyznając szahadę, obowiązkiem każdego muzułmanina jest: przestrzeganie modlitw, post, pielgrzymka, wiara w proroctwo Muhammada, płacenie zakatu. To są podstawy, które są obowiązkowe. Islam to praktyka i wiara. W Koranie jest napisane "There is no compulsion in the religion. Verily, the Right Path has became distinct from the wrong path. Whoever disbelieves in Taghut and believes in Allah, then he has grasped the most trustworthy handhold that will never break. And Allah is All-Hearer, Al-Knower." "Religion is very easy and whoever overburden himself in religion will not be able to continue in this way, so you should not be extremists, but try to be near perfection and receive the good tidings that you will be rewarded, and gain strenght by offering salat in the mornings, afternoons and during the last hours of the night." Po roku od przyjęcia Islamu, zdecydowałam się poprosić pracodawcę o zgodę na okrywanie głowy w biurze. Chustę okrywającą włosy, uszy, szyję, nakładałam wychodząc z domu, przed wejściem do biura zdejmowałam. Do rozmowy przygotowywałam się przez kilka tygodni. Dzięki Bogu, spotkałam się ze zrozumieniem ze strony większości decydentów. Współpracownicy się nie dziwili, jeden zadał pytanie, „czy to teraz taka moda?”. Co ciekawe, chusta generalnie wywoływała asocjacje z kulturą arabską, a nie bezpośrednio z islamem. Trochę denerwował mnie ten przejaw niewiedzy, wielokrotnie musiałam podkreślać, iż jestem Polką – muzułmanką., a nie Polką-Arabką. Na ulicy ludzie wciąż się patrzyli i patrzą, ale chyba coś we mnie się też zmieniło, bo wiem że to ja jestem „bardziej” normalna, niż roznegliżowana ulica. Islam to normalność, moralność i szacunek. Chusta to szacunek do mojej osoby, a skoro ja się szanuję, szanują mnie inni :-) Ograniczonych ludzi znajdziemy wszędzie, ale czy oni mogą nam zaszkodzić? Czym? Głupią uwagą? Może czasami warto do ludzi podejść z uśmiechem, a głupie uwagi zamienić w żart. Czasami to trudne, agresja rodzi agresje, lecz jeśli na agresje odpowiemy "kulturalnie, prezentując poziom wyższy" niż agresor, to on zostanie na "polu walki rozłożony na łopatkach. Najważniejsze to jak sami siebie widzimy, albowiem tak nas będą widzieć inni.

Muzułmanka_RP

października 20, 2008

PYTANIE do "NIEMUZ": jak odbieracie muzułmanki mijane na polskich ulicach?


Dziwolągi? Odmieńce? Czy nas się boicie? Wiemy, że nasze wybory mogą być trudne do zrozumienia, ale czy chusta na głowie stanowi dla Państwa zagrożenie?

Na zdjęciu Maria, matka Jezusa, pokój z nim, w hidżabie.

hidżab muzułmanki: sygnalizator - niedostępna dla mężczyzn

anonimowy: "hijab to broń kobiety. Broń przed mężczyznami?" W pewnym sensie tak jest, ale nie do konca, bo tylko mezczyzni muzulmanie wiedza, ze to muzulmanka, kiedy widza kobiete w hijabie, a dla innych jest ona po prostu dziwologiem i wcale nie chroni przed zaczepkami (...).

Ale jakimi zaczepkami? Myślę, że jeśli doczytamy do końca cytatu będzie wiadomo, o co chodzi. Hidżab m.in. sygnalizuje, że nosząca go kobieta nie jest zainteresowana flirtem, rozmową. Myślę, że warto też wspomnieć, że hidżab (w ramach islamu) to nie jest tylko ubranie, lecz obejmuje również pewną etykietę zachowania - spuszczenie wzroku, nie uśmiechanie się do mężczyzn, rozmowa przy obcych panach w tonie umiarkowanym (żadnych głośnych śmiechów, podniesionego głosu, etc.). W ten sposób dajemy jasny sygnał o ograniczonej przystępności. Myślę, że jest w tym sensie kardynalna różnica między kobietami, których sposób zachowania i ubierania się kokietuje mężczyzn i zachęca ich do fantazji (jak np. stringi pod prześwitującymi spodniami, bądź na wierzchu; głęboki dekolt, makijaż, zalotne spojrzenie, etc, etc, etc.), czy kobieta chce to osiągnąć czy nie, a muzułmankami przestrzegającymi zasad hidżabu. Temu chyba nikt nie zaprzeczy.

Natomiast jeśli chodzi o przycinki i gorsze komentarze, to szczerze wolę takie, niż te, które miałam okazję słyszeć od niektórych robotników na budowach przed przyjęciem islamu (dodam, że nie jestem żadnym cudem z wybiegu modelek ;-)). Za znoszenie złych słów mamy od Boga jeszcze nagrodę, więc bądźmy cierpliwi. Zaprawdę Bóg jest z cierpliwymi. Rozumiem, że mieszkając w Polsce może to być bardzo uciążliwe. Ja jeżdże tam jedynie w wakacje, ale już przestałam się tym przejmować.

Zastanawia mnie zaś komentarz (tej samej autorki jw.), że nie powinnyśmy ludzi do siebie zrażać. Czy zrażamy ich naszym ubiorem? Ja myślę, że nie. Ludzi zrażają do nas przede wszystkim media, bo większość nie ma okazji nas poznać ani dowiedzieć się nic poza tym, co wiedzą właśnie z owego źródła. Są zatem bezpodstawnie uprzedzeni. Czy powinnyśmy się obwiniać za ich ignorancję, uprzedzenia, strach przed innością? Ja nie zamierzam. Jedyne, co mogę zrobić przeciwko temu, to dać przykład ludziom, z którymi mam do czynienia, czy to w pracy, czy w warzywniaku na moim osiedlu. Dać się poznać z jak najbardziej "normalnej" strony, i wtedy "bariera", jaką może tworzyć przy pierwszym kontakcie mój strój, bardzo szybko znika :-)

Iman

października 19, 2008

w zasłonie na twarzy czy bez niej

Niniejszy blog ma za zadanie prezentować różnorodne drogi obrane przez polskie muzułmanki, nie tylko drogi jakie doprowadziły nas do nawrócenia na islam, lecz również mówić o naszej praktyce religijnej, powodach, przyczynach dlaczego robimy coś tak, a nie inaczej. Blog nie ma być formą udowadniania, że ta z muzułmanek która nosi niqab jest lepszą czcicielką Boga, czy lepiej wywiązuje się ze swoich obowiązków religijnych, bo się cała zasłania.

Prorok Muhammad powiedział: "Nasze czyny zostaną osądzone stosownie do naszych intencji", a o naszych intencjach pełną wiedzę posiada tylko Bóg. Tu chcemy mówić, że są muzułmanki, które się zasłaniają całkowicie, i są muzułmanki, które choć chcą, z pewnych obowiązków religjnych nie mogą się wywiązać. Warto wiedzieć, że muzułmanki nazywają się "siostrami w islamie", islam jest religią która odrzuca wszelkie nacjonalizmy, uprzedzenia rasowe. Muzułmanów łączy braterstwo wiary (islam).

A my, muzułmanki, jesteśmy różne i inne... A na ideał muzułmanki, trudno się natknąć ;). Toż my jesteśmy zwykłymi kobietami, i nie żadnymi "świętymi" ;-).

O terminologii dotyczącej stroju muzułmanki, napiszemy.


niqab (zasłona na twarz) - praktyczny aspekt

ALU: Rozumiem, względy religijne, ale czy to nie jest niewygodne? Już nie mówiąc o tym, ze pod taką zasłoną latem musi być bardzo gorąco!
Alu, również nosze abaje/dżilbab i niqab [zasłona na twarz nie zasłaniająca oczu]/chimar [zasłona na twarz zasłaniająca oczy]. I wygląda to u mnie tak - chciałam bardzo założyć niqab, z różnych względów: od duchowych i religijnych po - praktyczne ... ponieważ pytasz o tę praktyczną stronę noszenia niqabu, to pominę dywagacje co mnie duchowo i religijnie skłoniło, by go założyć i przejdę do kwestii praktycznych ;). Otóż mieszkam w kraju arabskim, gdzie są mężczyźni, którzy spuszczają wzrok, jak nakazuje im to islam, ale jest niestetu wielu takich, którzy nie tylko patrzą, ale wręcz wpatruja się pożądliwie w kobiety [religia i jej nakazy to jedno , a czlowiek i pokusy - to drugie]. Tym bardziej wpatrują się w te, które są wyjątkowo ladne, albo tak jak ja - wyjątkowo blade. Było to powodem wielu problemów mojego męża z pobratymcami [albo raczej ich problemów z moim mężem ;)] i mojego poczucia, że chociaż zasłonięta jestem od stóp do głów - nadal przykuwam uwagę mężczyzn - i tym samym czułam się niemal nieubrana.
No i do meritum - mój mąż uważa, że niqab wzbudza fitna [tu pokuszenie, pożądanie, a więcej o fitna, która ma wiele znaczeń czytaj: FITNA uważając, że same oczy kobiety wyglądają tak pięknie, kusząco i intrygująco, że i tak przykuwają wzrok mężczyzn [tych, którzy patrzą], "więc jak mam założyć niqab to lepiej, żebym została w samej chuście". No i -ponieważ bardzo chciałam twarz zasłonić - nosze chimar czyli na twarzy mam niqab z 'wyciętym kwadratem' na oczy, a na to -jeszcze zasłonkę.
I tu już meritum meritum ;) - otóż w samym niqabie nie odczuwam ŻADNYCH niedogodności, w chimarze -owszem [ale proszę czytać do końca :)]. Raz - że gdy zapada zmierzch, to niewiele widze, dwa - gdy jest goraco, do mojej twarzy nie dociera w zasadzie powietrze [w niqabie - owszem], 3) nosze też rękawiczki i gdy chce zarzucić chimar na niqab [czasami podnoszę chimar żeby np wybrać w sklepie towar] to wtedy, nie mogąc oddzielić od siebie dwóch naelektryzowanych zasłon [mam chimar w postaci dwóch zasłon] spadają mi na oczy dwie zasłony naraz i wtedy ogarnia mnie już ciemność zupełna :P. Ale - poza trudnościami z oddychaniem, na które też jest metoda, metoda jest na wszystko, bo móc to chcieć, a ja mam naprawdę wielką motywację, by zasłaniać twarz :).
Metody:
-Po pierwsze to mój pierwszy chimar i juz wiem, że muszę kupic taki z jedną zasłoną, by nie mieć problemu spadania mi na oczy obu, gdy mam zamiar pociągnąć jedną [lepią się do siebie, bo są naelektryzowane jw., a oddzielanie ich w rękawiczkach tylko ten problem pogłębia].
- Po drugie - jak juz bardzo nie mogę oddychać to od dołu podnoszę troche chimar [niczego nie odslaniając] co powoduje, że troche powietrza dostaje się do mych ust :).
- Po trzecie - jak nie widze czegoś, to wychodzę z założenia, że może lepiej jest pewnych rzeczy nie widzieć :P. A jak bardzo chce coś zobaczyć to albo odslaniam jedno oko [no to już na pewno nie jest fitna - takie jedno oko], albo - gdy potrzebuje rąk - podnosze chimar i skupiam wzrok tam gdzie jego cel [zostanimy przy tym towarze w sklepie], czyli nie ma sytuacji, że jakiś mężczyzna spojrzy mi głęboko w oczy.
Jeśli czytelnicy tego postu odnoszą wrażenie, że to wszystko to jest jakaś straszna męka, to zapewniam, że nie taka straszna ;)i odsyłam do cytowanych przez Umm Latife słów: {"Piekło jest gorętsze" (wykładam: przestrzeganie nakazów religijnych uchroni nas przed większym ukropem - Ogniem piekielnym).}.
Poza tymi niedogodnościami - naprawde czuję się wolna, nikt na mnie nie patrzy, nikt nie ocenia po wyglądzie, jestem absolutnie in cognito. Rozglądam się po świecie i nie wzbudzam w nikim poczucia, że patrzę na niego [bo nie patrzę, ale niektórym może się wydawać inaczej, gdy patrzę gdzieś w dal], bo nikt nie widzi - gdzie patrzę. Dodać do tego należy wspomniane przez umm Latife ew. pryszcze, których nikt, ale to absolutnie nikt nie może dojrzeć :). Ah no i jeszcze - ja np nie lubie swojej twarzy bez makijażu. Niecierpię jej wręcz, gdy jestem bez makikjażu i w hijabie, a przecież malując się i mając odsłoniętą twarz, upiększam się i czynie przeciw zasadom islamu - zasłonięta twarz powoduje, że albo w ogóle nie muszę się malować, albo - jak mam na to wielką ochotę, to nikt tego upiększenia nie dojrzy.
I na zakończenie - jak już bardzo stęsknie się za tym żeby ucałować w pysie synka to wkładam go pod niqab/chimar i całuję. Nie ma rzeczy niemożliwych :).
Mam nadzieję Alu, że mój post rozjaśnił trochę twoja niepewność co do niewygody niqabu. Mam też nadzieję, że te z was, które rozważają założenie niqabu/chimaru i mają obawy przed niedogodościami - zobaczą, że niqab nie przynosi żadnych niedogodności, a na te z chimarem sa metody :).

Umm Ammar

października 18, 2008

PYTANIE do "M": ale czy to nie jest niewygodne?

ALU: Rozumiem, względy religijne, ale czy to nie jest niewygodne? Już nie mówiąc o tym, ze pod taką zasłoną latem musi być bardzo gorąco!

Ja odpowiem bo noszę abaję i niqab. Abstrahując od względów religijnych, dla mnie to ekstra sprawa. To co najważniejsze, nie jestem oceniania po wyglądzie, nie muszę sie przejmować tym, jak wygląda moja twarz, a pod abają mogę mieć na sobie to, co mi się żywnie podoba -mogłabym iść do sklepu nawet w piżamie, bo abaja zakrywa wszystko :-). Jeśli chodzi o zasłonę (niqab) fakt, czasami jest niewygodnie, jeśli np. chce się coś przekąsić w miejscu publicznym, ale i z tym po pewnym czasie daje się radę; a jeśli chodzi o abaję, no nie łatwo się w niej biega. Zasłony na twarze są szyte z bardzo lekkich, przewiewnych materiałów, wiec z reguły nie ma problemów z oddychaniem, chyba że jest ogromny upał. Abaje mogą być letnie (bardzo lekkie i przewiewne, ale nie prześwitujące) i zimowe (grubsze, na chłodniejsze dni). Pozwolę sobie przytoczyć zasłyszaną historię - pewnej muzułmance zakrywającej się kompletnie, zadano właśnie takie pytaniejak powyżej, odpowiedziała "Piekło jest gorętsze" (wykładam: przestrzeganie nakazów religijnych uchroni nas przed większym ukropem - Ogniem piekielnym).

ps. Chciałabym dodać, że łatwo się abaje i niqab nosi w kraju w którym jest on normą. Ja mieszkam w kraju zasłoniętych kobiet, więc pełen komfrot (fizyczny i psychiczny) wywiązywania się z obowiązków reglijnych zapewniony.

Umm Latifa

października 17, 2008

zakrywanie twarzy jest co najmniej zalecane

wg wszystkich czterech szkół prawa, mazhabów. Szkoły różnią się poglądem co do tego, czy niqab (zasałona na twarz) jest obowiązkowy, lecz wszystkie są zgodne, że jest zalecany.

Przekazała Safija bint Szaiba: Aisza mawiała: "Kiedy (werset Koranu): {i narzucały swoje zasłony (khumur) na całe dżujub} został objawiony, (niewiasty) pocięły na rogach kawałki materiałów którymi się okrywały, i zakryły pociętymi kawałkami twarze." [Al-Bukhari; Sahih]
W poniższych opracowaniach uczeni, którzy uznają zasłanianie twarzy za obowiązkowe podają na to dowody.

października 14, 2008

wolność w welonie?

“Twierdzenie, iż kobiety powinny chodzić nago, nie jest przejawem wyzwolenia, czy emancypacji. To eksploatacja, albowiem to mężczyźni chcą je tak oglądać”. Kiedy dołączyłam do ekipy “Living Islam”, moje rozumienie, czy też pojmowanie islamu zdominowane było przez uprzedzenia i zwykłą ignorancję. Przede wszystkim denerwował mnie sposób w jaki islam traktował kobiety, nakazując im okrywanie ciała, podporządkowując, ograniczając.

Hidżab był dla mnie symbolem ucisku kobiet, eksploatacji, opresji, zaś zawoalowane muzułmanki jawiły się jako anonimowe, pozbawione prawa głosu, prawa do własnych wyborów, może i bezmyślne istoty. Przyczyny tego stanu upatrywałam w chęci zachowania systemu społeczeństwa opartego na patriarchacie, na którym opiera się społeczeństwo islamskie. W mojej ocenie, prawodawstwo całkowicie podporządkowało kobiety, ograniczając ich rolę w społeczeństwie do wypełniania obowiązków żony i matki.

Film “Living Islam” kręciliśmy przez dwa lata w 19 różnych krajach. Byłam jedną kobietą w ekipie.

Pierwszą podróż odbyliśmy do Mali, nietypowej społeczności muzułmańskiej, żyjącej w buszu. Kiedy mężczyźni z ekipy paradowali w krótkich spodenkach, ja okrywałam każdy skrawek ciała, zadając pytania, do których pokoi mogę wejść, z kim wolno mi rozmawiać. Zastanawiałam się, czy moje potulne zachowanie, nie było po części uwarunkowane zniewalającą atmosfera patriarchalnego społeczeństwa w którym się znalazłam. Czy tak właśnie czuły się muzułmanki? Czy odczuwały rezygnację w obliczu rzeczy niemożliwych do przeskoczenia?

Pierwsza muzułmanka, z którą zetknęłam się na Mali, odbiegała zdecydowanie od mego stereotypu o wyznawczyniach islamu. Była to żona szeicha, który poświęcił życie na nawracanie na islam wieśniaków praktykujących pogańskie obrzędy. Wykształcona, elegancka kobieta, uprzednio żona dyplomaty, odrzuciła zachodni styl życia, wybierając purdah (odosobnienie, izolacja, zasłona). W mojej ocenie, skazała się na dobrowolne więzienie , aczkolwiek kobiety stojącej przede mną, nie mogłabym żadną miarą określić mianem zniewolonej, zdominowanej czy też uwięzionej! Inteligentna, bystra, konkretna, należąca do tego typu, który nosi spodnie. Odosobnienie zapewniło jej wysoką, szanowana pozycję, pozwalając na kontrolę świata zewnętrznego spoza zamkniętych drzwi – bez konfrontacji. Pełniła obowiązki negocjatora, głowy domu, menadżera, organizując plan zajęć męża.

O ile zachodnia emancypantka staje bardzo często w obliczu konfliktu pomiędzy pragnieniem potwierdzenia własnej kobiecości i związanych z nią przywilejów a odrzuceniem kobiecej roli i ograniczeń z niej wynikających (które chcą ‘narzucić kobiecie mężczyźni) muzułmanki owe ograniczenia przekształcają w kobiece przywileje.

Podczas podróży do północnej Nigerii, zetknęłam się z dwoma kobietami, dzięki którym moje poglądy obrały diametralnie inny kierunek. Ziinah Ibrahim, żona szeicha Zakzaky, oraz jej przyjaciółka Fatima Yunus, wyraziły zgodę na wywiad dotyczący roli kobiety w Islamie, stawiając tylko jeden warunek: wywiad prowadzić musi kobieta.

Producent powierzył mi tę rolę. Obawiałam się, iż feministyczne sympatie zrażą kobiety. Jednak to Ziiah i Fatima podważyły ich zasadność. Kobiety były inteligentne, wykształcone i elokwentne. Negowały zachodni styl życia, sposób traktowania kobiet, który w mojej ocenie był lepszy (niż pozycja kobiety w islamie).

Kolejne zdjęcia miały miejsce podczas zakończenia postu muzułmańskiego, ramadanu. Filmowaliśmy celebrowanie modlitwy z okazji święta eid al-adha, przed nami przewijało się około 500,000 mężczyzn. Mężczyźni, mężczyźni, wszędzie mężczyźni. Byłam wdzięczna, iż jako kobieta mogłam obserwować i uczestniczyć w tych wydarzeniach. Jednak za jaką cenę? Wyparcie kobiecej tożsamości?

Nadeszła jednak chwila, kiedy przejęłam ster we własne dłonie. Teraz mężczyźni znaleźli się na marginesie. Znalazłam się w świecie, w którym mężczyźni nie mieli prawa głosu. Kobiety mówiły, a w ich odpowiedziach odnalazłam ziarna własnych przemyśleń. Argumentowały, iż welon, zasłona jest oznaką odrzucenia niemożliwego do zaakceptowania przez nie systemu wartości, które poniżają kobietę, podczas kiedy islam, otacza ją honorem i szacunkiem. „To nie wolność, kiedy mówicie, że kobiety powinny chodzić nago. To jest przemoc, albowiem mężczyźni chcą je tak widzieć.”

Podczas gdy w świadomości Europejczyków, Amerykanów, ludzi Zachodu, zasłona, chusta, welon – jawi się jako symbol ucisku kobiet, dla muzułmanek reprezentują ów ucisk – mini spódniczki i wydekoltowane suknie. Mówią, iż kobiety wykorzystywane są przez mężczyzn na Zachodzie. To mężczyźni wmawiają nam, iż jesteśmy wyzwolone, a w rzeczywistości, czynią nas niewolnicami swych pragnień i żądz.

Abstrahując od tego, jak bardzo upierać się mogę przy prawie do wyboru ubioru, nie mogę zaprzeczyć, iż moje wybory często umotywowanowane są chęcią uatrakcyjnienia wyglądu w oczach mężczyzn. Kobiety nie są w stanie oddzielić swej tożsamości od wyglądu, popadając w pułapkę tradycyjnego świata kobiet, gdzie zasady wyznaczają mężczyźni. Muzułmanki wybierając welon, zasłonę, abaję, niqab, chustę, podejmowały świadome decyzje, pragnąc wyraźnie zdefiniować swoją rolę w społeczeństwie, pozycję, określić reguły i granice relacji z mężczyznami, które, nota bene, oparte są bardziej na wymianie oraz wzajemnym szacunku (którego często brakowało mi w relacjach interpersonalnych w zachodnim świecie), niż na schemacie władca-sługa, który spodziewałam się zaobserwować.

Welon symbolizuje dla kobiet religijne oddanie prawom i nakazom Allaha, a w religii i wierze stoją one ramię w ramię z mężczyznami.

Czy moja opinia o ucisku kobiet, którego przejawem był welon, była błędna? Jeśli moja definicja równości i sprawiedliwości opiera się o możliwość dokonywania wolnych wyborów, nie mogę w żaden sposób upierać się przy założeniu, iż welon jako forma opresji jest oznaką islamu.

Kobiety z którymi rozmawiałam miały prawo wyboru i z tego prawa skorzystały. W pewnym sensie, cieszyły się większą wolnością, niż moja – głównie, ze względu na fakt, iż miałam mniejszą moc kontroli nad swoim, „własnym” wyborem.

Nie mogłam dłużej stawiać ich za przykład, mówiąc, iż to one, a nie ja, poddane są uciskowi.

Mary Walker „Freedom in Vails”; autorka jest Koorynatorką Produkcji serii BBC2 „living Islam”.

zdjęcie: Nigeryjki w hidżabah