czerwca 28, 2011

potrzebna "pomoc prezentowa"

Witam! Przepraszam, że niepokoję w być może mało istotnej sprawie. Tak się złożyło, że moim wybrankiem jest muzułmanin, egipcjanin. Wkrótce, po raz pierwszy będę miała okazję poznać jego rodziców. I tu powstaje problem. Co podarować mamie chłopaka - muzułmance w wieku 45 lat?? Nie wiem co mogłoby jej sie przydać, bo w ich domu nigdy nie byłam. Myślałm o jakimś polskim akcencie, ale nie wiem czy obrus "łowicki", bądź "kaszubski" to najlepszy pomysł ;-). Stanęło na jedwabnym szalu-chuście (nie wiem jaki kolor,wzorzysty, czy gładki????) Dziewczyny, jeśli macie jakis pomysł, doradźcie proszę.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
Kasia

czerwca 08, 2011

szczęśliwa muzułmanka

Od urodzenia mieszkam w Warszawie i jak każda Polka z katolickiej rodziny obchodziłam święta kościelne. Jako dziecko uczęszczałam na msze święte, ale nie lubiłam kościoła. Zawsze kojarzył mi się z zimnym i ponurym miejscem, w którym ludzkie twarze nabierały skamieniałego wyglądu. W szkole na lekcjach religii zadawałam zbyt wiele nurtujących mnie pytań, przez co byłam wyrzucana z klasy. Po tych wydarzeniach zmienił się mój stosunek do księży i całej tej instytucji – kościoła. Najwidoczniej rzeczy, o które pytałam nie były zaliczone do kręgu tych, które można przekazywać „ciemnocie” i to księdza strasznie denerwowało. A ja zwyczajnie szukałam prawdy i gdy coś mi nie pasowało – pytałam, niestety nie otrzymując odpowiedzi… To zaważyło na mojej wierze i przyznaję, że przez pewien okres życia byłam zagorzałą ateistką (wierzyłam jedynie, że musi istnieć jakaś siła, która tym światem kieruje, ale nie byłam pewna czy ona się nazywa Bóg).

Zaprzestałam poszukiwań i zaczęłam po prostu żyć…jak każda nastolatka miałam wielu „przyjaciół”, z którymi chodziłam na imprezy i zaczęłam pić alkohol…moim motto było wtedy „Żyj chwilą i nie martw się”.
Od dziecka miałam zdolności artystyczne i kochałam śpiewać. Postanowiłam więc, że właśnie to będę w życiu robić. Śpiewałam w wielu zespołach rockowych, autorskich i takich o charakterze wyłącznie zarobkowym. Chodziłam po klubach, śpiewałam na koncertach, wracałam po nocy do domu i coraz częściej imprezowałam. Myślałam, że to jest to – moje wymarzone życie. Jednak czegoś w nim brakowało…
Z czasem zaczęłam coraz więcej pić i najgorsze było to, że picie mi się spodobało. Wiele razy odczuwałam skutki na drugi dzień, obiecując sobie wtedy, że to był ostatni raz. Jednak nie mijały dwa dni, a ja piłam znowu…
Być może było to spowodowane tym, że przebywałam w takim, a nie innym towarzystwie.
Na szczęście nie zdążyłam się uzależnić. AlhamduliLlah!
Spotkałam człowieka – muzułmanina, który obecnie jest moim mężem.
Na początku związku tłumaczył mi, że alkohol jest zły i że nie powinnam pić. Jakoś to do mnie szybko dotarło i ostatni kieliszek wina wypiłam w grudniu 2006 r.
Od tamtej pory czuje obrzydzenie do alkoholu i choć miałam wiele okazji do tego, żeby się napić nie zrobiłam tego.
Potem małżonek przekonywał mnie do tego, żebym przestała jeść wieprzowinę, gdyż świnie mają wrodzoną chorobę i mnóstwo szkodliwych dla ludzkiego organizmu związków i bakterii.
Początkowo nie słuchałam, ale po pewnym czasie i po przeczytaniu jednego artykułu na temat szkodliwości wieprzowiny, całkowicie zaprzestałam jej jedzenia. Wyszło mi to na zdrowie :)
W międzyczasie oczywiście przede wszystkim rozmawialiśmy na temat Islamu. Ja początkowo byłam bardzo negatywnie nastawiona do tej, jak i każdej innej religii.
Tłumaczyłam mężowi, że denerwuje mnie rozmowa na ten temat i że nauka jest już na tyle rozwinięta, że wszystko tłumaczy. Ale okazało się jednak, że nie wszystko…
Mąż podawał mi wiele dowodów z Koranu na temat życia i świata, które miały ewidentnie sens. Otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. Postanowiłam więc, że przeczytam polskie tłumaczenie Koranu. Czytając – płakałam… nie mogłam się oderwać i zdarzało się, że nie przesypiałam kilku nocy z rzędu, pochłaniając kolejne sury z Koranu.
Przekonałam się i przyjęłam Islam! Nie mogłam się już dłużej spierać z prawdą! Prawdą, której szukałam.
Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że mogłabym być muzułmanką. Przecież tyle się słyszy na temat islamskich terrorystów i tego jak bardzo nieszanowane i zniewolone są kobiety w Islamie. Teraz już wiem, że to tylko stereotypy. To smutne, że ludzie opowiadają takie rzeczy nie mając pojęcia czym tak naprawdę jest Islam.
Jestem muzułmanką od ponad 3 lat i wraz z mężem i 1,5 roczną córeczką prowadzimy spokojne i szczęśliwe życie. Uwielbiamy chodzić do Meczetu, gdzie zawsze jest ciepła i miła atmosfera. Śmiało mogę powiedzieć, że czuję się tam jak w domu – bezpiecznie.
Cały czas staram się rozszerzać moją wiedzę o Islamie. Na lekcjach prowadzonych w Meczecie uczę się języka arabskiego, gdyż chciałabym kiedyś przeczytać Koran w jego oryginalnej formie, której nie można równać z żadnym tłumaczeniem.
Cieszę się i jestem wdzięczna, że Allah (SWT) dał mi szansę, żebym poznała religię prawdy i mogła iść drogą prostą, AlhamduliLlah! I będę się starać żeby wykorzystać tę szansę jak najlepiej. InshaAllah.
Życzę Wam wszystkim, żebyście również podążali drogą, którą wyznaczył dla nas Allah (SWT)! InshaAllah.
Salam Aleykum Wa Rahmatullahi Wa Barakatuh.
Allahu Akbar
Magdalena S.

czerwca 06, 2011

wreszcie: kobiety - kobietom

Król Abdullah wydał dekret, zgodnie z którym miejsca pracy w sklepach sprzedających damską bieliznę będą zarezerwowane dla Saudyjek. W ten sposób król chce walczyć z wysokim bezrobociem, jakie panuje wśród kobiet w Arabii Saudyjskiej - podają państwowe media.
Podobne zasady mają obowiązywać w laboratoriach farmaceutycznych - poinformowała saudyjska agencja SPA.

Kwestia pracy Saudyjek w sklepach z bielizną pojawiła się już trzy lata temu. Ministerstwo pracy spierało się w tej kwestii z potężnym środowiskiem religijnych konserwatystów, które zabraniało pracy kobiet w handlu.

Saudyjki od dawna narzekały, że czują się niekomfortowo kupując bieliznę od sprzedawców-mężczyzn. Fatima Garub, która założyła na Facebooku kampanię przeciwko męskim sprzedawcom bielizny, przyjęła z zadowoleniem decyzję króla Abdullaha, przewidując powstanie ok. 6 tys. nowych miejsc pracy dla kobiet.

Bezrobocie w konserwatywnej Arabii Saudyjskiej wśród kobiet sięga około 30 proc. Duchowni sprzeciwiają się zatrudnianiu kobiet w wielu sektorach, nie chcąc dopuścić do wspólnej pracy mężczyzn i kobiet.

maja 11, 2011

są ludzie, którzy odbierają innym pieniądze


W porządku, to zwykła kradzież. Ale są też ludzie, którzy jednym krótkim słowem potrafią odebrać komuś samo człowieczeństwo. To zupełnie inna sprawa.


- Terry Pratchett

maja 05, 2011

Muhammad Wysłannik Boży, pokój z nim cz. 3

Wysłannik Muhammad (pokój z nim) radził ludziom, by prowadzili proste życie, nie martwili się zbytnio o doczesne bogactwo i myśleli o nagrodzie od Boga, a to przyniesie im spokój i zadowolenie wewnętrzne. Omar bnu Al‐Chattab (niech Allah będzie z niego zadowolony) powiedział:

“Wszedłem do domu Proroka i zobaczyłem jak siedzi na macie. Miał skórzaną poduszkę wypełnioną suchymi liśćmi. Przy stopach miał dzbanek z wodą i kilka ubrań wisiało na ścianie. Na jego boku widoczne były ślady odciśnięte od maty, na której leżał. Omar rozpłakał się jak to zobaczył. Prorok (pokój z nim) zapytał go: O Omarze! Dlaczego płaczesz? Rzekł: Jak mam nie płakać skoro cesarz Bizancjum i Chosrow ‐ król Persji cieszą się przyjemnościami życia doczesnego, a Wysłannik Boga nie posiada nic ponad to, co ja widzę.” Wtedy Wysłannik (pokój z nim) rzekł: „O Omarze! Czy nie akceptujesz tego, że oni mają w zamian życie doczesne a my ostateczne?” [Buchari, hadis nr 4629]

Pragnienie dobra, nawet dla swoich wrogów:

Aisza (niech Allah będzie z niej zadowolony) powiedziała: “Zapytałam Bożego wysłannika (pokój z nim): Czy przeżyłeś gorszy dzień od dnia bitwy pod Uhud? Rzekł: Dużo wycierpiałem ze strony twego ludu, ale najgorszym był dzień Akaba, w którym przedstawiłem islam plemieniu Abdujalil i nikt nie przyjął mojego zaproszenia a ponad to obrzucili mnie kamieniami i byłem ranny. Później, gdy wracałem wielce zmartwiony i zraniony ujrzałem na niebie chmurę, na której był Archanioł Gabriel i on skierował do mnie te słowa: Allah zna złe zachowanie twego ludu wobec ciebie i dlatego wysłał wraz ze mną Anioła gór, więc rozkaż mu, co chcesz. Anioł pozdrowił mnie i powiedział: Jeśli chcesz abym zwalił na nich góry za to, co ci zrobili, to powiedz? Prorok(pokój z nim) odpowiedział: Ależ nie! Pragnę, aby przyszły po nich pokolenia, które będą czcić Jedynego Boga nie dodając Mu współtowarzyszy.” [Buchari, hadis nr 3059]

Ibn Omar (niech Allah będzie z niego zadowolony) rzekł: “Gdy zmarł Abdullah bnu Ubajj bnu Salul (Jeden z największych hipokrytów, który sprawiał problemy Prorokowi (pokój z nim), m.in.rozgłaszanie oszczerstwa na temat żony Proroka – Aiszy (niech Allah będzie z niej zadowolony)) przyszedł jego syn Abdullah do Wysłannika (niech Allah będzie z niego zadowolony) prosząc go o szatę, która posłuży jako całun dla jego ojca i o wykonanie modlitwy pogrzebowej. Prorok (pokój z nim) dał mu swoją szatę i udał się na pogrzeb. Wtedy Omar (niech Allah będzie z niego zadowolony) powiedział: O Wysłanniku Boga, jak możesz modlić się za duszę tego człowieka, skoro Bóg ci tego zabronił? Prorok (pokój z nim) odpowiedział: Jedyny Bóg dał mi wybór. {Proś o przebaczenie dla nich albo nie proś dla nich o przebaczenie! Jeśli będziesz prosił dla nich o przebaczenie nawet siedemdziesiąt razy}. Będę prosił za niego więcej niż siedemdziesiąt razy." [Buchari, hadis nr 2400]

Wysłannik (pokój z nim) rzeczywiście modlił się o duszę tego zmarłego. Po tym wydarzeniu Bóg objawił: {I nie módl się za któregokolwiek z nich, kiedy umrze, ani nie stój nad jego grobem!}.

Odwiedzanie chorych bez względu na wyznanie.

Prorok (pokój z nim) wypytywał się o swoich towarzyszy i ich zdrowie. Gdy dotarła do niego wiadomość o czyjejś chorobie pośpiesznie udawał się w odwiedziny, a wraz z nim towarzysze. Odwiedzał także innowierców. Anas (niech Allah będzie z niego zadowolony) przekazał: “że zachorował chłopiec żydowski, który był na usługach u Proroka (pokój z nim). Wysłannik oznajmił towarzyszom: „Chodźmy do niego, odwiedzić go”. Zastali ojca u wezgłowia syna. Prorok (pokój z nim) powiedział: Jeśli powiesz „la ilaha illa Allah” („nie ma boga jak tylko Jedyny Bóg”) będę przez te słowa wstawiał się za tobą w Dniu Zmartwychwstania. Chłopiec skierował wzrok na ojca, on powiedział: Zastanów się nad tym, co powiedział Abu Al‐Kasim (Prorok). Chłopiec wyznał wiarę. Prorok wtedy powiedział: Chwała Bogu, który wybawił chłopca od ognia Gehenny.” [Sahih Ibn Hibban, hadis nr 2960]
Zajmował się sobą.

Spytano Aiszę (niech Allah będzie z niej zadowolony), co Prorok(pokój z nim) robił w domu? Odrzekła: “Był jak inni – zwykłym człowiekiem. Oczyszczał swe ubranie, doił owce, potrafił zajmować się sobą.” [Mesned Abi ja’la, hadis nr 4873]

Jego cnotliwy charakter sprawiał, że służył innym. Aisza (niech Allah będzie z niej zadowolony) powiedziała: “W domu służył swojej rodzinie, a kiedy rozbrzmiewał Azan, wychodził na modlitwę.” [Buchari, hadis nr 5048]

Opininie o Proroku (pokój z nim):

Niemiecki poeta, Goethe powiedział: „Poszukiwałem w historii najlepszego przykładu dla człowieka. Znalazłem go w osobie arabskiego Proroka – Muhammada.”

Prof. K. Moure w książce „The Developing human…” napisał: “Nie mam obiekcji, żeby zaakceptować Kur’an jako słowo Boże. W VII w. stan wiedzy nie był wystarczający, żeby opisać płód tak, jak to jest w Kur’anie. Wniosek jest jeden, opis został objawiony przez Boga Muhammadowi.”

Will Kurant w jego książce „Historia cywilizacji” napisał: „Jeśli mierzymy wybitność człowieka jako stopień wpływu na ludzi, to możemy orzec, że Prorok muzułmanów jest najwybitniejszą postacią z wybitnych postaci w historii.” Zdołał zapanować nad plemiennym szowinizmem i znieść powszechne przesądy. Ustanowił ponad judaizmem, chrześcijaństwem i lokalną religią, religię prostą, łatwą i silną. Zdołała ona przetrwać do naszych czasów, jako ważna i znacząca religia”.

Bernard Shaw napisał w książce „Islam za sto lat”: „Świat przyjmie Islam i choćby nie stało się to pod jego nazwą to stanie się to pod inną. Nadejdzie dzień, w którym Zachód zacznie wyznawać Islam. Już od stuleci zachód czyta książki przesiąknięte kłamstwami o islamie. Napisałem książkę o Muhammadzie, lecz skonfiskowano ją z powodu, że odbiega od tradycji Anglików.” Powiedział także: „Islam jest tą religią, w której znajdziemy zalety pozostałych religii, a w innych religiach nie znajdziemy zalet Islamu.”

Dr. M. H. Durrani napisał: „Wiara, gorliwość, cierpliwość i siła woli, tym kierował się Muhammad aż do ostatecznego sukcesu. Te czynniki są jasnym dowodem na jego wielką szczerość w misji. Gdyby cokolwiek wątpił, nie byłby w stanie, wytrwać w obliczu tylu przeciwności, które trwały 20 lat. Czyż nie może być większy dowód na jego szczerość w dążeniu do celu, na prawość charakteru i wzniosłość duchową. Te wszystkie czynniki prowadzą nas do rzeczywistego wniosku: Człowiek ten jest z pewnością posłańcem, to nasz prorok Muhammad (pokój z nim). W jego cechach były znaki świadczące o cnotliwości, dobrotliwości, prawdomówności i szczerości. Cale jego życie, myśli, prawdomówność, prostolinijność, bogobojność, hojność, wiara i dokonania, świadczą oczywiście, że mamy do czynienia z prorokiem. Każdy człowiek, który podejmie się neutralnych badań nad życiem i przesłaniem Proroka (pokój z nim), zaświadczy, że Muhammad był posłańcem Boga, a księga – Kur’an jest objawiona od Boga. Każdy człowiek myślący, dążący bezstronnie do prawdy w końcu dojdzie do takiego wniosku.”

źródło: Muhammad Wysłannik Boży pokój z nim, Abdurrahman Abdulkarim Alsheha