kwietnia 08, 2010

spotkanie dla kobiet w Warszawie

Kolejne spotkanie dla kobiet odbędzie się 11 kwietnia 2010, na ul. Niskiej 25/43 o godzinie 09.45.

Wyklad poprowadzi imam Jaroslaw Banasiak z Białegostoku. Organizatorki chcą zwrocic imamowi koszty podrozy, dlatego uczestniczki zostaną poproszone o złożenie się po kilka zlotych, jednak nie jest to warunkiem uczestnictwa w spotkaniu.

kwietnia 07, 2010

Mułła Nasruddin żebrakiem

Mułła Nasruddin miał zwyczaj w dni targowe wystawać na ulicy i ludzi pokazywali go sobie jako lokalnego kretyna, ponieważ za każdym razem, kiedy proponowano mu w ramach jałmużny dwie monety, jedną o dużej wartości a drugą o mniejszej, wybierał tę drugą. Pewnego dnia jakiś zafrasowany sytuacją człowiek poradził mu:

- Nasruddin, powinieneś brać monety większej wartości, wtedy będziesz miał więcej pieniędzy i ludzie nie będą się z ciebie naśmiewać.

- Najprawdopodobniej masz rację, ale jeżeli będę przyjmował większe datki ludzie przestaną proponować mi monety, żeby pośmiać się, jakim to jestem idiotą, i w ogóle nie będę miał pieniędzy…

kwietnia 04, 2010

czarne twarze czyli "islamski rasizm"

Niedawno przypadkowo natrafiłam na pewien tekst autorstwa jednego ze "znawców" (cudzysłów tu niezbędny) islamu, głoszący niesamowitą teorię, jakoby islam nawoływał do rasizmu. Swoją teorię autor "poparł" fragmentem Koranu, stwierdzając, że fragment ów "wskazuje na różne traktowanie ludzi różnych ras". Oczywiście przytoczony został urywek wersetu 106 i werset 107 sury 3 (Al-Imran). A oto przekład tegoż fragmentu:

{Tych czeka kara ogromna w dniu, kiedy jedne twarze pojaśnieją, a inne pociemnieją. A jeśli chodzi o tych, których twarze pociemniały: "Czy wy staliście się niewiernymi, choć przedtem uwierzyliście? Zakosztujcie więc kary za to, iż nie wierzyliście!"A jeśli chodzi o tych, których twarze pojaśniały, to oni będą w miłosierdziu Boga; oni tam będą przebywać na wieki.} [Koran 3:105-108]

Jak więc widać, Koran nie mówi tu o karnacji człowieka, lecz o twarzach, które pociemnieją, bądź pojaśnieją w Dniu Sądu. Czas przyszły wyraźnie wskazuje na to, iż obecny kolor skóry nie ma tu żadnego znaczenia. Nie zostało powiedziane: "Zakosztujcie więc kary za to, iż urodziliście się czarnoskórymi", lecz "za to, iż nie wierzyliście" – a to różnica kolosalna.

Także inny fragment Koranu mówi o fakcie, iż w Dniu Zmartwychwstania twarze bezbożnych pociemnieją, co nie znaczy, iż osoby czarnoskóre są napiętnowane i skazane na Piekło.

{W Dzień Zmartwychwstania zobaczysz tych, którzy pomawiali Boga o kłamstwo, z twarzami poczerniałymi. Czyż nie w Gehennie jest miejsce pobytu dla dumnych?} [Koran 39:60]

Twarz poczerniała na skutek grzeszności, wymyślania kłamstw przeciw Bogu i dumy, które to są powodem kary w życiu przyszłym. O tym, że owo poczernienie nie wskazuje na rasę czy karnację jasno mówi inny fragment Koranu, wyjaśniający przyczynę owej czerni:

{Tych, którzy czynili dobro, czeka piękna nagroda i jeszcze coś więcej. I nie pokryje ich twarzy pył ani poniżenie. Oni będą mieszkańcami Ogrodu, gdzie przebywać będą na wieki. A ci, którzy popełnili złe czyny, otrzymają jako zapłatę zło podobne. I okryje ich poniżenie; nie będą mieli żadnego obrońcy przed Bogiem! Ich twarze zostaną pokryte jakby mrocznymi płatami nocy. Oni będą mieszkańcami ognia, gdzie pozostaną na wieki.} [Koran 10:26-27]

Zastanawiające zatem skąd nasz „znawca tematu” wysnuł wniosek, iż powyższe wersety skazują człowieka na Piekło ze względu na urodzenie z ciemną skórą? Co zatem z mulatami? Mieliby zawisnąć w próżni? A co z rasą żółtą czy czerwoną? Bo chyba ludzie nie dzielą się jedynie na białych i czarnych? Czyżby „islamski rasizm” ograniczał się jedynie do rasy czarnej?

Zadziwiające tym bardziej, że islam od samego początku kładł nacisk na równe traktowanie ludzi niezależnie od rasy czy narodowości:

{O ludzie! Oto stworzyliśmy was z mężczyzny i kobiety i uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali. Zaprawdę, najbardziej szlachetny spośród was, w obliczu Boga, to najbardziej bogobojny spośród was!} [Koran 49:13]

a Prorok Muhammad (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) pouczał:

„O ludzie! Wasz Bóg jest jeden i wasz przodek (Adam) jest jeden. Arab nie jest lepszy od nie-Araba, a nie-Arab nie jest lepszy od Araba, a czerwonoskóry nie jest lepszy od czarnoskórego, a czarnoskóry nie jest lepszy od czerwonoskórego, jak tylko pod względem pobożności”.

Również historia islamu pokazuje, że szacunek należy się każdemu, bez względu na kolor skóry. Weźmy pod uwagę choćby osobę Bilala, czarnoskórego niewolnika, który zaświadczył o jedności Boga. Został uwolniony właśnie przez muzułmanów, a Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wyznaczył go na pierwszego muezzina – dał mu funkcję, o jakiej wielu marzyło. To właśnie on dostąpił zaszczytu wygłaszania azanu, zwoływania wiernych na modlitwę, a jego kolor skóry ani pochodzenie, czy też fakt, że był on niewolnikiem, nie miały żadnego znaczenia. Szlachetni Towarzysze tacy jak Abu Bakr i Umar zwykli nazywać Bilala „naszym mistrzem”. Kiedy jeden z arabskich Towarzyszy – Abu Dharr – nazwał Bilala „synem czarnej kobiety”, Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rozzłościł się na niego i powiedział: „Jesteś człowiekiem, który ma w sobie ignorancję”. Abu Dharr miał tak ogromne wyrzuty sumienia, że przyłożył policzek do ziemi i poprosił Bilala, by stanął na jego drugim policzku, jeżeli chce.

W okresie przedislamskim ludzie czarni czy niewolnicy nie cieszyli się szacunkiem, toteż Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) kładł duży nacisk na wskazywanie na jedność rasy ludzkiej w islamie. W jednym z hadisów powiedział on (o ewentualnym przywódcy muzułmanów):

„Słuchajcie i bądźcie posłuszni, nawet gdyby waszym władcą był etiopski (=czarnoskóry) niewolnik”.

Czy byłoby możliwe okazywanie szacunku osobom różnych narodowości i o różnych kolorach skóry, zapewnianie ich, że jedynym kryterium jakie będzie brane pod uwagę w Dniu Sądu będzie ich bogobojność i uczynki, a jednocześnie głoszenie, iż czarnoskórzy i tak pójdą w Ogień Piekielny?

Pozostaje jedynie pogratulować autorowi wyobraźni... a w razie obaw zalecić maseczki z ogórka – ponoć cerę rozjaśniają ;)

M.

kwietnia 03, 2010

prośba o pomoc

Witam. Jestem studentką trzeciego roku socjologii o specjalizacji - socjologia rodziny. Piszę właśnie pracę licencjacką pt. "Być żoną Araba. Analiza socjologiczna związków małżeńskich Polek z Arabami". Poszukuję kobiet, Polek, będących w związku małżeńskim w Arabem, muzułmaninem. Interesują mnie zarówno Polki chrześcijanki, jak też te które przyjęły islam.

Celem pracy jest ukazanie jak w takim małżeństwie funkcjonuje kobieta. Postaram się zobrazować proces stawania się żoną Araba, w związku z tym chciałabym się zapytać o doświadczenia kobiet na różnych etapach związku, zaczynając od poznania partnera, poprzez małżeństwo oraz dalsze wspólne życie. Interesują mnie takie problemy jak wpływ różnic religijnych oraz kulturowych na wspólne życie. Przyznam, że niekiedy są to jednak pytania prywatne dotyczące np. relacji z mężem, stosunku do hijabu.

Badanie jest całkowicie anonimowe, a wyniki zostaną wykorzystane tylko i wyłącznie w mojej pracy.

Jestem w dość stresującej już sytuacji, ponieważ potrzebuję przeprowadzić około 10 wywiadów, a czasu mam bardzo niewiele. Okazuje się, że umówić się na rozmowę w Warszawie wcale nie jest taką prostą sprawą. Postanowiłam więc spróbować również za pośrednictwem Internetu. W związku z tym zwracam się do Pań z ogromną prośba o pomoc w badaniu. Czy któraś z Pań jest w takim związku i zgodziłaby się porozmawiać ze mną za pomocą komunikatora np. gadu-gadu bądź innego? A może posiadają Panie jakieś kontakty, znajome, które zgodziłyby się na rozmowę?

Bardzo proszę o kontakt

Pozdrawiam Ania