października 12, 2012

od autorek bloga - przerwa

Pokój Wam.

Niestety, autorki bloga pochłonęły obowiązki inne, toteż blog zamilkł. Dodawanie komentarzy zostaje wyłączone - do odwołania.

Zaś Wszelkim Państwu, którzy utyskują na Arabów bądź wyznawców islamu - odpowiadamy: islam to religia, zaś człowiek, który zwie się muzułmanem to drugie. Nie należy patrzeć na to, jak postępują muzułmanie, by poznać religię - należy czytać po prostu - o samym islamie.

Człowiek jest istotą ułomną. Pamiętajmy o tym, i za błędy jednych nie odsądzajmy od wiary i czci drugich, a tym bardziej za błędy ludzkie nie osądzajmy islamu.

Pokój wam i Boże błogosławieństwo.


stycznia 08, 2012

Dusza po śmierci - Al-Barzakh

Jak wiemy z Koranu, śmierć to nie koniec życia danej osoby, to przeniesienie się z jednego świata do drugiego. Dusza zmarłego nie zostaje unicestwiona, lecz znajdzie się w al-Barzakh (przestrzeni pomiędzy tym światem a Życiem Wiecznym). Choć po stanięciu przed Obliczem Allaha powraca do ciała, pozostaje nim połączona w inny sposób niż miało to miejsce w życiu na tym świecie. Po powrocie duszy do ciała, zmarłemu zadane zostają pytania na temat Boga i religii, następnie będzie doświadczać przyjemności bądź cierpienia, w zależności od tego, na co zasłużył. Mimo iż doświadczana może być zarówno dusza jak i ciało zmarłego, nikt z żywych nie może tego zobaczyć, połączenie duszy i ciała jest bowiem zupełnie inne niż znane nam na tym świecie. W wyobrażeniu tego pomóc nam może nieco stan snu, choć i on nie odwzorowuje dokładnie tego, co będzie miało miejsce po śmierci. Mimo że w czasie snu nie działają na nas bodźce zewnętrzne, doświadczamy różnych rzeczy, dobrych lub złych. Sen jest bowiem nazywany w islamie stanem ‘mniejszej śmierci’, kiedy dusza na krótki czas opuszcza ciało.

{Bóg zabiera dusze w chwili śmierci; wzywa także te, które nie umarły, tylko są we śnie. On zatrzymuje te, których śmierć zdecydował, a odsyła inne do wyznaczonego terminu. Zaprawdę, w tym są znaki dla ludzi, którzy się zastanawiają!} [Koran, 39:42]. 

Kiedy śpiący się budzi, dusza powraca do jego ciała. Podczas snu jednak dusza nie opuszcza ciała całkowicie, jest z nim nadal częściowo połączona, dlatego możemy czasem obserwować jaki wpływ na jego ciało ma to, co dusza przeżywa we śnie. Mając zły sen, w którym dusza odczuwa ból, strach, ciało reaguje potem, przyspieszonym oddechem, mocniejszym biciem serca. Mimo to siedząca obok osoba nie widzi ani nie czuje tego, czego doświadcza ów śpiący.

Kiedy człowiek umiera, Anioł Śmierci przybywa, by zabrać jego duszę. Jeśli była to dusza dobra, pobożna i ma zmarłych krewnych należących do Ludzi Raju, to wychodzą jej oni na spotkanie stęsknieni i radośni. Pytają ją o tych, którzy wciąż żyją. Zmarłemu zaś pokazane zostanie jego miejsce w Raju.

Anioły przenoszą duszę poprzez kolejne niebiosa, aż ta trafi przed Oblicze Boga. Następnie wraca ona, by zobaczyć swój pogrzeb. Po złożeniu zwłok w grobie, dusza zajmuje miejsce pomiędzy ciałem a całunem, gdzie anioły - Munkar i Nakir - będą jej zadawać pytania na temat Boga i religii. Zmarły słyszy jeszcze kroki ostatnich biorących udział w pogrzebie osób. Grób poszerza się dla zmarłego i staje się tak obszerny, jak tylko oko może sięgnąć. Zmarły pozostaje w nim aż do Dnia Sądu i doświadcza samych przyjemności. Oczywiście powiększenie grobu, światło i miły zapach unoszący się tam odczuwalne są jedynie dla zmarłego, nie dostrzeże tego wszystkiego nikt żyjący gdyby odkopał grób. Jest to dla nas skryte, tak jak ukryte przed naszym wzrokiem są anioły i dżiny, mimo iż istnieją i są wokół nas.

Tą wędrówkę duszy ze świata tego do al-Barzakh opisuje hadis:

„Kiedy umierający odchodzi z tego świata, udając się do następnego, anioły o twarzach tak jasnych jak słońce schodzą z niebios i siadają wokół niego tłumnie, rozciągając się tak daleko, jak tylko oko może sięgnąć. Następnie przychodzi Anioł Śmierci, siada u jego głowy i mówi: ‘Dobra duszo, wyjdź po przebaczenie i zadowolenie Allaha’. Wtedy dusza wychodzi tak, jak kropla wody spada z bukłaka i anioł chwyta ją. Kiedy ją chwyci, inne anioły nie pozostawiają jej w jego ręku nawet na ułamek sekundy. Zabierają ją i umieszczają w uperfumowanym materiale i wydobywa się z niej zapach jak słodka woń piżma na ziemi. Następnie unoszą ją i którędykolwiek ją niosą, a mija ona anioły, pytają one: ‘Kim jest ta dobra dusza?', a niosące ją anioły odpowiadają: ‘Ten a ten, syn tego a tego”, używając najlepszych imion jakimi nazywali go (zmarłego) ludzie na ziemi. Zanoszą go przed najniższe niebiosa i proszą, by otwarto mu bramę. Ona zostaje dla niego otwarta, a anioły będące blisko Allaha w każdym z niebios towarzyszą mu aż do następnych niebios, aż dotrze do tych niebios, gdzie znajduje się Allah. Allah, Wszechmocny i Majestatyczny, mówi wtedy: ‘Zapiszcie księgę Mojego sługi w ‘illijun (rejestrze w najwyższych niebiosach) i zabierzcie go z powrotem do ziemi. Stworzyłem ich z ziemi i do niej ich zwracam i przyprowadzę ich z niej ponownie.’ Dusza jest wtedy zwracana jej ciału i dwa anioły podchodzą do zmarłego. Sadzają go i pytają: ‘Kto jest twoim Panem?’, a on odpowiada: ‘Moim Panem jest Allah’. Pytają go: ‘Jaka jest twoja religia?’, a on odpowiada: ‘Moją religią jest islam’. Pytają go: ‘Kim jest człowiek, który został do was wysłany?’, a on odpowiada: ‘Wysłannikiem Allaha’. Wtedy głos z góry oświadcza: ‘Mój sługa powiedział prawdę, rozłóżcie więc przed nim dywany Ogrodu i otwórzcie mu bramę do Ogrodu’. Następnie część jego (tj. rajskiego) zapachu przybywa do niego (tj. do zmarłego), jego grób się poszerza tak daleko, jak sięga wzrok i człowiek w pięknym odzieniu i pięknie pachnący podchodzi do niego, mówiąc: ‘Ciesz się tym, co daje ci rozkosz, gdyż to jest dzień, który był ci obiecany’. Zmarły spyta: ‘Kim jesteś? Twoja twarz zapowiada dobro’. On odpowie: ‘Jestem twoimi dobrymi uczynkami’. Wtedy (zmarły) powie: ‘O Panie, niech Godzina Ostateczna przybędzie szybko, bym mógł cieszyć się moją rodziną i mieniem’. (…)”

Kiedy umiera złoczyńca, od pierwszej chwili doświadcza rzeczy strasznych. Otaczają go anioły o ciemnych twarzach, dusza z trudem opuszcza ciało, przy czym doświadcza bólu i cierpienia. 

{…Gdybyś mógł widzieć niesprawiedliwych przebywających w otchłaniach śmierci i anioły z wyciągniętymi rękami: „Wyprowadźcie wasze dusze! Dzisiaj otrzymacie zapłatę – karę poniżenia – za to, iż mówiliście nieprawdę przeciw Bogu i wynosiliście się dumnie ponad Jego znaki!”} [Koran 6:93]. 

Zostaje mu pokazany Raj, by wiedział co stracił, po czym otwarta zostaje dla niego brama Piekła i jest mu pokazane jego miejsce w nim. Brama ta zostaje uchylona podczas życia grobowego i wydobywa się przez nią podmuch ognia. Zmarły doświadcza bólu i różnych form cierpienia, w zależności od rodzaju złych uczynków, które popełnił na ziemi. Istnieje wiele przekazów Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) mówiących o rodzajach kar w grobie.

Odnośnie przejścia duszy z tego świata do drugiego mówi druga część przytoczonego wyżej hadisu:

„(…)Kiedy niewierzący odchodzi z tego świata i przechodzi do przyszłego, anioły z czarnymi twarzami schodzą z niebios niosąc szorstkie sukno, siadają wokół niego (zmarłego) tłumnie, rozprzestrzeniając się tak daleko, jak tylko sięga wzrok. Wtedy przybywa Anioł Śmierci, siada przy jego głowie i mówi: ‘Ohydna duszo, wyjdź do gniewu i niezadowolenia Allaha!’ Wtedy ta dusza rozdziela się w jego ciele i jest z niego wyciągana jak szpikulec wyciągany z mokrej wełny. Anioł ją przechwytuje. Kiedy ją chwyci, inne anioły nie pozostawiają jej w jego ręku ani na ułamek sekundy. Biorą ją i owijają w sukno i wydobywa się z niej smród, jak ten najgorszy na całej ziemi. Następnie unoszą ją i kiedykolwiek mija anioły, one pytają: ‘Kim jest ta ohydna dusza?’, a anioły niosące ją odpowiadają: ‘Taki a taki, syn takiego a takiego’, używając najgorszych imion jakimi ludzie nazywali go (zmarłego) na tym świecie. Zanoszą ją (duszę) przed najniższe niebiosa i proszą o otworzenie dla niej bramy. Ta się jednak nie otwiera. Wysłannik Allaha, pokój i błogosławieństwo Allaha z nim, wyrecytował następnie: {Zaprawdę, dla tych, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki i ponad nie dumnie się wywyższyli, nie będą otwarte bramy nieba i nie wejdą oni do Ogrodu, dopóki wielbłąd nie przejdzie przez igielne ucho. W ten sposób My płacimy grzesznikom.} [7:40]. Wtedy Allah, Wszechmogący i Majestatyczny, powie: ‘Zapiszcie jego księgę w sidżdżin (najniższym poziomie Piekła)’. Nastęnie jego dusza zostaje zrzucona. Dalej, Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wyrecytował: {A z tym, kto dodaje Bogu współtowarzyszy, jest tak, jakby on spadł z nieba i pochwyciły go ptaki; albo jakby go uniósł wiatr w odległe miejsce.} [22:31]. Następnie ta dusza powraca do swojego ciała i dwa anioły przychodzą i pytają zmarłego: ‘Kim jest twój Pan?’, a on odpowiada: ‘Alas, alas, nie wiem!’. Pytają go: ‘Jaka jest twoja religia?’, a on odpowiada: ‘Alas, alas (okrzyk będący wyrazem cierpienia, lęku przed czymś złym - przyp. tłum.), nie wiem’. Pytają: ‘Kim jest człowiek, który został do was wysłany?’, a on odpowiada: ‘Alas, alas, nie wiem’. Następnie głos z góry powie: ‘Mój sługa skłamał, więc rozłóżcie przed nim dywany z Ognia i otwórzcie dla niego bramę Ognia!’. Wtedy przybywa do niego (zmarłego) gorący podmuch, jego grób staje się tak wąski, że jego żebra zostają ściśnięte, a człowiek o okropnej twarzy i ubraniach, od którego czuć straszny odór, podejdzie do niego, mówiąc: ‘Smuć się z powodu tego, co przyniosło ci hańbę, gdyż to jest dzień, który był ci obiecany’. Ona zapyta: ‘Kim jesteś? Twoja twarz przepowiada zło’. Odpowie: ‘Jestem twoimi złymi uczynkami’. Wtedy (zmarły) powie: ‘O panie, niech Ostatnia Godzina nie nadejdzie’.”

Kara grobu może trwać aż do Dnia Sądu, jak np. w przypadku osób niewierzących; dla tych, którzy popełnili mniejsze grzechy, wymierzona kara może zakończyć się wcześniej.

Już sama wizja przebywania w al-Barzakh powinna nas skłonić do zadbania o to życie, byśmy mogli je przeżyć dobrze i znaleźć się pomiędzy tymi, dla których życie grobowe będzie przyjemne i którzy z niecierpliwością wyczekiwać będą Dnia Sądu i zajęcia miejsca w Raju - siedzibie ostatecznej. Prośmy Allaha o wybaczenie i ustrzeżenie nas przed karą grobu, nie zapominając również o tym, co będzie działało na naszą korzyść także i po śmierci:

  • sadaka (darowizna) trwała, np. zasadzenie drzewa dostarczającego cienia i/lub owoców innym jeszcze po naszej śmierci;
  • wiedza, z której ludzie czerpią korzyści nawet kiedy nas już nie ma;
  • bogobojne dzieci modlące się za nas po naszej śmierci.

Wszystko to może złagodzić ewentualną karę w życiu grobowym.

"O Panie, szukam u Ciebie schronienia przed karą grobu, 
szukam u Ciebie schronienia przed męką Dadżdżala (fałszywego mesjasza)
szukam u Ciebie schronienia przed życiem i śmiercią;
O Allahu, szukam u Ciebie schronienia przed grzechem i zgubą."
(Dua Proroka, pokój i błogosławieństwo Allaha z nim. Al-Buchari 798, Muslim 589)




Na podstawie:

października 08, 2011

ankieta

Salam alejkum wa rahmatullah

Pani Katarzyna Górak - Sosnowska prosi o udział w ankiecie mającej pomóc w opracowaniu artykułu na ten temat aktywności internetowej muzułmanek na świecie.

października 07, 2011

Pokojowa Nagroda Nobla

Tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla zostanie podzielona między trzy kobiety: Ellen Johnson-Sirleaf, Leymah Gbowee i Tawakkul Karman. Dwie Liberyjki i Jemenka otrzymały Nobla w uznaniu ich bezkrwawej, pokojowej i skutecznej walki o pokój i prawa kobiet. Trzy panie podzielą się nagrodą wartą 1,5 mln. dolarów.

Leymah Gbowee jest działaczką na rzecz praw człowieka. Liberyjka prowadziła długą i zakończoną sukcesem kampanię na rzecz zakończenia przemocy i rozlewu krwi w swoim kraju, m.in. zmobilizowała liberyjskie kobiety do ogłoszenia tzw. "strajku seksualnego", który polegał na tym, że kobiety odmawiały mężczyznom seksu, dopóki ci nie spełnią ich żądań - przerwania spirali przemocy. Liberyjskiej działacze udało się zjednoczyć kobiety ponad plemiennymi, etnicznymi i religijnymi podziałami. Dzięki jej pracy udało się zakończyć wojnę domową w Liberii, a kobiety zapewniły sobie prawo do głosowania. Druga z nagrodzonych, jemeńska dziennikarka Tawakkul Karman jest bojowniczką na rzecz praw człowieka, demokracji i wolności słowa. Trzecia laureatka, 72-letnia Ellen Johnson-Sirleaf to obecna prezydent Liberii, pierwsza kobieta-prezydent w Afryce. Ubiega się o drugą kadencję. Jednak według dziennikarza "Gazety Wyborczej", Wojciecha Jagielskiego, przyznanie Johnson-Sirleaf Pokojowego Nobla za zasługi w zakończeniu wojny w Liberii budzi bardzo duże kontrowersje.

Nagroda za walkę bez przemocy o pokój i prawa kobiet

Ogłaszając laureatów nagrody, szef Komitetu Noblowskiego Thorbjoern Jagland powiedział, że "nie uda się osiągnąć demokracji i trwałego pokoju w świecie, jeżeli kobiety nie otrzymają takich samych szans i możliwości wpływu na rozwój we wszystkich jego społecznych aspektach". Podkreślił, że Ellen Johnson-Sirleaf, Leymah Gbowee i Tawakkul Karman otrzymały nagrodę za walkę bez użycia przemocy na rzecz bezpieczeństwa kobiet i na rzecz prawa kobiet do pełnego uczestnictwa w procesie budowania pokoju w świecie.

Szef Komitetu Noblowskiego: Laureat jest oczywisty

Nie sprawdziła się tym samym prognoza norweskiej agencji NTB, która do grona faworytów zaliczyła byłego kanclerza Niemiec Helmuta Kohla, oceniając jego szanse na równe z Unią Europejską. Po wywiadzie, jakiego udzielił NTB przewodniczący Komitetu Noblowskiego Thorbjoern Jagland, głosy typujące jako absolutnych faworytów działaczy internetowych z państw Afryki Północnej, którzy wzniecili arabską rewolucję, ostudziły się.

Jagland pośrednio dał do zrozumienia, że określanie aktywistów egipskich i tunezyjskich jako pewnych zwycięzców jest błędne. Powiedział, że w tym roku laureat jest "oczywisty" i wyraził zdziwienie, że "komentatorzy i eksperci" nie podchwycili nazwiska, czy nazwy. Zdaniem NTB poza Kohlem równie duże szanse miała Unia Europejska, ponieważ w przeszłości wielokrotnie słyszano, jak Jagland otwarcie opowiadał się za nagrodą dla UE. Zdaniem obserwatorów laureat Nagrody miał w tym roku być mniej kontrowersyjny niż np. prezydent USA Barack Obama, uhonorowany nią w 2009 r. zaledwie kilka miesięcy po objęciu urzędu.

Wśród innych kandydatów wymieniano satelitarny kanał informacyjny Al-Dżazira, Unię Europejską, współzałożycielkę rosyjskiej organizacji Memoriał Swietłanę Gannuszkinę, liberyjską pacyfistkę Leymah Gbowee i kubańskiego dysydenta Osvaldo Paye Sardinasa.

sierpnia 27, 2011

podróż Nasrudduna

Mułła z rodziną wyruszył w daleką podróż do rodziny. Wstali wczesnym rankiem, zapakowali tobołki i prowiant, obładowali nimi osiołka i wymaszerowali. Pod wieczór Nasruddin spytał żony:

- Jak długo będziemy jeszcze szli?

- Idąc dziś i jutro będziemy mieli jeszcze dwa dni przed sobą - odparła mądra kobieta.

- Powiedziałabyś po prostu, że to połowa drogi...

sierpnia 24, 2011

wykład - Warszawa

Kolektyw Ibn Feras zaprasza na wykład, który odbędzie się 27 sierpnia o godzinie 17:00 w meczecie przy ul. Wiertniczej.

sierpnia 21, 2011

piłkarski post w praktyce

Ramadan - przekleństwo czołowych klubów świata. W trakcie świętego miesiąca piłkarze, którzy są wyznawcami islamu, poszczą od świtu do zmierzchu. Okazuje się, że w futbolowym światku wymyślili kilka sposób na ominięcie zasad Koranu.

1 sierpnia 2011 rozpoczął się dziewiąty, święty miesiąc w kalendarzu muzułmańskim. Gorliwi wyznawcy islamu będą pościć: za dnia nie spojrzą na jedzenie i picie, nie ma mowy też o paleniu tytoniu i uciechach cielesnych. – To czas, który poświęcam wyłącznie swojej duszy – zapewnia Frederic Kanoute, napastnik FC Sevilla.

Wśród gwiazd światowej piłki nie brakuje wyznawców islamu. Ramadan co roku obchodzą m.in. Yaya Toure (Manchester City), Eric Abidal (Barcelona), Mammadou Diarra (AS Monako), Karim Benzema (Real Madryt), Hatem Ben Arfa (Newcastle). W naszej ekstraklasie poszczą np. Saidi Ntibazonkiza z Cracovii i Souhail Ben Radhia z Widzewa.

Wycieńczeni, ale wierni

Jak wygląda dzień piłkarza, który właśnie obchodzi ramadan? Najlepiej obrazuje to sytuacja sprzed dekady. Halowa reprezentacja Egiptu pojechała na mistrzostwa świata i była rewelacją rozgrywek. Zaczął się jednak ramadan: piłkarze nie jedli od świtu do zmierzchu: na główny posiłek sztab szkoleniowy budził ich o godz. 4 nad ranem, po czym wracali do łóżek.

O odżywkach i kroplówkach nie było mowy. – W kluczowych momentach zabrakło nam energii i szybkości – ubolewał po porażce z Argentyną selekcjoner Egipcjan. Właśnie tego obawiają się trenerzy od hiszpańskiej Primiera Division po rosyjską Premier Ligę. Mówiąc krótko: wycieńczenia organizmów.

Algierczyk Antar Yahia, były gracz niemieckiego Bochum opowiadał, jak razem z reprezentacją jechał na mecz z Zambią. – Na miejsce dotarliśmy o siódmej wieczorem i byliśmy od rana na czczo. Mecz rozpoczął się trzy godziny później po zachodzie słońca. Było ciężko, ale wiara pozwala pokonywać problemy – zapewniał.

Muzułmanie zwykle przekonują, że świętowanie ramadanu nie ma żadnego wpływu na ich formę sportową. Naukowcy nie mają jednak wątpliwości, że na obowiązkowy post zaburza funkcjonowanie organizmu: prowadzi do odwodnienia i spadku poziomu glukozy we krwi, co ma wpływ na dyspozycję fizyczną.

Przed rokiem Saidi Ntibazonkiza, skrzydłowy Cracovii schudł podczas pierwszego tygodnia ramadanu aż 5 kilogramów i złapał kontuzję w jedynym meczu, który rozegrał w trakcie postu. – Uraz to efekt odwodnienia organizmu – narzekał Rafał Ulatowski, wówczas trener drużyny.

Sam post to nie wszystko: dobry muzułmanin powinien też modlić się co trzy godziny. A co jeśli czas modlitwy wypadnie w trakcie meczu? Wspomniany Kanoute opowiadał, że podczas ramadanu zwykł zwracać się do Allaha nawet w szatni. – Moi koledzy to szanują. Wiedzą, że wiara mnie umacnia – podkreślał napastnik.

Allah patrzy, ale…

W styczniu 2010 roku skrzydłowy Frank Ribery, który przyjął muzułmańskie imię Bilal Yusuf Mohammed – jak na gorliwego wyznawcę islamu przystało - odwiedził Mekkę podczas obozu Bayernu Monachium w Arabii Saudyjskiej. Kilka miesięcy później Ribery trafił na okładki gazet.

Nim wybuchł skandal z niewiernym Francuzem w roli głównej, wiadome było już, że piłkarz niewiele robi sobie z reguł islamu. Ku uciesze włodarzy Bayernu Monachium nigdy nie zamierzał przestrzegać zasad ramadanu. – Jestem profesjonalistą. Mogę pościć, ale nie przed meczami – powtarzał w wywiadach.

Inni piłkarze-muzułmanie raczej wolą nie narażać się Allahowi i konserwatywnym duchownym. Np. przed rokiem Seydou Keita z FC Barcelony postanowił nie jeść i nie pić za dnia w trakcie cyklu treningowego, ale już podczas meczu uzupełniał płyny. Z kolei Karim Benzema postanowił liczyć dni ramadanu, podczas których nie świętował, by odrobić "straty" po przejściu na emeryturę.

W niemieckim FC Koeln sprytnie rozwiązali problem z Youssefem Mohamadem. Libański obrońca w trakcie ramadanu przed meczami dostawał od sztabu szkoleniowego kilka krótkich tras do pokonania. Dlaczego? W podróży nawet najgorętszy zwolennik islamu ma prawo wyboru: może pościć, ale nie musi.

W drugoligowym FSV Frankfurt postawiono na bardziej racjonalne metody: trójce piłkarzy, którzy świętowali ramadan zaproponowali podpisanie specjalnych klauzuli do kontraktu (a te zabraniały postu) lub rozwiązanie umów. Cała trójka sięgnęła po długopisy i zrezygnowała z religijnego obowiązku.

Przed rokiem w Bundeslidze odetchnęli z ulgą. Islamska rada w Niemczech uznała, że piłkarze wykonują swój zawód, a to zwalnia ich z przestrzegania ścisłych reguł ramadanu. Podobnie rozwiązali problem działacze serbskiej Crveny Zvezda, którzy zwrócili się do muftiego Belgradu o jego zgodę na to, by Mohammed-Awal Issah (ostatnio przeszedł do norweskiego Rosenborga) mógł jeść i pić w dniu meczów. Duchowny zwlekał z decyzją, ale ostatecznie przychylił się do nietypowej prośby.

Ramadan pokonał Mourinho

Kluby najczęściej zwracają się jednak do specjalistów od żywienia. Gdy Ibrahim Afellay występował w PSV Eindhoven zespół dietetyków opracował specjalną dietę, która pozwalała mu na zachowanie sił podczas postu (zasady ramadanu nie zezwalają na przyjmowania wszelkich odżywek i kroplówek).

Po transferze do Barcelony Holender też trafi pod skrzydła dietetyków, którzy zajmowali się m.in. przypadkiem Erica Abidala. Zresztą w Hiszpanii tego typu praktyki są na porządku dziennym. W Realu Madryt na świętowanie ramadanu musiał nawet wyrazić zgodę ekscentryczny Jose Mourinho.

Dwa lata temu za sprawą Portugalczyka doszło niemal do religijnego skandalu we Włoszech. Mourinho, ówczesny szkoleniowiec Interu Mediolan podziękował Sulleyowi Muntariemu za grę po… zaledwie dwóch kwadransach meczu z Bari. - To okres ramadanu, a on był wyraźnie zmęczony – argumentował szkoleniowiec.

Znany z ciętego języka Mourinho zasugerował też, że to właśnie post ma największy wpływ na postawę reprezentanta Ghany. Odważne wypowiedzi szkoleniowca nie spodobały się miejscowym duchownym, a sprawą zainteresowali się nawet dziennikarze prestiżowej gazety "Time".

– Jak zwykle Mourinho mówi za dużo – podsumował Mohamed Nour Dachan, lider włoskich środowisk muzułmańskich. Włosi wcale nie byli oburzeni. Oliwy do ognia dolał wówczas Claudio Lotito, prezes Lazio Rzym, który niefortunnie stwierdził, że nie kupiłby piłkarza, który "ma taki problem".

Ramadan stanowi duży problem we francuskiej Ligue 1. Przed dwoma laty miejscowa prasa poświęciła dużo miejsca Antoine Kombouare, trenerowi Paris Saint-Germain. Szkoleniowiec zapowiedział, że nie będzie stawiał na piłkarzy, którzy zamierzają pościć. Argumentował, że w ten sposób chroni ich zdrowie, co nie spodobało się wyznawcom islamu.

Siła płynie z ducha

Wszelkie dyskusje uciął na łamach "Time" dr Stefano Tirelli, osobisty trener Muntariego i kilku innych gwiazd, który wcześniej pracował w krajach muzułmańskich. – Z medycznego punktu widzenia ramadan nie wpływa najlepiej na organizm. Daje jednak zawodnikom psychiczną siłę i determinację, które pozwalają przezwyciężyć problemy związane z postem – podkreślił.

Rzeczywiście, nie brakuje na to dowodów. W 2003 roku w Arabii Saudyjskiej odbyły się młodzieżowe mistrzostwa świata. Impreza rozpoczęła się tydzień po zakończeniu ramadanu. Fazę grupową przeszli m.in. Egipcjanie i reprezentanci gospodarzy, którzy podczas przygotowań do zawodów… cały czas pościli.

Wspomniany już Kanoute potrafił zdobywać seriami gole podczas ramadanu, ale też złapać czerwoną kartkę (w trakcie świętego miesiąca muzułmanin powinien wystrzec się wszelkich przejawów agresji). – Ramadan to osobista sprawa każdego muzułmanina. Poczytajcie Koran, a dowiecie się, że post daje mi ogromną siłę – radził dziennikarzom.

sierpnia 20, 2011

podpalenie polskiego meczetu

Policja prowadzi śledztwo w związku z włamaniem i pożarem w budynku użytkowanym przez Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształowania Kulturalnego w Białymstoku. Sprawcy wyłamali zamki w drzwiach, dokonali zniszczeń wewnątrz, po czym wzniecili pożar w łazience.
Ogień został zauważony po godzinie 1.00 w nocy. Pożar w łazience został szybko ugaszony, straty oszacowane zostały na 15 tys. zł - poinformowała straż pożarna. Nikt nie odniósł obrażeń, w tym czasie w budynku nie było nikogo z użytkowników.
Justyna Aćman z zespołu prasowego podlaskiej policji powiedziała, że na miejscu zebrano dużo śladów, zabezpieczone zostały także zapisy monitoringu. Wiadomo na razie, że sprawcy wyłamali zamki w drzwiach, po wejściu do środka zniszczyli drewniane podłogi i inne drewniane elementy, po czym w łazience rozlali łatwopalną substancję i wzniecili pożar.
Budynek przy ul. Hetmańskiej, gdzie doszło do pożaru, jest jednym z dwóch centrów muzułmańskich w Białymstoku. Drugim jest Dom Modlitw, gdzie mieści się też biuro Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

sierpnia 17, 2011

wykład dla kobiet

W dniu 21.08 o godz. 17.00 w meczecie przy ul. Wiertniczej w Warszawie odbędą się wykłady dla kobiet, a po nich modlitwa i iftar.

Tematyka wykładów: szczerość w islamie oraz święto Id Al-Fitr.

sierpnia 15, 2011

kiedy zachodzi słońce

Muzułmanie w najwyższym wieżowcu świata Burdż Chalifa w Dubaju będą musieli dłużej zachować post niż ich sąsiedzi na dole. Zdecydował o tym wielki mufti Dubaju, Mohammed al-Kubajsi podczas rozpoczętego w zeszłym tygodniu ramadanu - czyli islamskiego okresu wstrzemięźliwości.

Podczas ramadanu trzeba pościć od świtu do zmierzchu. Mufti wydał zarządzenie: ci, którzy mieszkają od 80. piętra wzwyż muszą pościć o dwie minuty dłużej wieczorem niż mieszkańcy niższych pięter.

Wstrzemięźliwość dłuższą o trzy minuty mają zachować ludzie mieszkający powyżej 150. piętra. Jest tak dlatego, że wieczorem z dużej wysokości dłużej widać słońce.

Duchowny przywódca podkreśla, że podobne zasady obowiązują wyznawców podróżujących samolotem oraz tych, którzy mieszkają w górach.

Fizycy teoretyczni zwracają natomiast uwagę, że dokładne obliczenia dotyczące drapaczy chmur powinny uwzględniać efekty teorii względności. Zgodnie z kalkulacjami autora teorii, Alberta Einsteina, czas na wysokich piętrach biegnie bowiem nieco szybciej niż na dole. Faktyczna różnica jest jednak niewielka - wynosi ułamki sekund.

sierpnia 13, 2011

dzień ramadanowy w Poznaniu


Spotkanie o charakterze otwartym dla muzułmanów i nie tylko odbędzie się 19 sierpnia 2011 o godzinie 17.oo. Planowani goście: Nidal Abu Tabaq , Prezydent Miasta Poznania, Wojewoda Wielkopolski, ks. proboszcz, przedstawiciej diecezji ds. dialogu międzyreligijnego, Ambasador Arabii Saudyjskiej, Imamowie z innych miast w Polsce i inni. Więcej na ten temat na stronie LM.

sierpnia 10, 2011

tatarski dzień ramadanowy...

... odbędzie się w sobotę 13.09.1432h.- 13.08.2011r. w Centrum Kultury Muzułmańskiej na ulicy Hetmańskiej 63 o godzinie 18 .dzień ten odbędzie się na cześć społeczności tatarskiej w województwie podlaskim , a w programie przewidywane będzie: recytacja z Koranu, krótka przemowa przedstawiciela społeczności tatarskiej oraz krótka przemowa i refleksja o Ramadanie dla imama i dyrektora Centrum Kultury Muzułmańskiej w Białymstoku. Program zakończy się modlitwą „magrib” po czym odbędzie się uroczysta kolacja ramadanowa „iftar”.

sierpnia 08, 2011

islam po skandynawsku

Szwed przeszedł na islam, bo wiara proroka Mahometa dobrze wpasowuje się w jego lewicowy światopogląd. W rodzinie nie jest jedynym muzułmaninem.

Historia Malcolma jest intrygująca. Niełatwo ją zrozumieć. Dlaczego lewicujący młody człowiek z jednego z najbardziej świeckich i liberalnych krajów świata został pobożnym muzułmaninem? 34-letni nauczyciel muzyki ze Sztokholmu, który prosił o nieujawnianie nazwiska, twierdzi, że taka decyzja jest zwieńczeniem długiej podróży w imię poszukiwania wiary i umocnienia przekonań religijnych. – Nigdy nie wątpiłem, że jestem człowiekiem wierzącym – mówi autorom bloga Babylon & Beyond podczas swojej wizyty w Bejrucie. – Odnoszę wrażenie, że moja wiara zawsze była taka sama, lecz najbardziej przejrzyście sformułowana jest w islamie.

Przechodząc na islam Malcolm stał się członkiem społeczności o bardzo określonych poglądach w kraju, w którym wielu osobom trudno jasno wyrazić swoją tożsamość. – Czuję się znakomicie jako muzułmanin – mówi Malcolm. – Ludzie są istotami społecznymi i każdy chce odczuwać przynależność do grupy: klanu, narodu lub zespołu piłkarskiego. Ja wolę przynależeć go grupy, która nie jest ani narodem, ani zespołem piłkarskim.

Dorastając w protestanckiej Szwecji Malcolm czuł, że wraz z wiekiem jego przywiązanie do protestantyzmu słabnie. Zaczął więc studiować różne religie i czytać teksty filozoficzne. Z czasem zaczął odczuwać fascynację islamem i jego przesłaniem, szczególnie w sferze ciągłego poszukiwania wiedzy. Spędzał wiele godzin w internecie , czytając o islamie i Koranie, a także ucząc się recytacji Koranu i opanowując pamięciowo poszczególne jego rozdziały. Malcolm nie jest jedynym członkiem swojej rodziny, który przeszedł na islam. Również jego brat jest muzułmaninem.

Malcolm twierdzi, że na zawsze zapamięta dzień, w którym oficjalnie stał się muzułmaninem. Było to trzy lata temu. Jak zawsze uczestniczył w piątkowych modłach w wielkim meczecie w Sztokholmie. Po ich zakończeniu imam powiedział przez mikrofon: – Dziś jeden z naszych braci wypowie Shahada, czyli muzułmańskie wyznanie wiary. W meczecie zapadła cisza, kiedy niebieskooki Szwed o blond włosach podniósł się z miejsca i wspólnie z imamem zaczął czytać arabski tekst. Malcolma obserwowała żona, która również jest muzułmanką. – Czułem się wspaniale. Po ceremonii wszyscy podchodzili, obejmowali mnie i gratulowali, a facet z Maroka dał mi w prezencie kaftan – wspomina tamtą chwilę Malcolm. Odtąd ściśle przestrzega on zasad Koranu. Na jego stole nie ma miejsca na wieprzowinę ani alkohol. W weekendy nie ma mowy o hazardzie w kasynach. Podczas świętego miesiąca, ramadanu, Malcolm pości. Kiedy tylko może, uczęszcza na piątkowe modły w meczecie.

Malcolm dodaje, że jego brat przestrzega zasad islamu z jeszcze większą gorliwością. A co jemu podoba się w islamie? Malcolm twierdzi, że ta religia po części pasuje do jego lewicowych poglądów. – W tym sensie islam naprawdę mi odpowiada – mówi. – Jestem całkowicie przeciwny kapitalizmowi.

Będąc muzułmaninem i Europejczykiem Malcolm z niepokojem przygląda się temu, co on i współwyznawcy nazywają nagonką na islam. Chodzi o zakaz noszenia burek we Francji, budowania minaretów w Szwajcarii, a także o rosnącą popularność skrajnie prawicowych partii w wielu państwach europejskich. We wrześniu w kontekście islamu głośno zrobiło się o Szwecji, kiedy do parlamentu trafiła skrajnie prawicowa, antyimigracyjna partia Szwedzkich Demokratów. Jej członkowie twierdzą, że islam jest „nieszwedzki”, a muzułmanie powinni być zachęcani do opuszczania kraju za pomocą polityki „kija i marchewki”.

sierpnia 03, 2011

o ramadanie (2)

Ramadan, czyli miesięczny post, rozpoczęli w poniedziałek polscy wyznawcy islamu. Zakończy go radosne święto Ramadan Bajram, jedno z dwóch najważniejszych u muzułmanów, którego trzydniowe obchody rozpoczną się 30 sierpnia.

30-dniowy post wyznawców islamu to dziewiąty miesiąc opartego na fazach księżyca roku muzułmańskiego. Liczony w ten sposób rok jest jednak krótszy o jedenaście dni od roku tradycyjnego, określanego czasem obiegu Ziemi wokół Słońca. Dlatego też termin rozpoczęcia postu, jak i innych uroczystości i świąt islamskich ulega ciągłym przesunięciom w kalendarzu gregoriańskim.

Ścisły post w Ramadanie jest jedną z pięciu najważniejszych zasad (filarów) islamu, obok wyznania wiary, modlitw, jałmużny i pielgrzymki. Obowiązuje od wschodu do zachodu słońca wszystkich zdrowych, dorosłych muzułmanów. Zwalnia z niego całkowicie lub czasowo m.in. choroba nieuleczalna, ciąża czy karmienie piersią.

Dlatego - jak podkreśla przewodniczący Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, mufti Tomasz Miśkiewicz - w imię wierności zasadom swej religii, na trzydzieści dni także muzułmanie w Polsce rezygnują od wschodu do zachodu słońca z jedzenia, picia oraz także np. palenia papierosów czy kontaktów seksualnych.

Ważnym elementem postu jest też jałmużna. Jak wyjaśnił mufti, jeśli nie jest spełniony obowiązek jałmużny, post jest "zawieszony", czyli nie może być przyjęty. Jałmużna może być symboliczna. Np. polscy muzułmanie przekazują po ok. 10 zł na cel społeczny: pomoc osobom starszym, samotnym matkom czy uchodźcom.

Podkreślił, że intencją postu nie jest umartwianie się czy zaprzeczanie potrzebom ciała. "Jest on danym od Najwyższego zaleceniem oderwania się od rutyny codzienności, często jedynie konsumpcyjnej, pozbawionej życzliwego zrozumienia tego, co nas otacza" - podkreślił.

Muzułmański Związek Religijny w RP napisał w okolicznościowym posłaniu do wiernych, by czas postu wykorzystali na "oczyszczenie duszy i serca, na pogłębienie wiary". "Bądźmy dobrzy, a Bóg nam wynagrodzi" - napisali liderzy związku.

Liczbę wiernych należących do organizacji szacują oni na ok. 5 tysięcy osób. To przede wszystkim polscy Tatarzy. Większość polskich muzułmanów mieszka w województwie podlaskim, gdzie w Bohonikach i Kruszynianach są dwa ostatnie na ziemiach polskich zabytkowe meczety, a przy nich mizary, czyli muzułmańskie cmentarze.

Wraz z cudzoziemcami liczbę wszystkich wyznawców islamu w Polsce szacuje się na 20-25 tysięcy. Cudzoziemcy to przede wszystkim studenci, dyplomaci, biznesmeni i uchodźcy z krajów muzułmańskich.

źródło: PAP

sierpnia 02, 2011

makijaż w ramadanie

Mam pytanie odnośnie makijażu w Ramadan. Czy w ogóle nie można sie malować, czy można wykonać delikatny makijaż?

W związku z powyższym pytaniem należy wyjaśnić dwie kwestie:
  1. Według islamu kobieta nie powinna podkreślać ani prezentować (obowiązek hidżabu) swojej urody przed mężczyznami nie należącymi do rodziny. Zakaz ten obowiązuje cały rok i nie ma związku z ramadanem, w żadnej sytuacji (święta, uroczystości) nie przestaje obowiązywać.

  2. Żaden makijaż, perfumy, czy inny sposób podkreślenia urody, nie unieważnia ablucji, postu, modlitwy. Uczeni mają wątpliwości co do szminki, którą można zjeść, więc w okresie postu lepiej jej unikać (w ramach określonych przez punkt 1).

sierpnia 01, 2011

o ramadanie

Od poniedziałku przez trzydzieści dni muzułmanie z Podlasia będą pościć i wspólnie modlić się w meczetach w Bohonikach, Kruszynianach, Suchowoli i Białymstoku.

W niedzielę o godz. 20.30 Tatarzy z Podlasia, a także inni wyznawcy Allaha rozpoczęli modlitwy wprowadzające do miesiąca postu - ramadanu. W kulturze islamu obowiązuje kalendarz księżycowy, oparty na obrotach Księżyca wokół Ziemi, w którym rok jest krótszy o 11 dni w porównaniu z kalendarzem słonecznym, czyli ma 354 dni. Dlatego terminy wszystkich świąt muzułmańskich ulegają przesunięciu.

Od poniedziałku, od brzasku słońca do jego zachodu, muzułmanie nie mogą nic jeść, oddają się kontemplacji Koranu. W Polsce jest ich około 4,5 tys., w samym Białymstoku żyje około 1,2 tys. muzułmanów.

Ramadan obchodzony jest na pamiątkę przekazania Koranu Mahometowi przez Archanioła Gabriela. Post służy oczyszczeniu ciała i duszy, a jednocześnie wierni częściej sięgają do świętej księgi.

Jak wygląda życie w czasie tych trzydziestu dni postu? Aż do 13 października muzułmanie nie jedzą już po wschodzie słońca, a kolację zaczynają dopiero po zachodzie. Podczas postu jedzą mięso, oczywiście nie wieprzowinę. To szczególny czas, kiedy muzułmanie gromadzą się na rodzinnych kolacjach, a potem wspólnie się modlą. Każdego wieczoru w meczetach w Bohonikach, Kruszynianach i Suchowoli, a także w Białymstoku przy ulicach Hetmańskiej i Grzybowej odprawiane będą modlitwy. Dziesięć ostatnich nocy postu nazywa się szczęśliwymi. Jedną z nich jest Noc Przeznaczenia, podczas której Bóg przebacza grzechy, ale wierni w tym czasie muszą się modlić. Zakończenie postu obchodzone jest jako trzydniowe radosne święto, zwane Ramadan Bajram.

lipca 31, 2011

ramadan mubarak


Jak co roku zespół autorek bloga życzy wszystkim dobrego miesiąca ramadan:

pełnego refleksji, wiary, cierpliwości,
owocnego postu,

dzięki którym

zbliżamy się do Stwórcy.


Więcej o ramadanie i poście:


lipca 30, 2011

ramadan 2011 w Polsce

Rada imamów LM na podstawie decyzji ECFR oraz MZR ogłaszają poniedziałek 1 sierpnia 2011 roku pierwszym dniem ramadanu w Polsce. 31 lipca po modlitwie isza, w meczetach i domach modlitwy zostaną odprawione pierwsze modlitwy tarawih.

Centra islamskie LM:
  1. Wrocław - Muzułmańskie Centrum Kulturalno-Oświatowe
    ul. Kasprowicza 24
  2. Katowice - Centrum Kultury Islamu
    ul. Warszawska 50 a
  3. Lublin - Centrum Islamu
    ul. Namysłowskiego 2
  4. Poznań - Centrum Muzułmańskie
    ul. Biedrzyckiego 13
  5. Białystok - Centrum Islamu
    ul. Hetmańska 63
Centra islamskie MZR:
  1. Białystok
    ul. Grzybowa 42
  2. Bohoniki
  3. Bydgoszcz
    ul. Emilianowska 5
  4. Kruszyniany
  5. Gdańsk
    ul. Abrahama 17a
  6. Suchowola ul. Goniądzka 2
  7. Warszawa
    ul.Wiertnicza 103
    ul. Bodycha 41

lipca 27, 2011

hura! koniec ze scanningiem ciała

Po miesiącach protestów przeciwko szczegółowym kontrolom bezpieczeństwa na lotniskach, a przede wszystkim posługiwania się w tym celu skanerami odkrywającymi szczegóły anatomiczne pasażerów amerykański urząd TSA dał za wygraną.

Metoda jednak nie zniknie. TSA (Trasportation Security Administration) ogłosił w środę, że obraz przedstawiający dotychczas, bądź co bądź, nagiego pasażera zostanie zastąpiony symbolicznym obrysem sylwetki skanowanej osoby. W jego ramach maszyna zaznaczać będzie obszary ciała, w których występują "anomalie", sygnalizując, bądź nie konieczność szczegółowego przeszukania pasażera.

Jak twierdzi John Pistone z TSA, nie ma potrzeby wymieniać skanerów na nowe, wystarczy podmienić oprogramowanie:

Ta aktualizacja oprogramowania pozwoli nam wciąż zapewniac wysoki poziom bezpieczeństwa, za pomocą zaawansowanej technologii obrazowania (falami 241-milimetrowymi - przyp.red.), jednocześnie ułatwiając pasażerom poddanie się procedurze.

czerwca 28, 2011

potrzebna "pomoc prezentowa"

Witam! Przepraszam, że niepokoję w być może mało istotnej sprawie. Tak się złożyło, że moim wybrankiem jest muzułmanin, egipcjanin. Wkrótce, po raz pierwszy będę miała okazję poznać jego rodziców. I tu powstaje problem. Co podarować mamie chłopaka - muzułmance w wieku 45 lat?? Nie wiem co mogłoby jej sie przydać, bo w ich domu nigdy nie byłam. Myślałm o jakimś polskim akcencie, ale nie wiem czy obrus "łowicki", bądź "kaszubski" to najlepszy pomysł ;-). Stanęło na jedwabnym szalu-chuście (nie wiem jaki kolor,wzorzysty, czy gładki????) Dziewczyny, jeśli macie jakis pomysł, doradźcie proszę.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
Kasia