lutego 23, 2009

donacje organów ludzkich, autopsja

PYTANIE: Czy muzułmanie mogą oddawać swoje organy i czy mogą być poddawani autopsji?

Przede wszystkim, trzeba podkreślić, że szarijat wielce zaleca jak najszybsze pochowanie zmarłej osoby. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) powiedział: „Śpieszcie z pochówkiem waszych zmarłych. Jeśli zmarły był dobrym człowiekiem, (chowając go – przyp. tłum.) stawicie go przed czymś lepszym. A jeśli było inaczej (nie był dobrą osobą - przyp. tłum.), (chowając go) zdejmujecie z waszych karków (barków) zły (ciężar)”. [Al-Buchari & Muslim]

Islam również bardzo troszczy się o człowieka, zarówno za życia jak i po śmierci. Dżabir Ibn Abdullah (oby Allah był z niego zadowolony) powiedział: „Pewnego dnia towarzyszyliśmy Prorokowi (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) w pogrzebie pewnej osoby. Kiedy doszliśmy do grobów, usiedliśmy. Grabarz wyciągnął kość – nogi lub innego organu – i zaczął ją łamać. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) powiedział: „Nie łam jej, gdyż łamanie tej kości, nawet po śmierci jej właściciela, jest jak łamanie jej za jego życia”. (Przekazał Malik, Ibn Madżah i Abu Dawud)

Na temat autopsji uczeni mają różne opinie, jednakże przeważającą opinią jest, iż sekcja zwłok ludzkich jest dozwolona pod warunkiem, że wykonana jest ze spełnieniem islamskich zasad, których celem jest utrzymanie najwyższego stopnia bezpieczeństwa i szacunku ciała.

Dozwolone jest poddać sekcji, zwłoki zmarłego, jedynie w celu wykrycia chorób lub odkrycia leczenia, lub poznania funkcji narządów oraz budowę ciała ludzkiego. Jest również dozwolone uciec się do przeprowadzenia tego zabiegu w celu poznania przyczyny zgonu, jeśli będzie to użyteczne przy śledztwie w przypadku morderstwa. Używanie części ciała zmarłego jest również dozwolone dla studentów medycyny, dla których stanowi to praktykę. Aczkolwiek, musi to być przeprowadzone w miejscu specjalnie do tego celu przeznaczonym i zamkniętym dla innych.

W szarijacie jest jedna podstawowa zasada, która brzmi: „To, co jest konieczne do spełnienia obowiązku, samo staje się obowiązkiem”. Obowiązkowym jest leczyć ludzi i wykonywać na nich operacje/zabiegi, kiedy tego potrzebują. By spełnić ten obowiązek, koniecznym jest studiować anatomię człowieka, a w tym celu należy dokonać sekcji, kiedy jest to konieczne i w sposób, w jaki konieczne jest jej wykonanie.

Jeśli chodzi o donacje organu, od którego zależy życie (żywej osoby), jak serce lub wątroba, nie jest dozwolonym ich oddać, wg konsensusu uczonych, ponieważ oznacza to zabicie duszy. Aczkolwiek, jeśli chodzi o organ, od którego życie nie zależy, jak nerka czy naczynia krwionośne, wtedy istnieje różnica w opiniach współczesnych uczonych, jednakże w większości uczeni uznają to za dozwolone.

Biorąc organ ciała żywego człowieka i umieszczenie go w ciele innej osoby, w celu uratowania jego życia lub w celu przywrócenia funkcji jednego z jego istotnych organów, jest zgodne z prawem, a nawet można uznać to za dobry uczynek, tylko wtedy, kiedy spełnione są następujące warunki:
1) Jeśli amputacja tego organu nie szkodzi dawcy lub nie spowoduje wyraźnej wady w jej życiu. 2) Jeśli dawca organu oddaje swój narząd bez jakiegokolwiek przymusu. 3) Jeśli amputacja tego organu jest jedynym sposobem wyleczenia chorego. 4) Jeśli sukces zarówno amputacji, jak i wykonania operacji ma racjonalne szanse powodzenia.

Dozwolone jest przeszczepić organ osoby zmarłej osobie żyjącej, której życie zależy od przeszczepienia tego narządu, lub której funkcje życiowe zostaną upośledzone, jeśli nie otrzyma przeszczepu, pod warunkiem, że zarówno zmarły dawca dał pozwolenie na to przed śmiercią lub dadzą pozwolenie jego krewni, lub przywódca muzułmanów w przypadku zmarłych o nieznanej tożsamości lub nieposiadających krewnych.

Należy starannie dopilnować, czy istnieje odpowiednia zgoda na przeszczep organów w przypadkach opisanych powyżej, by się upewnić, że nie mamy do czynienia z handlem organami. Nie jest dozwolone handlować ludzkimi organami w żadnym wypadku. Aczkolwiek kwestia, czy beneficjent może zapłacić, by otrzymać organy, których potrzebuje lub by okazać wdzięczność, jest wciąż sprawą podlegającą dyskusji uczonych.

A Bóg wie najlepiej.

ŹRÓDŁA:
Przeszczepy i donacje organów
Donacja rogówki
Przeszczep narządów usuniętego płodu
Przeszczep narządów rozrodczych

małżeństwo i rozwód

Małżeństwo odgrywa w islamie bardzo ważną rolę. Allah mówi w Koranie:

{Żeńcie samotnych spośród was, jak też ludzi prawych spośród waszych niewolników i niewolnic. Jeśli są biedni, to wzbogaci ich Allah Swoją łaską. Allah jest Wszechobejmujący, Wszechwiedzący!} [Koran 24:32]
Także w mowach Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) zauważymy, jak wielki nacisk stawiany jest na małżeństwo. Powinno być zawierane przez wszystkich, którzy są do niego zdolni. Jest ono postrzegane nawet jako akt czci. Jest wypełnieniem sunny Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim), który powiedział:

"Małżeństwo jest moją tradycją, ktokolwiek jej nie wypełnia, ten nie jest ode mnie”.

Małżeństwo ma na celu między innymi ochronę czystości człowieka (w islamie potrzeby seksualne mogą być zaspokajane jedynie w legalnym związku małżeńskim), tworzenie rodzin, będących podstawowymi jednostkami każdego społeczeństwa, a także zapewnienie małżonkom stabilizacji. W islamie małżonkowie są dla siebie podporą, równymi partnerami. Allah mówi w Koranie:

{I z Jego znaków jest to, iż On stworzył dla was żony z was samych, abyście mogli odpocząć przy nich; i ustanowił między wami miłość i miłosierdzie}[Koran, 30:21]
{One są ubiorem dla was, a wy jesteście ubiorem dla nich} [Koran, 2:187]
Tak więc muzułmanie powinni dążyć do zawarcia małżeństwa, a także dbać o to, aby było ono zgodne i trwałe. Co jednak, jeśli w pewnym momencie staje się ono utrapieniem dla któregoś z małżonków (albo dla obojga)? W pierwszej kolejności powinno się dołożyć starań, aby małżonkowie się pogodzili. Zgodnie ze słowami Allaha:

{A jeśli obawiacie się rozdarcia między nimi obojgiem, to poślijcie rozjemcę z jego rodziny i rozjemcę z jej rodziny. Jeśli oni oboje zechcą się pogodzić, to Allah doprowadzi do zgody między nimi. Zaprawdę, Bóg jest Wszechwiedzący, Świadomy!} [Koran, sura 4:35]
Małżonkowie powinni starać się zmienić tą niedogodną sytuację, czy to poprzez zmianę własnego zachowania, czy poprzez wpłynięcie na małżonka. Nie należy wyolbrzymiać problemu, czy doszukiwać się u partnera złych cech, zamiast tego skupić się na tych dobrych, jak zalecił Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim):

„Niech wierzący mężczyzna nie nienawidzi wierzącej kobiety. Jeśli nie lubi on jakiejś z jej cech, będzie on zadowolony z innej” (Przekazał Muslim od Abu Hurajry, 1469).
„Kobieta stworzona została z żebra. Nie będzie prosta, tak jak byście sobie tego życzyli. Jeżeli chcecie nią się cieszyć, musicie żyć z jej skrzywieniem. Jeżeli próbować będziecie ją wyprostować, złamiecie ją. A złamanie oznacza rozwód" (Sahih Muslim i Tirmizi).
W Koranie Allah mówi:

{A jeśli czujecie względem nich (tj. waszych żon) wstręt, to, być może, czujecie wstręt do czegoś, w czym Allah umieścił wielkie dobro} [Koran, 4:19]
Co jednak, jeśli wszelkie próby poprawy sytuacji zawodzą? Człowiek nie potrafi dzielić życia ze swoim mężem/żoną? Islam w uzasadnionych przypadkach zezwala na rozwód, który jednak powinien być wykorzystany w ostateczności. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział:

„Wśród rzeczy dozwolonych, rozwód jest przez Allaha najbardziej znienawidzony” (Abu Dałud)

Dopuszczalnymi przyczynami rozwodu mogą być między innymi:

  • brak porozumienia, harmonii, dopasowania między mężem a żoną w takim stopniu, że żadne nie odczuwa wobec drugiego miłości, lub jedno z nich nie odczuwa miłości względem drugiego;
  • złe zachowanie kobiety, nieposłuszeństwo względem męża w tym, co jej zaleca z rzeczy dobrych;
  • złe zachowanie męża, jego ucisk względem kobiety i niesprawiedliwe jej traktowanie;
  • niewypełnienie praw należnych jednemu z małżonków – przez drugiego (żony przez męża, męża przez żonę);
  • niewłaściwe (moralnie) postępowanie lub wyrządzenie krzywdy małżonkowi/małżonce, które pogarszają relacje między nimi i jedynym rozwiązaniem jest rozwód; na przykład – spożywanie alkoholu, palenie papierosów przez męża lub żonę; złe relacje między rodzicami obu małżonków, lub jednego z nich, brak dyplomacji we wzajemnych relacjach;
  • brak dbałości kobiety o swój wygląd, czystość i właściwe odnoszenie się do męża zarówno za dnia jak i kiedy spotykają się w sypialni.
    (patrz fatwa)

Małżeństwo może zostać rozwiązane przez męża (talaq), lub na wniosek żony (khul).

Mężczyzna, chcąc rozwieść się z żoną, wypowiada (świadomie, z intencją rozstania) słowa „Rozwodzę się z tobą”. Po nich rozpoczyna się tzw. iddah (okres oczekiwania kobiety trwający jej trzy cykle miesięczne). Jeśli w czasie iddah mąż zechce wrócić do żony, ma takie prawo.


{Kiedy dajecie rozwód kobietom, to po upływie oznaczonego dla nich czasu albo je zatrzymajcie w sposób uznany zwyczajem, albo też zwolnijcie. Ale nie zatrzymujcie ich wbrew woli, abyście nie popełnili przestępstwa. A ten, kto to czyni, jest niesprawiedliwy dla siebie samego} [Koran, 2:231]
Jeśli mąż chciałby wrócić do żony po upłynięciu jej okresu oczekiwania, musi być sporządzany nowy kontrakt małżeński, z zachowaniem wszystkich warunków (zgoda kobiety i jej opiekuna, mahr, dwóch świadków).

Rozwodu można dokonać trzy razy, dwa pierwsze są odwołalne, tzn. mąż może powrócić do żony w trakcie jej okresu oczekiwania (iddah), bądź zawrzeć z nią ponowny związek małżeński po ich dopełnieniu się, zaś za trzecim razem rozwód staje się ostateczny i nieodwołalny i kobieta jest temu mężczyźnie zabroniona.
{Rozwód jest (odwołalny) dwa razy. Potem więc albo ją zatrzymacie, zgodnie ze zwyczajem, albo dacie jej całkowitą wolność, uprzejmie ją traktując} [Koran, 2:229]
Ibn Abbas, jeden z bliskich Towarzyszy Proroka, pokój z nim, powiedział: „Kiedy mężczyzna rozwiedzie się z żoną dwa razy, niechaj obawia się Allaha w związku z trzecim razem. Powinien ją przy sobie zatrzymać i być dla niej miłym i łagodnym albo pozwolić jej odejść, postępując względem niej łagodnie i nie naruszając żadnego z jej praw”.

Kobieta stanie się mu dozwolona dopiero, gdy wyjdzie za mąż za innego mężczyznę i dojdzie do rozwodu. Jednak takie działanie celowo, aby powrócić do byłego męża (arab. tahlil) jest zabronione, małżeństwo z innym mężczyzną (dla osiągnięcia tego celu) jest nieważne i kobieta nie staje się poprzez to dozwoloną. Nafi przekazał, że pewien człowiek spytał Ibn Umara:

„Czy dozwolone jest abym poślubił kobietę, tylko po to aby uczynić ją dozwoloną dla jej byłego męża, mimo iż on mnie o to nie prosił, i uczyniłem to bez jego wiedzy?” Ibn Umar odpowiedział: „Nie! Małżeństwo może być jedynie zawarte dla rzeczywistych korzyści. Jeśli ją polubisz, to ją zatrzymaj, a jeśli nie, to daj jej rozwód. Zaprawdę za czasów Wysłannika (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) uznawaliśmy to za zina (cudzołóstwo). Ci, którzy to praktykują, będą cudzołożyć, nawet jeśli zostaną ze sobą przez dwadzieścia lat, jeśli ich intencją było uczynienie jej dozwoloną dla jej byłego męża.” (Przekazał al-Hakim, al-Bajhaqi i at-Tabarani, Sahih wg. Szeicha al-Albani, "Irła ul-Ghalil", nr. 1898)

Dodatkowo, zarówno osoba tak czyniąca, jak i ta, dla której się to czyni stają się przeklęci, zgodnie z hadisem:

„Allah przeklina tego kto dokonuje tahlil, oraz tego dla którego tahlil jest dokonywany”. (Przekazał Ahmad, an-Nasai i inni; Sahih wg. Al-Albani, "Sahih ul-Dżami", nr. 5101)
(źródło)

Jeżeli dochodzi do rozwodu, powinien być on przeprowadzony w sposób kulturalny, a kobieta nie powinna zostać pozostawiona samej sobie.

{Rozwiedzionym kobietom należy się zaopatrzenie zgodnie z przyjętym zwyczajem; to jest obowiązek dla bogobojnych} [Koran, 2:241]

Drugi rodzaj rozwiązania małżeństwa, poprzez khul, odbywa się na wniosek kobiety, zwraca się ona w tej sprawie do sędziego islamskiego. Jeśli ma ona podstawy, jej prośba zostanie uznana. Decyzja o khul zależy wyłącznie od kobiety, mąż nie musi się zgodzić. Wynika to z hadisu, opowiadającego o żonie Thabita, która przyszła do Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim), mówiąc:

„O Wysłanniku Allaha, nie mam żadnych zastrzeżeń do Thabita ibn Qajs, co do jego charakteru czy religijności, lecz nie chcę popełnić kufr (niewiary) po tym jak zostałam muzułmanką”. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) spytał ją: „Czy oddasz mu jego ogród?” (ogród stanowił jej mahr – przyp. tłum.). Odpowiedziała „Tak”. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział Thabit'owi: „Przyjmij z powrotem swój ogród i daj jej rozwód” (Przekazał Buchari, 5273).
Kobieta zwraca wtedy swój mahr (podarunek męża dla żony, do którego mąż zobowiązuje się podczas ślubu) lub mniej, jeśli oboje się na to zgodzą, i małżeństwo zostaje anulowane.

{...Nie jest wam (tj. mężom) dozwolone zabierać cokolwiek z tego, coście dali swoim żonom. Chyba że oboje się obawiają, że nie potrafią zachować granic ustanowionych przez Boga. Jeśli się obawiacie, że nie potrafią zachować granic Boga, to oni oboje nie będą mieli grzechu, jeśli ona się wykupi (oddając mahr i uzyskując khul)} [Koran, 2:229]
Są jednak przypadki, kiedy żona nie jest zobligowana do zwrotu mahr (mimo braku zgody męża).

Jak zatem pokazane zostało powyżej, islam dopuszcza rozwód, tak na wniosek męża, jak i żony, jednak jest to ostateczność, której w miarę możliwości należy się wystrzegać.

Warto przeczytać także:

Rozwód w świetle judaizmu, chrześcijaństwa i islamu
Rozwód (talaq)
Khul (anulowanie małżeństwa przez kobietę)
Maniery męża wobec żony

Monika

postrzeganie Raju i Piekła według islamu

Raj, Piekło i wszystko co dotyczy życia po śmierci, należą do kategorii tzw. al-ghajb (to, co skryte, niewidzialne). Allah mówi nam w Koranie, że wierzącymi są ci

{którzy uwierzyli w Niewidzialne (al-Ghajb)} i {pewni są życia przyszłego} [Koran, 2: 1-5].

Al-ghajb w języku arabskim oznacza fakt bycia nieobecnym, poza zasięgiem zmysłów. To wszystko to, czego nie obejmuje wzrok i jest ukryte, niewidzialne, a raczej niepoznawalne ani przez zmysły ani przez intelekt ludzki. Pojęcie to obejmuje wszystko, co jest przedmiotem wiary w islamie: Allaha, Jego anioły, święte Księgi, Proroków, Dzień Zmartwychwstania i Przeznaczenie (al-Qadar), Piekło i Raj, życie przyszłe jak również to, o czym poinformowali nas Allah i Jego Wysłannik odnośnie spraw przeszłości, przyszłości, teraźniejszości, etc; wiadomości o stworzeniu niebios i ziemi, życiu roślin i zwierząt, historie dawnych ludów, świat dżinów i wszystkie tajemnice wszechświata.

W związku z tym wierzymy w istnienie świata, który nie jest bezpośrednio widoczny dla nas, gdyż został ukryty.

Rzeczywistość istnienia przyszłego świata jest poza możliwością ludzkiego postrzegania. Inaczej mówiąc, nie możemy mieć do niego dostępu lub dowiedzieć się czegokolwiek o nim, za pomocą zwykłych środków postrzegania lub źródeł wiedzy, jakimi dysponujemy, takich jak doświadczenie, badania empiryczne, obserwację i analizę. Mimo że takie narzędzia i metody są rzeczywiście korzystne dla zdobywania wiedzy o doczesnym świecie, są po prostu bezużyteczne lub bezwartościowe, jeśli dotyczą rzeczywistości ostatecznego świata. Ludzie popełniają poważny błąd, kiedy korzystają z takich narzędzi i metod, aby spekulować na temat świata przyszłego. Ich zachowanie nie różni się od zachowania osoby, która stara się zważyć górę za pomocą wagi przeznaczonej dla złota.

Jedyna bezpieczna metoda uzyskania jakiejkolwiek wiedzy na temat istnienia życia po śmierci, znajduje się w Boskim objawieniu. Koran dla muzułmanina jest najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy, które posiadamy w naszych rękach. Następnie jest Sunna Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim).

Koran i hadisy zawierają wystarczające informacje na temat charakteru Raju i Piekła, ale podczas czytania tych informacji, musimy być zawsze ostrożni przed nadmierną skłonnością dokonywania porównań pomiędzy rzeczami z tych dwóch światów, ziemskiego i wiecznego. Opisy życia po śmierci muszą być właściwie rozumiane, jako odnoszące się do doświadczeń w sferze, która nie jest dla nas dostępna i która jest nieporównywalna w swej istocie, w odniesieniu do narzędzi i języka z ziemskiego świata, ograniczonych przez zakres ludzkiego umysłu.

Święty Koran przedstawia opis Raju tak, aby mógł być z łatwością pojęty przez umysł ludzki. Allah Wszechmogący, opisuje Raj językiem alegorycznym. Dlatego winniśmy z łatwością zauważyć, że wszystko, co dotyczy Raju, nie jest podobne do tego, co istnieje w tym świecie.

{Za każdym razem, kiedy (mieszkańcy Raju) otrzymają z nich (Ogrodów) owoce, będą mówić: „Otrzymaliśmy już je wcześniej”, a otrzymają rzeczy podobne} [Koran 2:25]

Ibn Abbas, Towarzysz Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) wyjaśniając powyższy werset, powiedział: „Rzeczy z tego świata nie są w niczym podobne do rzeczy Raju, za wyjątkiem ich nazw.”

Raj jest idealnym szczęściem i przyjemnością, gdzie niczego nie brakuje i nic nie może zakłócić tej błogości. Radości Raju są o wiele większe niż przyjemności tego świata. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) powiedział: „Przestrzeń wielkości bicza w Raju jest lepsza niż ten świat i wszystko, co znajduje się w nim.”
W Raju wszystkie nasze życzenia i marzenia urzeczywistnią się, Allah mówi:
{Będzie w nich to, czego dusze zapragną i czym rozkoszują się oczy. I będziecie przebywać tam na wieki} [Koran, 43: 71]
W tym kontekście można również zacytować następujący wers ze Świętego Koranu:
{I żadna dusza nie wie, jaka radość jest trzymana dla nich w ukryciu w nagrodę za to, co oni czynili} [Koran, 32:17]
A nasz Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim), mówi: „Allah rzekł: przygotowaliśmy dla Naszych prawych sług to, czego żadne oko nigdy nie widziało, żadne ucho nigdy nie słyszało, ani żadne ludzkie serce nigdy sobie nie wyobrażało”.
Jeśli chodzi o Piekło, to samo wspomnienie o nim, kieruje naszą psychikę ku wyobrażeniu ognia piekielnego przypominającego ogień, który znamy z tego świata. W rzeczywistości nie ma żadnego porównania między nimi, choć obydwa są ogniem. Możemy zaobserwować ogromną różnicę pomiędzy dwoma rodzajami ognia, gdy uważnie przestudiujemy opis zawarty w Świętym Koranie dotyczący ognia piekielnego. Jeśli ogień piekielny byłby taki sam jak ogień tego świata, spaliłby wszystko i przekształcił w węgiel. W piekle – przeciwnie - są drzewa, woda i cień, które znajdują się tam jednak, aby zadawać tortury i cierpienia, nie zaś ku zaspokojeniu i wygodzie. Gdy ktoś wpadnie w tym świecie w ogień, spotyka go nagła śmierć, tak więc unika tego. Lecz człowiek skazany na ogień piekielny – niech Allah nas od tego zachowa- będzie cierpiał wieczne męki, {nie umrze w nim, ani nie będzie też żył} [Koran, 87:13], tzn. ogień ten nie uśmierci go, by w ten sposób doznał ulgi od męk, a życie w nim nie przyniesie mu żadnej korzyści.

W świetle powyższego, trzeba dodać, że ci, którzy mówią, że Raj lub Piekło mają wymiar jedynie duchowy lub intelektualny, winni są popełnienia czynu ostatecznej arogancji, ponieważ zdają się wiedzieć lepiej niż sam Stwórca. Doświadczenie Raju i Piekła, jak opisane w Koranie i Sunnie, dotyczy całości istoty ludzkiej, łącznie z jej wymiarem fizycznym, intelektualnym, jak i duchowym.

Wiara w istnienie ostatecznego świata jest więc naturalnym wynikiem wiary w istnienie Boga. Jest to świat stworzony przez Pana wszystkich stworzeń – świat, który oferuje wieczne przyjemności, wolne od wad ziemskiego świata, nie zaś przemijające przyjemności życia doczesnego, które są jedynie namiastką tego, co nadejdzie później. To samo tyczy się Piekła. Allah dał człowiekowi pewien czas życia na tym świecie oraz umysłową zdolność myślenia i wolną wolę, zesłał nam zasady według których mamy żyć, aby zasłużyć na nagrodę i do nas należy wybór między wieczną radością i szczęściem, a nieskończonym potępieniem i bólem. Jak naiwne jest porównywanie przyjemności lub cierpienia tego świata, z tymi w życiu wiecznym. Wszystko, co dzieje się w obecnym życiu jest przemijające, ma swój kres, a jednak bardzo pragniemy tych przyjemności, choćby na chwilę. Podobnie boimy się zwykłego zastrzyku, czy pójścia do dentysty, choć ból ten jest niewielki i ma swój kres, ale jak trudno nam go znieść. Jak można więc bagatelizować ból i cierpienie w Piekle, czy szczęście i radość w Raju, które będą trwały wiecznie, nigdy się nie skończą...?

Modlimy się do Boga, abyśmy byli godni wejścia do tego najwyższego i wiecznego stanu błogości i szczęśliwości oraz aby uchronił nas od wiecznego bólu i cierpienia. Amin.

ŹRÓDŁA:
„Ogólny zarys Religii Islamu”- Ali al-Tantawi
Paradise and Hell in the light of the Qur’an and Sunnah” - Umar S. al- Ashqar
"Is Paradise physical?" (fatwa)
“Tafsir Ibn Kasir”, sura 87. Najwyższy

Sanak

eutanazja a islam

"Jeśli chodzi o odłączanie maszyny podtrzymującej chorego, którego mózg wg orzeczenia lekarzy nie żyje, aczkolwiek bije serce, uczeni w islamie mają różne opinie. Niektórzy uważają, że śmierć mózgu jest potwierdzeniem śmierci człowieka i wolno usunąć maszyny podtrzymujące "sztucznie" życie, pod warunkiem, iż eksperci ocenią że mózg nie funkcjonuje i jego "praca" nie może zostać wznowiona. [...] Inni uczeni sądzą, że nie wolno usuwać maszyn podtrzymujących życie, dopóki bije serce chorego i ten oddycha, nawet jeśli mózg nie funkcjonuje. Na IslamWeb wydano fatwę, która stwierdza, że jest to dominująca opinia, albowiem w wielu przypadkach osoba, której śmierć mózgu orzeczono, przeżywa. [...] Księga Allaha i sunna Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) nie uznają człowieka za zmarłego, jeśli nie jest absolutnie nieżywy, a z zasady, człowiek uznawany jest za żywego dopóki przeciwne nie zostanie z pewnością udowodnione. Allah wie najlepiej". [Więcej/źródło]

Polecam też lekturę: samobójstwo a islam

Na rysunku: "Faye nie rusza się ani nie mówi, więc przeprowadzimy eutanazję na jej życzenie lub jej rodziny"

zdjęcie

lutego 21, 2009

wielożeństwo a wierność i uczciwość małżeńska

Anonimowy (19.02.2009): ...zastanawiam sie czesto jak to jest.muzulmanin oczekuje wiernosci od kobiety...jak to sie ma do tego kiedy on moze miec nie jedna zone.gdzie tu jest wiernosc uczciwosc. (...)....czasami mam wrazenie ze islam jest religia dla mezczyzn,poniewaz koran bardziej ich broni.

Myślę, że pierwszym błędem jest rozpatrywanie wielożeństwa w islamie, wśród muzułmanów, biorąc za punkt odniesienia zachodnio-chrześcijańskie koncepcje małżeństwa, wartości z nim związanych oraz roli kobiet i mężczyzn w układzie rodzinnym i społecznym. Na sprawy należy najpierw spojrzeć we właściwym kontekście, mianowicie od ich wnętrza.

W islamie i dla jego wyznawców, rzeczą ustaloną przez Boga – czyli przez Niego dozwoloną - jest możliwość ożenku mężczyzny z więcej niż jedną kobietą, max. z czterema. W przypadku kobiet takiego pozwolenia nie ma. Muzułmanie i muzułmanki znają Boskie prawo i akceptują je, zatem akceptują również omawianą tu regulację wielożeństwa. Dla stron wchodzących w związek małżeński od początku rzeczą jasną i niepodlegającą sprzeciwowi jest, że taka możliwość (nie obowiązek bynajmniej) istnieje i mężczyzna, jeśli może i chce – może z niej skorzystać. Więc nie ma tu mowy o nieuczciwości. Kiedy kobieta wychodzi za mąż, ma świadomość, że taka sytuacja może się zdarzyć. O czym wiele osób nie wie, to że może ona zastrzec sobie w kontrakcie małżeńskim, iż mąż podczas trwania ich związku nie weźmie sobie innej żony (patrz: FATWA). Nieuczciwością byłoby, gdyby mąż, zaakceptowawszy uprzednio taki warunek żony, chciał się ponownie ożenić, nie chciał dać jej wtedy rozwodu, bądź wziął sobie drugą żonę cichaczem. Nieuczciwością i cudzołóstwem byłoby, gdyby miał kilka przygód „na boku”.

Aczkolwiek w momencie, gdy kobieta nie postawiła warunku, a mężczyzna jest w stanie i chce zawrzeć ponowny legalny związek małżeński, z wszystkimi prawami, jakie przysługują żonie i jej dzieciom, komunikuje to pierwszej małżonce, wtedy o jakiej nieuczciwości mówimy? Nie jest nieuczciwy ani wobec pierwszej, bo ona takie jego prawo zna, uznaje i (czy jej się ono podoba mniej czy bardziej) akceptuje, ani wobec drugiej, gdyż w oczach prawa i społeczeństwa jest jego legalną żoną, ona i jej dzieci posiadają te same prawa co pierwsza i jej potomstwo. Druga żona nie jest utrzymanką mężczyzny, kimś, kogo istnienie należy ukrywać, osobą potępioną przez społeczeństwo za bycie w nielegalnym związku, czy „kradzież” czyjegoś męża, ani kimś, kogo w każdej chwili można porzucić, żeby wrócić do żony, bądź osobą, której status pozbawia jakiejkolwiek ochrony ze strony prawa, czy możliwości ewentualnych roszczeń. Wręcz przeciwnie.

Jeśli chodzi zaś o wierność, to logicznym jest, że skoro istnieje możliwość ponownego ożenku mężczyzny dana od Boga, to islam nie będzie wymagał przysięgi wierności tylko pierwszej żonie. Małżonkowie mają jak ognia wystrzegać się cudzołóstwa poza osobami, z którymi są legalnie związani wg Boskiego prawa. Stąd mężczyzna ma się go wystrzegać poza żonami, które posiada zgodnie z prawem, a żona poza mężem – bo tylko na jednego prawo jej zezwala.

Odnośnie islamu jako religii dla mężczyzn, takie stwierdzenia wynikają z błędu, o którym wspomniałam na samym początku. W islamie każda płeć ma swoje prawa, obowiązki, status. W obliczu Boga, pod względem wiary, bogobojności, uczynków jesteśmy osądzani sprawiedliwie, bez względu na płeć, ale też zależnie od możliwości, jakimi Bóg nas obdarzył wynikającymi min. z niej. Bo np. skoro Bóg mnie uczynił słabszą i mniej wytrzymałą fizycznie niż mój mąż czy brat (ogólna powszechna różnica wynikająca z rodzaju płci), to nie pociągnie mnie do odpowiedzialności za niepójście na dżihad, zaś ich – prawdopodobnie tak i On wie najlepiej.

Jeśli autor wypowiedzi uważa, że zezwolenie na więcej niż jedną żonę odzwierciedla jedynie większe prawa mężczyzn niż kobiet w islamie, to proszę pozwolić, że znów powiem: nie. Każde prawo nadane jednostce przez islam pociąga za sobą obowiązek. "Allah nałożył określone obowiązki na mężczyznę, który chce wziąć za żonę więcej niż jedną kobietę, musi on je wypełnić zanim weźmie drugą żonę. Jednym z tych obowiązków jest to, iż powinien być w stanie traktować obie sprawiedliwie w kwestii wydatków, przebywania z nimi, dzielenia czasu i zapewnienia mieszkania. Jeśli wie, że nie jest w stanie temu sprostać lub może nie być w stanie, wówczas nie wolno mu brać więcej niż jednej żony. Allah mówi (interpretacja znaczenia):
{A jeśli się obawiacie, iż nie będziecie sprawiedliwi względem sierot... Żeńcie się zatem z kobietami, które są dla was przyjemne - z dwoma, trzema lub czterema. Lecz jeśli się obawiacie, że nie będziecie sprawiedliwi, to żeńcie się tylko z jedną albo z tymi, którymi zawładnęły wasze prawice. To jest dla was odpowiedniejsze, abyście nie postępowali niesprawiedliwie} [Koran 4:3]"
Prorok, pokój z nim, powedział: "Jeśli ktoś ma dwie żony i skłania sie ku jednej z nich bardziej niż ku drugiej, to w Dniu Sądu Ostatecznego przyjdzie z wykrzywioną jedną połową ciała". (Abu Daud, Tirmizi, an-Nisai, Ibn Madża, Darimi; autentyczność stwierdzona przez al-Albani w "Irła al-Ghalil").

Moim zdaniem obowiązki, jakie wynikają z ponownego ożenku o wiele bardziej przewyższają prawa i (jak niektórzy błędnie myślą) same przyjemności, jakie czerpie z niego mężczyzna. Może dlatego tak mały odsetek muzułmanów takiego wyzwania się podejmuje... Jedna żona i spełnienie obowiązków wobec niej, to w dzisiejszych czasach i tak zadanie, któremu niejednemu trudno sprostać ;-), a niejednemu muzułmaninowi nawet o tę jedną żonę trudno....
Potem, powyższe jest przedstawieniem nauk islamu, a jak wiemy, praktyka jego wyznawców może od nich mniej lub bardziej odbiegać. Ręki sobie nie dam uciąć, że każdy z moich współwyznawców jest człowiekem sprawiedliwym, uczciwym i wiernym... nawet wobec dwóch żon ;-)

Więcej na temat wielożeństwa:
POLIGYNIA A SPRAWIEDLIWOŚĆ
DLACZEGO MĘŻCZYZNA SZUKA DRUGIEJ ŻONY
FATWY:
Wielożeństwo i sprawiedliwość względem żon
Sprawiedliwość wobec żon
Nagroda dla kobiety, której mąż bierze drugą żonę

Należy zwrócić uwagę, że słowo poligamia, tak powszechnie stosowane do określenia wielożeństwa w islamie jest błędne. Właściwym terminem jest poligynia.

Iman

lutego 20, 2009

manuskrypty znalezione w Sana (Jemen)

W 1972 roku, w Wielkim Meczecie w Sana, w Jemenie, zostały znalezione stare manuskrypty. Qadhi Isma al-Akwa, ówczesny przewodniczący jemeńskiego Antiquities Authority uznał, że znalezisko może być ważne i starał się zdobyć fundusze i ekspertyzę niezbędne do zbadania i ochrony dokumentów. W 1979 roku udało mu się zainteresować znaleziskiem przyjezdnego niemieckiego naukowca, który z kolei przekonał rząd niemiecki do opłacenia i zorganizowania badań.
W 1981 roku niemiecki rząd posłał do nadzorowania realizacji projektu, Gerda-R. Puina, specjalistę arabskiej kaligrafii i paleologii Koranu z Uniwersytetu Saarland w Saarbruecken. Oczyszczonych i posortowanych zostało ponad 15000 dokumentów, które obecnie spoczywają w Jemeńskim Muzeum Rękopisów. Badania przeprowadził również H.-C. Grant von Bothner, historyk sztuki islamskiej z tego samego Uniwersytetu. Von Bothner wykonał ponad 35.000 zdjęć manuskryptów na mikrofilmach i wywiózł je do Niemiec.
Jak wykazano w badaniu rękopisów, dokumenty zawierają dziesiątki tysięcy fragmentów z prawie tysiąca różnych egzemplarzy Koranu (arab. masahif, l.poj. mushaf), pochodzących z różnych źródeł, nie jest to jeden, zintegrowany egzemplarz Koranu, ale części z wielu kopii. Jak potwierdziły wyniki badań przeprowadzonych do tej pory, okres pochodzenia rękopisów rozciąga się pomiędzy pierwszym i piątym wiekiem po emigracji, z różnych etapów procesu kodyfikacji Koranu, według rodzajów linii i ustalania zasad języka. Różne metody zapisu sprawiają, iż trudno jest zebrać je w jeden tadżłid (znajomość i stosowanie zasad recytacji Koranu).
Jemeńskie fragmenty Koranu nie różnią się od tych w innych muzeach i bibliotekach, z wyjątkiem rodzajów czcionek arabskich, czyli w sposobie zapisywania słów oraz kolejności niektórych sur i nie ma to nic wspólnego ze znaczeniem i zawartością tekstu, która pozostaje niezmieniona.
Istnienie niewielkich różnic w brzmieniu i uporządkowaniu sur w najstarszych masahif (rękopisach Koranu), nie jest zaskoczeniem dla uczonych zasad recytacji Koranu (tadżłid). W pierwszym wieku islamu Koran został spisany bez oznaczeń samogłosek i spółgłoskowych punktów oraz bez akcentów (Hidżazi-najstarsza kaligrafia Koranu), aby można było go rozumieć zgodnie z wszystkimi sposobami recytacji wśród arabskich plemion. Odczytanie tego wymaga doskonałego opanowania języka.
Zjawisko to jest dobrze znane, nawet w Koranie opublikowanym w Kairze, w którym jest napisane:

Ibrhim obok Ibrhm
Quran obok Qrn
Simahum obok Simhum

W najstarszych jemeńskich fragmentach Koranu, fenomen niewpisywania litery alif jest dość powszechny.

Koran został objawiony na siedem sposobów recytacji, a wszystkie z nich są formami poprawnego i czystego języka arabskiego, o których mowa w Sunnie. W rzeczywistości jest to jeden z dowodów cudownego charakteru Koranu.

Jeśli chodzi o różnice w porządku niektórych sur, to badania nie przedstawiły żadnych przykładów ani numerów sur, o które chodzi, co wydaje się dziwne.
Niemniej jednak różnice takie, jeśli rzeczywiście wystąpiły mogły być spowodowane tym, że niektórzy z Towarzyszy Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim) rejestrowali takie rękopisy na własny użytek. Ponieważ osoby te zapamiętywały Koran w całości lub w dużej części, to takie rękopisy zostały spisane jedynie jako pomoc w zapamiętywaniu. Z tego powodu występują notatki na marginesach, takie jak słowa suplikacji (dua), a kolejność sur jest zróżnicowana. Książki napisane przez klasycznych muzułmańskich uczonych, takie jak "Itqan" autorstwa al-Sujuti’ego, omawiają tę kwestię bardzo szczegółowo.

Wiedza o tych różnicach została zachowana przez klasycznych muzułmańskich uczonych i była przydatna uczonym tafsiru (interpretacji Koranu). Nigdy nie było to postrzegane jako dowody przeciwko nienaruszalności tekstu Koranu.

Gerd Puin twierdzi, że jedna piąta Koranu jest niezrozumiała, tylko dlatego, że on sam najwyraźniej nie może go zrozumieć. Tysiąc czterysta lat muzułmańskich studiów jest postrzeganych jako mniej wartościowe niż opinie garstki niemuzułmanów, którzy nie mogą nawet rościć prawa do płynnej znajomości klasycznego arabskiego. Puin twierdzi również, że Koran zawiera błędy gramatyczne, co wydaje się bardzo dziwne, biorąc pod uwage, że gramatyka arabska jest w dużej mierze utworzona na podstawie Koranu i nie została spisana przez ponad sto lat po objawieniu Koranu. Klasyczny język arabski stał się językiem, o którym możemy powiedzieć, że posiada gramatykę, dzięki Koranowi. Słowniki i książki o gramatyce pisano, aby ochronić język Koranu i hadisów przed zmianami w języku arabskim. Problem w tym, że Puin rzucając wiele oskarżeń na temat Koranu, nie podaje żadnych dowodów na poparcie swoich tez. (CZYTAJ)

Przeciwnicy islamu zrobiliby wszystko, aby zdyskredytować Koran i pokazać, że jest fałszywy. Koran rzuca im wyzwanie: aby stworzyć choć jeden rozdział jak te z Koranu, jeśli nie jest on słowem Boga. Nikomu do tej pory nie udało sie sprostać temu wyzwaniu, mimo że przeciwników islamu nie brakuje. Problem ten pozostaje otwarty aż do Dnia Zmartwychwstania. Jeśli ktoś chce zdyskredytować islam, jedyne co musi zrobić, to stworzyć ten rozdział. Należy podkreślić, że najkrótszy rozdział Koranu składa się zaledwie z trzech krótkich wersetów.

ŹRÓDŁA:
Fatwa, IslamWeb
Muslimedia
Asharqalawsat

PYTANIE DO "M": muzułmanki w związkach poligynicznych

Anonimowy (19.02.2009):.."zastanawiam sie czesto jak to jest.(...) jak ma sie czuc kobieta wiedzac ze jest darzona 'uczuciem'dzielonym na inne zony...".

Zapraszamy siostry muzułmanki, które żyją bądź żyły w związkach poligynicznych do dzielenia się doświadczeniami.

mapka: Wikipedia; kraje w których poligynia jest zgodna z obowiązującym prawem

lutego 18, 2009

obrzezanie kobiet a islam

NATKA: W UAE gdzie mieszkam, ostatnio w prasie kobiecej jest bardzo dużo przerażających artykułów dotyczących obrzezania kobiet. Ofiarami są muzułmanki, ale nie tylko. Zwyczaj praktykowany do dnia dzisiejszego w Afryce i miedzy innymi w Arabii Saudyjskiej. Po przeczytaniu tych artykułów w mojej pracy wybuchła dyskusja na ten temat. Mam w pracy koleżankę, która jest muzułmanką, bardzo zresztą otwartą na dyskusje i inteligentna. Zapytana, czy są jakieś przesłanki w Koranie na temat obrzezania kobiet powiedziała, ze cos podobno jest w Sunnie, ale dokładnie nie wiedziała. Moje pytanie - Jak to jest z obrzezaniem kobiet według Islamu?

ODPOWIEDŹ: Zapraszam do lektury opracowania: OBRZEZANIE KOBIET W ŚWIETLE PRAWA ISLAMSKIEGO

ukhtiHagar

lutego 17, 2009

prośba do "M" praca o muzułmańskiej gminie w Gdańsku

Witam, pisze na studiach pracę o Muzułmańskiej Gminie Wyznaniowej w Gdańsku, interesuje mnie głównie tematyka kobiet należących do tej gminy. Niestety znaleziona przeze mnie literatura jest niewystarczająca. Czy są na tym blogu muzułmanki z Gdańska, które mogłyby mi w jakikolwiek sposób pomóc w zdobyciu informacji? Bardzo proszę o kontakt:

Pozdrawiam. Natalia

lutego 14, 2009

samobójstwo a islam

Alicja: Co islam mówi na temat samobójstw?

Pani Alicjo, polecamy lekturę fatwy: SAMOBÓJSTWO A ISLAM

lutego 13, 2009

walentynki a islam

Walentynki – kult człowieka (Walentego) lub zwyczaj pogański. Początki Walentynek, święta zakochanych, sięgają średniowiecza, a wywodzą się z Anglii. Jego patron, św. Walenty był biskupem rzymskim, który według legendy miał moc uzdrawiania chorych. Przodkiem tego święta w Polsce były „Kupały”. W tym czasie panny na wydaniu, aby zwrócić uwagę kawalerów stosowały magiczne sposoby np. wrzucały im do herbaty kostkę cukru, którą wcześniej przez 9 dni nosiły pod pachą. Walenty (czczony 14 II - pod tym imieniem martyrologium rzymskie wspomina 8 świętych) był męczennikiem, który poniósł śmierć jako biskup Terni pod Rzymem w czasach cesarza Klaudiusza II Gota ok. 269 r. W miejscu, w którym męczennik został pochowany w IV w. papież Juliusz I kazał wznieść bazylikę. Za sprawą historii i legend związanych z Walentym kult biskupa rozszerzył się w całej chrześcijańskiej Europie. Walenty uznawany jest przez chrześcijan za patrona chorych; jego kult przywędrował do Polski z Bawarii i Tyrolu. Na zachodzie Europy Walenty patronuje zakochanym od XV w. Jedni wyjaśniają to zbieżnością dat tego „święta” z porą godów (łączenia się w pary) ptaków na Wyspach Brytyjskich. Inni uzasadniają to adaptacją przez chrześcijaństwo - pogańskiego zwyczaju wypisywania przez chłopców (w dniu bogini dziewcząt, 15 lutego) imion swych ukochanych.

Ponieważ muzułmanom nie wolno:
  • celebrować żadnych innych świąt niż ustalone w Koranie i tradycji Proroka
  • naśladować zwyczajów i tradycji sprzecznych z islamem
  • naśladować tradycji i zwyczajów ludzi Księgi (żydów i chrześcijan) (np. świąt komunistycznych, państwowych, itp).
  • wprowadzać do islamu (który obejmuje całość naszego życia min. zwyczaje, tradycje, itp) - innowacji (bidah)
- tym samym nie wolno muzułmaninowi celebrować świąt takich jak walentynki, urodziny (tutaj niektórzy uczeni dopuszczają, choć samo święto sięga korzeniami tradycji pogańskich, stąd wielu muzułmanów urodzin nie obchodzi), Dzień Matki, Dzień Kobiet, 1 maja, Wigilia itp. albowiem święta te nie zostały ustalone w Koranie ani przez Proroka. [na podstawie fatwy]. Powyższe nie oznacza, że nie ma muzułmanów, którzy walentynek nie świętują.. Są tacy i są tacy.

Polecana lektura dodatkowa: BIDAH - definicja innowacji oraz Przykłady współczesnych innowacji oraz niewierzący i ich naśladownictwo.

lutego 12, 2009

Kaba w Mekce, historia

Damian: Przy okazji chciałbym zapytać o mekkę - czy istnieją jakieś źródła historyczne wskazujące na jej istnienie w 7 wieku (czyli za życia mahometa)?kaba - kamienna świątynia, czy istniała w mekkce?

O historii Kaby można poczytać TU (pol) oraz Ka'bah As A Place Of Worship In The History.

Umm Latifa

żarty a islam

Muzułmanie mają poczucie humoru, aczkolwiek i humor regulują określone zasady. Z pewnych rzeczy żartować nam nie wolno. Polecamy zainteresowanym lekturę fatw:

kara (dla mężczyzn) za cudzołóstwo

Panna Nikt: Jaka jest kara dla mężczyzn za dopuszczenie się cudzołóstwa?

Taka sama, jak dla kobiet. Za zdradę małżeńską kara śmierci, za stosunek osób w stanie wolnym, dla każdej kara chłosty. Warto wiedzieć, że cudzołóstwo (zina), które podlega karze to pełen stosunek płciowy (penetracja), a nie same tylko pieszczoty (bez stosunku płciowego), aczkolwiek nie oznacza to, że są one dozwolone w islamie. zob. FATWA. Do cudzołóstwa oskarżony musi się przyznać (bez zmuszania) lub musi o cudzołóstwie zaświadczyć 4 wiarygodnych (naocznych) świadków. Jeśli oskarżenia są bezpodstawne, nie można wymierzyć kary, zaś oszczercom należy wymierzyć karę chłosty (80 batów).
{A tym, którzy oskarżają kobiety godne, a nie mogą przyprowadzić czterech świadków, wymierzcie osiemdziesiąt batów i nie przyjmujcie od nich nigdy świadectwa. To są ludzie szerzący zgorszenie.} [Koran 24:4]
Abu Huraira powiedział: Mężczyzna z Banu Aslam przyszedł do Wysłannika Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) kiedy ten był w meczecie i zwrócił się do niego słowami: „Wysłanniku Allaha, popełniłem cudzołóstwo”. (Prorok) odwrócił głowę, ale mężczyzna przesunął się na stronę w którą ten zwrócił głowę, i rzekł: „Wysłanniku Allaha, popełniłem cudzołóstwo”. Prorok odwrócił głowę, i mężczyzna ponownie przesunął się w stronę w którą ten się zwrócił i powtórzył: „Wysłanniku Allaha, popełniłem cudzołóstwo”. Prorok odwrócił się od niego, a mężczyzna przesunął się w tę stronę po raz czwarty. Kiedy zaświadczył przeciwko sobie cztery razy, Prorok wezwał mężczyznę i zapytał: „Czy jesteś szalony?”. Ten odpowiedział: „Nie”. Prorok rzekł: „Idźcie i ukamienujcie go”. Mężczyzna ten był żonaty. [Sahih Buchari]

Polecamy też fragment opracowania Status kobiety wg judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, dot. CUDZOŁÓSTWA.


muzułmanki a nauka

Czy muzulmanki moga studiowac np teologię? Albo np historie sztuki?

Prorok powiedział: "Poszukiwanie wiedzy jest obowiązkiem każdego muzułmanina". [Ibn Madża, hadis autentyczny]. Muzułmanki i muzułmanie muszą poszerzać swoją wiedzę (przede wszystkim) o islamie, a następnie mogą o innych dziedzinach czy to nauki i sztuki, pod warunkiem, iż ze studiami nie są związane rzeczy zabronione w islamie. Warto wiedzieć, iż żony Proroka przekazały wiele hadisów, słów Proroka i bardzo często ich opinii w kwestiach islamu zasięgali uczeni płci "brzydkiej". [źródło]

Polecana lektura: Wykształcenie kobiet oraz Great Women in Islam

lutego 11, 2009

islam a trójca święta

PYTANIE: Mam pytanie odnosnie stosunku islamu do trojcy swietej, w Koranie jest napisane, ze; "Wierzcie w Boga i jego posłańców i nie mówcie: Trzy!". Niemniej jednak zastanawiające jest, że według Koranu osobami Trójcy Świętej jest Bóg, Jezus i Maria (sic! a przecież to Duch Swiety jest 3 osoba trojcy): "I oto powiedział Bóg: O Jezusie, synu Marii, czy ty powiedziałeś ludziom: Bierzcie mnie i moją matkę za dwa bóstwa, poza Bogiem?"
Jest to jeden z elementów krytyki chrześcijaństwa w Koranie, który każe zapytać się o jej rzetelność, a także o źródła poznania chrześcijaństwa, jakimi dysponował autor Koranu. Jeśli to był Allah, to jak mógł popełnić taką gafę, a jeśli Mohamet, to co to mówi o rzekomo boskim pochodzeniu świętej księgi islamu?! Irena

Według islamu koncepcja trójcy jest sprzeczna z czystym monoteizmem i stanowi bluźnierstwo w stosunku do Boga Jedynego. Z tego powodu muzułmanie odrzucają tę koncepcję, jako stworzoną przez człowieka. Muzułmanie oskarżani są o to, że błędnie pojmują koncepcję trójcy, wskazując, że Koran określa trójcę jako Boga Ojca, Jezusa Syna i jego matkę Maryję. Jednakże z wersetu w Koranie, który jest najczęściej cytowany przez chrześcijan na poparcie swoich oskarżeń, wynika, że określenie Marii przez Koran jako część trójcy, jest po prostu nie prawdą.
„I oto powiedział Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziałeś ludziom: Bierzcie mnie i moją matkę za dwa bóstwa, poza Bogiem?"[Koran, 5:116]
W wersecie tym nie ma mowy o trójcy,ale o wzięciu Marii jako bóstwa obok Jezusa,czyli o dodawaniu Bogu Jedynemu współtowarzyszy. Oddawanie czci Marii zostało ustanowione przez Kościół katolicki w 431 r., kiedy otrzymała ona tytuł "Matki Boga " (Sobór Efeski).

Islam odrzuca zarówno wiarę w trójcę [Koran, 4:171; 5:73], jak i oddawanie czci Marii, Jezusowi, czy komukolwiek innemu niż Allahowi (szirk) [Koran, 5:116;9:31]] i nigdzie nie utożsamia obecnych trzech składników Chrześcijańskiej trójcy.

Niemnej jednak słowo trójca (tathliith) nie pojawia się, ani w Koranie, ani w Sunnie. Słowo to pojawia się w znaczeniu: powtarzać czynność trzy razy; uczeni używają go, kiedy poruszają problem ‘łudu, ghusl, mycia zmarłego, kiedy prosi się o wejście do domu itd.
Pojawia się natomiast w Koranie słowo: trzy – kiedy mowa jest o wierzeniach chrześcijan.

W Koranie jest napisane, co oznacza w języku polskim:
"O ludu Księgi! Nie przekraczaj granic w twojej religii i nie mów o Bogu niczego innego, jak tylko prawdę! Mesjasz, Jezus syn Marii, jest tylko posłańcem Boga; i Jego Słowem, które złożył Marii; i Duchem, pochodzącym od Niego. Wierzcie więc w Boga i Jego posłańców i nie mówcie: "Trzy!" (ła laa taquuluu thalaathatun) Zaprzestańcie!" [Koran, 4:171]
W tym wersecie Allah odnosi się do trójcy i inkarnacji i zakazuje obu tych przekonań. Twierdzi, że Mesjasz jest tylko posłańcem Allaha i Jego Słowem ( "Bądź”- i on był), którym On obdarzył Marię i duchem (RUH) stworzonym przez Niego.

Przesłanie Boga zawsze brzmiało tak samo i znajduje się we Wszystkich Jego Księgach Objawionych:
"...Ja jestem waszym Panem i, przeto czcijcie Mnie (i nikogo innego)..." (Koran, 21:92)

"Słuchaj, O Izraelu: Pan, nasz Bóg jest Jedynym Bogiem" (Deuteronomium, Piąta Księga Mojżeszowa 6:4)"...

"Pierwszym ze wszystkich przykazań jest, Słuchaj, O Izraelu: Pan, nasz Bóg jest Jedynym Bogiem" (Ewangelia wg Marka 12:29)
Polecana lektura: Kto wymyślił Trójcę?

źródła: Trinity, Trójca Święta

Sanak

uczestnictwo w pogrzebie niemuzułmanów

PYTANIE: [...] co powinniśmy zrobić w sytuacji kiedy ktoś umiera i jest organizowany pogrzeb w obrządku chrześcijańskim lub żydowskim?

ODPOWIEDŹ: Polecam lekturę: Udział muzułmanina w pogrzebie niemuzułmanina.

SANAK

lutego 10, 2009

szahada - wyznanie wiary muzułmanina

salam alaykum. Szahada to bardzo krótkie zdanie, stwierdzenie, formuła potwierdzająca wiarę w fakt, że jest tylko jeden Bóg i że Muhammad jest Jego Wysłannikiem. W języku arabskim brzmi:

"aszhadu (zaświadczam) an laa ilaaha (że nie ma innego boga) ill Allaah (poza Bogiem Jedynym, arab. Allah) ła aszhadu (i zaświadczam) anna Muhammad ar-Rasulullaah (że Muhammad jest Wysłannikiem Allaha)".

Świadome wypowiedzenie tych słów i szczera wiara w to, co oznaczają czyni z nas muzułmanów, ludzi podporządkowanych, poddanych Bogu. Nie potrzeba do tego świadków ani żadnych innych formalności. Poniższy film prezentuje dialog uczonego muzułmańskiego z kobietą ogladającą program o islamie oraz przyjęcie przez nią islamu.





Polecana lektura:
KIM JEST ALLAH
ZNACZENIE: MUHAMMAD WYSŁANNIK BOGA
ZNACZENIE: NIE MA BOGA POZA ALLAHEM
w jaki sposób przyjąć islam
szahada a obecność świadków
zmiana imienia po przyjęciu islamu

lutego 09, 2009

PYTANIE DO "M": muzułmanki a polityka



"Anonimowy": jak wygląda kwestia życia politycznego muzułmanek. W których krajach mają większe "pola manewru" a w których żadnego.

pytanie do "M": zabójstwo polskiego geologa w Pakistanie

Panna Nikt: Moje pytanie dotyczyć będzie zabójstwa polskiego geologa w Pakistanie. Jak odnoszą się do tego wypadku muzułmanie? Czy problem został poruszony np. w mediach, czy raczej przemilczany?

ODPOWIEDŹ: Wg fatwy uczonego w islamie dot. zabójstwa niemuzułmanina, który nie zwalcza muzułmanów, tzn. jest muahidem (jednym z tych, którzy mają zawarty układ pokojowy z muzułmanami i nie walczy z muzułmanami) jest grzechem, jednym z grzechów głównych. Buchari przekazał, że Abd-Allah ibn Amr ibn al-As powiedział: „Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział: ‘Ktokolwiek zabije muahida nie poczuje zapachu Raju, choć jego zapach można poczuć na odległość czterdziestu dni.’” Całość fatwy TU.

kobiety a dżihad

Jak kobiety postrzegają dżihad? Czy biorą w nim udział?

I tak i nie. Termin dżihad to pojęcie bardzo szerokie, pierwsze najważniejsze znaczenie to zmaganie z własnym ja w dążeniu do doskonałości. Potem drugie, tzw. mniejszy dżihad czyli udział w walce. Kobiety za czasów Proroka, brały udział w walkach, i to nie tylko jako "sanitariuszki'. Aczkolwiek po tym, jak Prorok powiedział, że najlepszym dżihadem dla kobiety jest hadżdż (duża pielgrzymka do Mekki), zaniechały walki z mieczem w ręku. Polecam też lekturę posta: Zachęcamy do dżihadu.

Na podstwie książki: "Great Women of Islam" oraz autentycznych hadisów ze zbioru Bukhariego.

Umm Latifa

podróżowanie kobiet a islam

Jeśli chodzi o islam, o zasadach dot. podróżowania muzułmanek można poczytać TU. Można przejrzeć fatwy w dziale Kwestie Kobiece, tam opinie uczonych muzułmańskich dot. reguł podróżowania kobiet. Odnośnie przepisów prawnych, każdy kraj zamieszkiwany w większości przez muzułmanów, kraje arabskie mają odrębne przepisy prawne dot. tej kwestii.

lutego 07, 2009

Europo! Witaj Nam!

Dramat w jednej odsłonie ...
Akcja Dramatu: Lotnisko w Niemczech, kolejka do odprawy dla obywateli EU
Postaci Dramatu:
Ja (długi "płaszcz", chusta na głowie) z dzieckiem,
Tłum podróżnych (kobiety, męzczyźni, rodziny - różnych kolorów skóry)
Pani z obsługi lotniska
Funkcjonariusz Straży Granicznej I
Funkcjonariusz Straży Granicznej II

JA: Zbliżam się do miejsca odprawy, czytam napisy na tablicach informacyjnych – jest: FOR EU CITIZENS. Staję na końcu kolejki. Za moimi plecami ogromny napis: Wilkomen nach Deutschland!

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA (podbiega wprost do mnie taranując wózek z moim dzieckiem i mówi – krzyczy, ale składam to na karb brzmienia języka niemieckiego - coś co brzmi mniej więcej tak): NAAAJN!!!. Iś wase śrabe babe gewuchen bizwen dubist uneuropaś druben!

JA (pozytywnie nastawiona do świata i ludzi - uśmiecham się, choć ton wypowiedzi nie zapowiada niczego dobrego... ale pewnie tylko tak to brzmi): Can you speak English please?
PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA: THIZ IZ for EUROPEN UNION, for NON-EUROPEN – dzeeeer (there - jak sie domyślam)

JA: (krzyczy??) I am European Union Citizen (uśmiecham się)

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA: NAAAAJN. NOT EUROP – dzeeer

JA: I am Europ (odpowiadam - jej składnią, moze zrozumie?)

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA: ARAB – dzeeeere!

JA (już mi mniej wesoło, postanawiam mówić językiem angielskim poprawnym, bo może ona zwraca się do mnie takim językiem zakładając, że jako arabka na pewno nie znam j. angielskiego (założenie błędne), a nie dlatego, że inaczej nie potrafi?): I am not Arabic

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA (wytrącona z równowagi, teraz już naprawde krzyczy): dzeeeere ( i dodaje coś co brzmi) iś habe binświś wetdzgungwiś darne gupen kraus SCHNELLL (to chyba nie to co myślę?)

JA (bez uśmiechu acz cierpliwie): I am European Union Citizen, I am Polish

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA (ciska we mnie gromy, odwraca się i odchodzi – poddała się?)

Po chwili... Nadchodzi PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA z FUNKCJONARIUSZEM STRAŻY GRANICZNEJ (więc jednak się nie poddała...)

PANI Z OBSŁUGI LOTNISKA (palec wymierzony we mnie): HIEEER (i dodaje coś w tonie jak powyżej) bungwung śhreben grunden muzelman araberin geśwunden kaben haben polin!

FUNKCJONARIUSZ STRAŻY GRANICZNEJ I (grzecznie acz stanowczo): This queue is for European Union Citizens. Are you European Union Citizen?

JA (z nieco większym naciskiem): yes, I AM Polish, from POLAND.

FUNKCJONARIUSZ STRAZY GRANICZNEJ: May I have your ID or Passport please
JA (nie popełnilam przestępstwa, więc chyba nie powinnam być legitymowana, ale podaję paszport swój i dziecka)

FUNKCJONARIUSZ STRAŻY GRANICZNEJ I: Thank you. Excuse us for misunderstanding. Please come with me (prowadzi mnie do okienka odprawy, dzięki czemu omijam z dzieckiem długą kolejkę, to zapewne jako zadośćuczynienie?). Kładzie moje dokumenty na ladzie okienka i odchodzi.

FUNCJONARIUSZ STRAŻY GRANICZNEJ II (przed zajrzeniem w mój paszport zrazu bardzo podejrzliwie i groźnie): This stand is for European Union Citizens .... (i dalej podobnie jw.)

... Europo! Witaj Nam? Komedia to czy Tragedia?

***
Notka od autorki dramatu: autorka dramatu nie jest uprzedzona do żadnej nacji czy narodowości, ani też do narodu niemieckiego - w najmniejszym stopniu. Na szczęście też nie wszyscy ludzie są uprzedzeni do religii i stroju jaki ją reprezentuje - co ciekawe, utożsamianych w prostej linii z Arabami ... (do których też nie wszyscy na szczęście są uprzedzeni ...)

Mama Ammara

modlitwa, której nauczał Jezus i kto jest wg islamu ojcem Jezusa?

My, czyli muzułmanie modlimy się tak, jak modlił się ostatni Prorok, wysłany do całej ludzkości, czyli Muhammad. Otrzymaliśmy takie zalecenie od Boga w Koranie, podążania za tym, co Bóg obajwia nam w tej ostatniej objawionej Księdze oraz za przykładem Proroka Muhammada. Prorok powiedział: "Módlcie się tak, jak ja się modlę" [hadis autentyczny, Buchari]. Koran jest dla nas zatem ostatnią wyrocznią, wg której musimy postępować. Tora, czy Ewangelie zostały zmienione na przestrzeni wieków ręką człowieka, zaś Koran nie. Polecam lekturę artukułów: AUTENTYZM KORANU, KORAN, CUD BOGA, KORAN - CUD PROROKA, OCHRONA KORANU.

Jeśli chodzi o to, kto był ojcem Jezusa, pokój z nim. Jezus ojca nie miał. Bóg jest naszym Stworzycielem, on nas stwarza z niczego. Tak samo jak Adam, pokój z nim, nie miał ojca i tak samo Ewa. Zostali stworzeni w cudowny sposób przez Boga, Stworzyciela. Muzułmanie nie mogą nazywać Boga "ojcem", albowiem terminem tym Sam się nie określa w Koranie. Termin ojciec odnosi sie do naszych biologicznych, ziemskich tatusiow. Na podobne pytanie odpowiada uczony muzułmański w fatwie: Nazywanie Allaha (Boga) mianem duchowego ojca.

Polecamy zainteresowanym modlitwą w islamie lekturę: KSIĘGI MODLITWY

lutego 06, 2009

jakie mięso jest dozwolone (halal) w islamie

Zainteresowanym tematem odsyłamy do fatw uczonych, proszę klinąć TU.

Jedzenie koniny jest wg uczonych albo: dozwolone albo niepożądane (makruh). Odnośnie mięsa osła spożywanie go jest zabronione, zob. fatwa dot. koniny i mięsa osła.

co z ludźmi, którzy nigdy nie poznali islamu?

PYTANIE: Co więc z ludźmi, którzy nigdy nie poznali islamu, nie mieli zatem możliwości oddania się, zawierzenia akurat tej religii, przestrzegania wszystkich jej reguł. Zupełnie nie z ich winy... Czy w świetle islamu zostaną z góry skazani są na potępienie?

SANAK: "Według islamu tacy ludzie będą osadzeni po śmierci przez Allaha, Który wie doskonale jakby postapili gdyby dowiedzieli się o islamie, dla Allaha jest to łatwe. Allah mówi, że nikt nie zostanie osadzony zanim nie przyjdzie do niego Ostrzegający. Kiedy Prorok Muhammad (pokój i błogosławieństwo Allaha będą z nim) został zapytany o dzieci niewierzących, które umrą (lub umarły) nie znając islamu, odpowiedział: "Allah wie najlepiej co by zrobiły." [Buchari 1384]
Niektórzy uczeni byli zdania, że wiedza Allaha na ich temat zostanie ujawniona w Dniu Zmartwychwstania i że zostaną poddani testowi, podobnie jak ludzie, którzy żyli w fatrah (w okresie miedzy dwoma Prorokami) i inni. Jeżeli zrobią to, co zostało im powiedziane, zeby zrobili, wtedy wejdą do Raju, a jeżeli nie posłuchają wtedy wejdą do Piekła. Istnieją sahih (autentyczne) hadisy od Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha niech będą z nim), w których twierdzi, że ludzie, którzy żyli w fatrah (w okresie miedzy dwoma Prorokami) będą testowani w Dniu Zmartwychwstania. to ludzie, do których przesłanie Poslańców nie dotarło, oraz ci, którzy podlegają podobnym regułom, jak dzieci niewierzących, ponieważ Allah mówi (interpretacja znaczenia):
" My nie karalismy nigdy, zanim nie wysłalismy posłańca.” [Koran, 17:15]
Więcej możzna poczytać tutaj.

Polecamy lekturę fatw uczonych: Żydzi i chrześcijanie w Raju oraz Raj a niemuzułmanie.

lutego 05, 2009

PYTANIE DO "M": czy zgodzicie sie...



ze słowami Jassira Arafata "że aby być dobrym Muzułmaninem trzeba być jednocześnie dobrym Chrześcijaninem i Żydem ze wzgledu na wspólne korzenie tych trzech religii?"

dyskusja świecka historia islamu (+ rada dla pragnących poznać islam)

Poniższy wpis zainspirowany został dyskusją jaka zaczęła toczyć się na moim blogu o Arabii Saudyjskiej...

Pan Szymic umieścił tam następujący komentarz (dziękuję Panu za zgodę na przeniesienie tutaj): "Co do dyskusji o wierze i wyższości jednej wiary nad drugą, to temat jest chyba bardziej skomplikowany. Właściwie judaizm, chceścijaństwo i islam zrodziły się w tej samym regionie i czy chcą czy nie czerpią z tych samych 'żródeł'. O tym , że judaizm jest związany z chceściaństwem to wie każdy natomiomiast o związkach islamu z chrześcijaństwem i judaizmem (a nawet z wierzeniami nazwanymi przez nasz jako pogańskie) to ludzie wiedzą mało albo nic a takich związków jest sporo. Trudno mi powiedzieć z którymi faktami godzą się muzełmanie ale czytając świecką historie islamu można odnaleźć takich związków naprawde sporo. Np. początkowoMahomet a właściwie Muhammad (bo nazwa Mahomet jest przekręcona i daleka od orginału) modlił się w kierunku Jerozolimy a dopiero po pewnym czasie został zmieniony kierunek przez proroka na Mekke po konfilikcie z żydami, prorok zabiegał o akceptacje przez żydów. Muzełmanie uznają Jezusa jako proroka i nie negują jego nauczania, małą ciekawostką jest to że w jednym z ważniejszych meczetów dla muzełmanów Umajadów w Damaszku jest kaplica Jana Chrzciciela ! Co do powiązań z wierzeniami przedislamskimi to czarny kamień który umiejscowiony jest w Kaabie (cel pielgrzymki do Mekki) był uznawany za święty jeszcze przed tym jak islam powstał i z tego co wyczytałem miejsce było pod opieką między innymi rodziny Mahometa. Druga sprawa to ja bym był baardzo ostrożny z łączeniem obyczajowości Polaków z chrześcijaństwem. Większość Polaków jest tylko formalnie chrześcijanami i nie sądze żeby pijanego pana podrywającego przechodzące dziewczyny podawać jako przykład typowego katolika :) Trzeba też pamiętać, że w kulturze europejskiej państwo i kościół to dwie odrębne instytucje w islamie jest inaczej - wystarczy popatrzeć na prawo. U nas jest prawo kościelne i prawo 'świeckie' w islamie prawo wynika z z religi. Aktualnie siędzę w pracy i nie mogę rozwinąć tematu, nie mam jak zerknąć do książek i sprawdzić to co piszę tak więc mam nadzieje, że nie napisałem jakiś głupot :)"

Na to Umm Latifa odpisała: "Hmm, wiele z tego co Pan napisał jest prawdą, aczkolwiek ja się kilku rzeczy mogę czepnąć. Prosze mi wybaczyć, ale ja z reguły zalecam, zanim ktoś zacznie wypowiadać się czy nauczać o islamie dogłębne studia nad nim. W jednej z grup internetowych, dla Polek zainteresowanych islamem, panuje żelazna reguła: zero informacji o islamie, bez podania źródła; czy to książki, czy to np. fatwy uczonego, czy dokładnego cytatu z Koranu. To mam nam pomóc w nauczaniu "czystego" islamu, a nie tego, do ktorego wprowadzono innowacje czy o ktorym fakty przekręcono. Np. napisał Pan że qibla (kierunek modlitwy) został zmieniony przez Proroka. I tak i nie. Albowiem kierunek modlitwy został zmieniony przez Boga (arab. Allah) na prośbę Proroka (m.in. aby muzułmanie odróżniali się od żydów). Prorok bardzo pragnął by muzułmanie modlili się ku Kabie w Mekce, i Allah prośby jego spełnił objawiając określony werset Koranu. Widzi Pan, szczegóły mogą być bardzo ważne. Dlatego dobra rada, czytajcie Państwo dokładnie, i mówcie dopiero kiedy jesteście tego 100% pewni. np. jeśli coś na blogu tutejszym nie jest jasne, pytajcie mnie aż zrozumiecie. Nie ma pytań głupich.... Inaczej przekręcić możemy fakty i powiedzieć nieprawdę. Tego min. nam muzułmanom nie wolno robić. Dla przykładu: kiedy pytano o coś jednego z bliskich Towarzyszy Proroka, a nie posiadał on o tym wystarczającej wiedzy, milczał, aby nie wprowadzić kogokolwiek w błąd."

p. Szymic: 'co do źródeł to podam, tylko muszę odszukać. Co do kierunku modlitwy to jak pisałem na wstępie ja zaprezentowałem 'świeckie' podejście do Islamu. Świecka historia Islamu która zostąła napisana przez naukowca może inaczej interpretuje powody zmiany kierunku modlitwy (autor z całą pewnością nie jest Muzułmaninem) , zresztą jak znajdę fragment to go zacytuje z książki i podam źródło. Żeby była jasność osobiście nie jestem muzułmaninem tak więc islam obserwuje z boku. Oczywiście rozumiem, że osoba wierząca może pewne fakty interpretować inaczej. Zresztą ogólnie wiadomo, że wiara to jest wiara a nie dowód matematyczny.."

Iman dodała: "witam Pana. Zastanawia mnie pojecie "SWIECKA historia islamu". Czy moge spytac, co Pan przez to rozumie? Historie islamu napisana przez historykow niemuzulmanow, takowyz orientalistow? I jesli tak, to na podstawie jakich historycznych zrodel tekstowych opieraja oni owa historie? Bo mam dziwne wrazenie (na razie jeszcze nie pewnosc, stad pytam), ze wyjsciowymi takimi zrodlami sa Koran i hadisy. Czego nie rozumiem, to jak mozna traktowac je tak wybiorczo (np. nie uznajac jego poslannictwa Boskiego, podczas gdy innych Prorokow owszem) i dorabiac do nich domysly w stylu: Prorok, pokoj z nim, modlil sie w kierunku Jerozolimy, bo zabiegal o akceptacje Zydow, albo (jak podaje chrzescijanska encyklopedia) ze mial epilepsje, a "objawienia" tak na prawde pochodzily od jego zony Chadidzy. Z gory dziekuje za odpowiedz :-)"

I teraz Umm Latifa: "Uwaaaagaaa. Ostrzegaaaam :-). Muzułmanki i muzułmanie nie uznają czegoś takiego jak świecka historia islamu... Ja słysząc takie określenia trochę się jeżę :-). Wszystkim tym, którzy chcą na serio poznać islam, z ręką na sercu polecałabym najpierw po prostu, zacząć od samych podstaw: przeczytać Koran plus tafsir. Niewiele osób wie, że Koran ma określoną wykładnie, interpretację zwaną tafsirem, najbardziej znana jest uczonego ibn Kathira. W necie jest pełna angielska wersja, garść tafsiru została przełożona na polski i dostępna jest na stronie OISLAMIE. To jest żródło wiedzy o islamie nr 1. Niestety, nie ma dobrego polskiego przekładu Koranu, najbardziej popularny wg Bielawskiego, jest niestety bardzo niedoskonały i mało czytelny dla laika. Stąd polecałabym lekturę przekładów angielskich zob. TU. Drugie źródlo: Sahih Buchari (Bukhari), czyli autentyczny zbiór hadisów (wypowiedzi Proroka, Towarzyszy o czynach i słowach Proroka), przekład na polski - TU. Uwaga, tylko hadisy również mają określoną wykładnię i proszę samodzielnie nie podejmować się interpretacji. Polecamy też lekturę publikacji Rijadus-Salihiin (Ogród Dobrych Ludzi) imama Nawawiego (w przekładzie uaktualnianym co kilka dni), kompilacja hadisów z różnych zbiorów opatrzona komentarzem uczonego w islamie, polski przekład zob. TU. Ale myślę, że na początek, aby trochę się rozeznać, warto zacząć od KSIĘGI MONOTEIZMU... I biografii samego Proroka, ale tej spisanej przez muzułmanów.
I nie ustawać w poszukiwaniu wiedzy, ale radzę, aby dyskutować o islamie, najpierw zapoznać należy się na spokojnie, ze źródłowymi tekstami tej religii."

Dalsza dyskusja, uff, przeniosła się już do komentarzy poniżej....

lutego 03, 2009

przed i po przyjęciu islamu

Opowieść o życiu przed przyjęciem islamu, drodze do islamu, przyjęciu islamu i życiu w islamie.
W razie problemów z głosem, proszę poprzesuwać niebieską kulkę przy rysunku głośnika w menu pod filmem, lub sprawdzić ustawienia dzwięku w komputerze, słuchawkach.

lutego 02, 2009

cóż w tym zabawnego?

Dwa dni temu opublikowałam na niniejszym blogu azan, wezwanie na modlitwę, które pięć razy dziennie rozlega się w krajach zamieszkanych przez muzułmanów, krajach w których jest moc meczetów. Muzułmańskie wezwanie na modlitwę jest piękne. Jeszcze jako niemuzułmanka, po raz pierwszy usłyszałam je w Tunezji... Był to wezwanie na modlitwę poranną, odmawianą o świcie... Ciemności nocy nagle rozciął melodyjny głos muezzina (wzywającego). "Allaaaaaahu Akbaaar (Bóg jest Wielki)! Allaaaahu Akbaaar.... Aszhadu an la ilaha ill’Allaaaah (zaświadczam, że nie ma innego boga poza Bogiem) [...]". Brzmiało to pięknie, magiczny moment, w sercu coś ścisnęło i zaczęło drapać w gardle... Tak cudownego wezwania na modlitwę nie słyszałam...
I patrzę ja wczoraj na reakcje Czytelników i widzę, że ktoś wybrał "zabawne". Cóż w tym zabawnego? Jak różny jest nasz stopień wrażliwości i kultury. Przykro... Ale taka jest prawda, o czym Bóg objawił nam w Koranie:
[Koran 5:58] {Kiedy ogłaszacie wezwanie na modlitwę (azan), oni biorą je (jedynie) za przedmiot szyderstwa i zabawy; jest tak, ponieważ są ludźmi, którzy nie rozumieją}
Umm Latifa

ps. Widzę, że jednak "ktoś" odkliknął. Alhamdulilaah.
ps. A jednak i tutaj znalazł się ktoś, kto na siłę chce wszystko wyśmiać... Poczucie humoru faktycznie mamy różne, jak i poziom kultury osobistej. Nie każdy widać wspiął się na wyżyny człowieczeństwa.

lutego 01, 2009

Chcę się wyróżniać?

„Dlaczego tak się ubierasz, nie możesz nosić wiary w sercu? Co chcesz udowodnić? Chcesz się pokazać? Wyróżniać? Chcesz zwrócić na siebie uwagę?”.

Takie pytania padły po raz pierwszy z ust osób mi najbliższych, potem jeszcze kilkakrotnie słyszałam je od innych. Zawsze byłam osobą raczej nieśmiałą, która chciała zniknąć w tłumie. Daleko mi było do „pokazywania się”. Co więc się stało? Dlaczego nagle zostałam muzułmanką, a w dodatku zaczęłam nosić „takie” ciuchy? Znudziło mi się bycie szarą myszką? Chciałam zabłysnąć? Zwrócić na siebie uwagę innych, być w centrum zainteresowania? Nie... Nigdy nie było to moim celem. Jeśli komuś się wydaje, że podoba mi się kiedy ludzie oglądają się za mną, gdy śledzą moje ruchy, plotkują, pokazują palcami, to się myli. Nie sprawia mi to przyjemności. Czasem takie wyróżnianie się bywa nawet uciążliwe...

Wczorajsza noc... Zero snu, czuwanie, opieka nad czteroletnią córeczką, która raz po raz wymiotuje, nie przyjmuje żadnych płynów... Mija godzina, dwie, trzy, w końcu po sześciu godzinach stwierdzam, że tak dalej być nie może, bo jednak samo nie przejdzie. Czekanie jest tym bardziej niebezpieczne, że mała jest po poważnej operacji serduszka, nie wolno nam dopuścić do zbytniego spadku elektrolitów w organizmie. Jest niedziela, godzina 2:30 w nocy. Żadnej dyżurnej przychodni... Gdzie więc zabrać małą? No gdzie, jak nie do szpitala. Mąż właśnie wrócił z pracy, tak że szybciutko szukam ubrań i wychodzimy. Dostajemy się do szpitala, wypełniamy formularze, przechodzimy do gabinetu, gdzie pan doktor z krzywą miną patrzy na mnie i pyta, czy jestem Polką...

- Tak, jestem Polką.
- Ale z pochodzenia, czy z obywatelstwa?
- Z pochodzenia.
- Acha...

W końcu bada małą. Dzięki Bogu, w oskrzelach czysto. Jednak gorączka 38,5, znów wymioty... Rzut oka na gardło – angina ropna. Pielęgniarka robi zastrzyk przeciwwymiotny, lekarz przepisuje antybiotyk, syrop przeciwbólowy, syrop przeciwwymiotny... Zadowolona biorę małą na ręce, bo na nogach ustać nie może, po czym wracamy do domu. Po dłuższym czasie córcia pije dwa łyczki herbatki i usypia. Dzięki Bogu. Nie zwróciła. Jesteśmy na dobrej drodze... Córcia usypia, ja jednak czuwam... Sprawdzam, czy gorączka nie rośnie, czy mała śpi spokojnie, czy nie zbiera ją znów na wymioty. Co jakiś czas wlewam jej do buźki po parę kropelek herbatki, zwilżam usta.

Szósta rano. Budzi się druga córcia, wymiotuje. Za chwilę znów i znów... Podejrzewam, że się zaraziła, jednak wciąż jeszcze jest nadzieja, że może akurat to tylko taki pojedynczy epizod... Ale roczne dziecko szybko może się odwodnić. A co jeśli to jednak angina? Im dłużej będę zwlekać, tym gorzej.

Niedziela. Dziesiąta rano. Znów idę więc do szpitala... Idę sama z dzieckiem, bo mąż nie bardzo jeszcze rozumie po polsku, a tu jednak trzeba się porozumiewać. A w domu jeszcze dwójka maluchów, w tym córcia odsypiająca po męczącej nocce. Mąż musi więc zostać, pilnować dzieci. Wchodzę, znów wypełniam formularz, znów przechodzę do gabinetu... Lekarz zaczyna na mnie krzyczeć: „Czy pani się wydaje, że jak macie tą swoją kulturę, to wam wszystko wolno?” Mówi, że mam nie po kolei w głowie, że przyprowadzam mu „te” dzieciaki, że on nie będzie mi służyć za pediatrę... Pyta co ja sobie wyobrażam. Jak chcę, to niech czekam na poniedziałek, aż przychodnie otworzą. Krytykuje moją „kulturę”.

Śpiąca, zmęczona, zmartwiona stanem dzieci, zaskoczona stoję i nie bardzo to wszystko do mnie dociera... Córcia zwisa mi z rąk, główka jej opada do tyłu, staje się coraz bardziej bezwładna, a jeszcze targają nią wymioty, choć w żołądeczku już nic nie ma... Lekarz tymczasem sobie używa, wrzeszczy po mnie, traktuje jak śmiecia... Gdyby warunki były normalne... gdybym była w lepszym stanie psychicznym w tym momencie. Ale sytuacja mnie przerosła. Wyczerpanie wzięło górę. Nie byłam w stanie nic powiedzieć, nie byłam w stanie bronić swojego honoru, swoich przekonań. Nie tym razem. Starałam się nie słuchać. Prosiłam tylko o pomoc dla swojego dziecka... W końcu lekarz bada małą, zleca pielęgniarce zrobienie zastrzyku przeciwwymiotnego w drugim kącie gabinetu, a tymczasem prosi do środka kolejną pacjentkę...

Mała dostała zastrzyk, a do mnie zaczęło docierać co się właściwie wydarzyło. Starsza pani (ta pacjentka) żałuje biednego dzieciątka, że takie wymęczone, co to choróbsko z dzieckiem potrafi zrobić... Pan doktor także udaje, że się przejmuje. Zwraca się do mnie: „Tak, proszę pani, no to gdyby pani widziała, że się coś dzieje, bardzo proszę przyjść jak najszybciej, nie czekać.” Mam ściśnięte gardło, łzy w oczach, burzę myśli w głowie, ranę w sercu... Jak człowiek wydawałoby się wykształcony może tak potraktować drugiego człowieka, tylko ze względu na to, że ma inną religię? Jak człowiek wydawałoby się kulturalny może tak poniżać inną osobę? Jak może być takim rasistą?

Nie chcę jednak robić scen... Mam jeszcze jedno dziecko w domu, które może się zarazić. Jest niedziela, nigdzie nie znajdę innego lekarza. Człowiek, który nie ma skrupułów pomiatać mną jak szmatą nie zawaha się skrzywdzić mojego dziecka, jeśli nadepnę mu na odcisk... Staram się więc stłumić emocje. Biorę małą na ręce i wracam do domu. Zmęczona, śpiąca, zmartwiona i trzęsąca się z nerwów idę ulicą, tuląc córeczkę, a łzy same leją się po twarzy. Nie jestem w stanie nad tym zapanować. Ludzie się oglądają... niektórzy przystają, przyglądają się... Taaaak... Tego właśnie chciałam, o to mi właśnie chodziło. Właśnie dlatego zostałam muzułmanką, ubrałam takie ciuchy, żeby się wyróżniać. Żeby częściej móc słyszeć takie słowa jak dziś od lekarza, żeby narażać zdrowie swoich dzieci, żeby czuć się upokorzoną. Jednak moja wiara daje mi siłę. Modlitwa potrafi ukoić serce. Wiem, że takie traktowanie to i tak nic w porównaniu z tym, co musiał znosić nasz Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) i pierwsi muzułmanie... Tak że chwała Bogu!

Mogłabym iść na łatwiznę, starać się przypodobać ludziom, nie narażać się na takie sytuacje. Mogłabym zdjąć swoje ubrania, założyć coś „normalnego” (w pojęciu otoczenia) i oszczędziłabym sobie wielu problemów, bólu, łez... Ale tego nie zrobię. To życie to tylko chwilka, marne kilkadziesiąt lat (zazwyczaj), a potem zaczyna się dopiero prawdziwe życie. I tylko od nas zależy jakie będzie. Czy chcemy się narazić na ból i cierpienie w życiu przyszłym, czy zasłużyć sobie na Raj i zapomnieć o wszystkich wcześniejszych kłopotach.

Właśnie dlatego zostałam muzułmanką, właśnie dlatego staram się jak mogę wypełniać nakazy Allaha, żyć zgodnie ze swoją religią i nie przejmować się ludźmi. Nie z żadnych innych pobudek. Ktoś może powiedzieć: „wiarę nosi się w sercu, nie na zewnątrz”. Jednak to Allah będzie sędzią na Sądzie Ostatecznym i będzie On rozstrzygał według Swojego Prawa, które nam już objawił, jasno wytłumaczył. I w tym Prawie nigdzie nie ma napisane „noś wiarę sercu”, za to są wytyczne odnośnie sposobu ubioru, życia, zachowania... Tak że nie jest ważne to, co mówią ludzie, ale to, co mówi Ten, który nas później ze wszystkiego rozliczy.

Niektórzy mówią: „A co, jeśli to wszystko nieprawda? Jeśli po śmierci niczego już nie ma? Jeśli zmagasz się na darmo?” Jednak Allah mówi, że to prawda. Że jest inne, prawdziwe życie po tym krótkim używaniu na ziemi. Mogę mówić, opowiadać o islamie, pokazywać dowody... Niektórych to jednak nie przekona. Zadam więc inne pytanie. A co, jeśli to prawda? Jeśli istnieje Raj i Piekło? Jeśli będzie Sąd Ostateczny? Ja jestem o tym głęboko przekonana i zamierzam dalej kroczyć swoją niełatwą, jednak świadomie wybraną drogą z nadzieją na osiągnięcie upragnionego celu.

Gdyby okazało się (a nie okaże się, bo tak mówi sam Stwórca), że po śmierci niczego nie ma, to żyjąc w zgodzie z własnymi przekonaniami, przestrzegając zasad moralnych, nie szkodząc innym, nic nie tracę. Co najwyżej groziłoby mi, że zmagałabym się z niektórymi problemami na darmo, ale gdyby po śmierci niczego nie było, nie miałoby to już żadnego znaczenia. Za to co, jeśli okaże się, że to, co mówi Allah w Koranie jest prawdą (a bez wątpienia nią jest) i nadejdzie ten dzień, kiedy będziemy rozliczeni ze wszystkich swoich słów, uczynków, z tego, jak bardzo wzięliśmy sobie do serca słowa naszego Pana? Czy ten, kto dzisiaj powątpiewa też wtedy stwierdzi, że nic nie traci?

Nie jestem muzułmanką dlatego, że chcę być inna niż większość ludzi dookoła mnie. Mogłabym pójść na łatwiznę i nie przestrzegać zasad swojej religii. Jednak gra toczy się o zbyt dużą stawkę. Dlatego właśnie przełknęłam tych kilka gorzkich łez, których po dzisiejszych wydarzeniach powstrzymać nie mogłam, jednak teraz w moim sercu znów zagościł spokój. Nie czuję już żalu. Czuję za to litość. Bo mając wizję życia przyszłego przed oczami - żal mi tego człowieka...

Monika