Pani Katarzyna Górak - Sosnowska prosi o udział w ankiecie mającej pomóc w opracowaniu artykułu na ten temat aktywności internetowej muzułmanek na świecie.
października 08, 2011
ankieta
Pani Katarzyna Górak - Sosnowska prosi o udział w ankiecie mającej pomóc w opracowaniu artykułu na ten temat aktywności internetowej muzułmanek na świecie.
marca 30, 2011
matka
{I poleciliśmy człowiekowi dobroć względem jego rodziców. Matka nosiła go w trudzie i urodziła go w trudzie.} [Koran 46:15]
{I postanowił twój Pan, abyście nie czcili nikogo innego, jak tylko Jego; i dla rodziców - dobroć! A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość, to nie mów im: uff (jest to najlżejsza forma ukazania niezadowolenia) i nie popychaj ich, lecz mów do nich słowami pełnymi szacunku! Pochylaj ku nim skrzydło łagodności, przez miłosierdzie, i mów: "Panie mój, bądź dla nich miłosierny, tak jak oni byli, wychowując mnie, kiedy byłem mały."} [Koran 17:23-24]
{Nakazaliśmy człowiekowi dobro względem jego rodziców. Ale jeśli oni będą usilnie walczyć o to, żebyś Mi dodawał za współtowarzyszy to, czego ty nie znasz - to ich nie słuchaj! Do Mnie powrócicie i wtedy Ja wam obwieszczę, co czyniliście.} [Koran 29:8]
{I nakazaliśmy człowiekowi co do jego rodziców: - matka nosiła go pośród wielu trudów, a odłączenie jego nastąpiło po dwóch latach - "Bądź wdzięczny Mnie i twoim rodzicom! Do Mnie zmierza Wasz koniec!" A jeśli oni będą jednak próbowali zmusić cię, żebyś Mi dodawał współtowarzyszy - o czym nie masz żadnej wiedzy - to nie słuchaj ich! Jednak zachowuj się w stosunku do nich na tym świecie w sposób godny! Idź drogą tych, którzy się do Mnie nawrócili. Potem do Mnie powrócicie i Ja obwieszczę wam to, co czyniliście.} [Koran 31:14-15]
{Jezus powiedział: "Zaprawdę, ja jestem sługą Boga! On dał mi Księgęi uczynił mnie prorokiem. On mnie błogosławi, gdziekolwiek się znajduję. On nakazał mi modlitwę i jałmużnę - jak długo będę żył - i dobroć dla mojej matki.} [Koran 19:30-32]
stycznia 19, 2011
wykład w Warszawie
listopada 26, 2010
kobiety wydające fatwy
Do tej pory nie do pomyślenia było, aby w Turcji kobieta została mianowana muftim, mimo że w Indiach od jakiegoś czasu jest to dość powszechnie praktykowane. Wygląda na to, że nowość ta dotarła również do Turcji. A wszystko zaczęło sie od wiadomości, że w Indiach, w mieście Hyderabad, trzy muzułmanki zostały mianowane muftiami. We wrześniu 2003 roku, społeczność powitała pierwszą kobietę muzułmańską sędzinę, nazywaną muftia, która zdobyła swoje kwalifikacje na lokalnym muzułmańskim wydziale w Hyderabad.
Anwar Muazzam, były szef Wydziału Islamskich Studiów na Uniwersytecie Osmania, powiedział brytyjskiej stacji BBC: “Nie ma ani jednego wersetu w Koranie, ani jednego hadisu, który zabraniałby kobietom piastowania stanowiska muftiego.”
Muazzam zauważył, że Aisza (niech Allah będzie z niej zadowolony), ukochana żona Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim), po jego śmierci stała się religijnym autorytetem i służyła społeczności. „Istnieją uczone w islamie, więc czemu miałoby nie być kobiet muftich?”-stwierdził.
Wiadomość ta spowodowała zmiany w Turcji, najbardziej świeckim ze wszystkich krajów o większości muzułmańskiej.
Mufti jest najważniejszym autorytetem religijnym w islamie, gdzie nie ma zorganizowanej grupy duchownych. Mufti jest obecny w każdym mieście i wydaje fatwy, religijne edykty, które mają charakter zalecenia . Ta moc sprawia, że jest on praktycznie najważniejszym organem w każdej wspólnocie, czy dużej czy małej.
Na pytanie, czy kobiety mogą sprawować stanowisko muftiego, prezydent najwyższej agencji religijnej w Turcji powiedział: "Nie istnieje nic, co mogłoby zabronić kobietom sprawowanie funkcji islamskiego sędziego. Kobiety zawsze zajmowały pozycje uczonych w całej historii islamu. Jednak w naszej kulturze i we współczesnej historii, żadna kobieta nigdy nie została powołana na urząd muftiego, z uprawnieniami do wydawania fatwy i wykonywania obowiązków seniora. Planujemy jednak powołać kobiety na stanowiska muftiego w naszych większych miastach. "
Szeich Abdullah al Manie, członek Saudyjskiej Komisji Starszych Uczonych, powiedział, że dopuszczalne jest uwzględnienie kobiet jako członków Komisji oraz że mogą one również brać udział w organach, które wydają fatwy, ponieważ są takie jak mężczyźni pod względem wykonywania swoich religijnych obowiązków i odpowiedzialności. W rozmowie z dziennikarzami powiedział także, że członkostwo w komisji wcale nie jest monopolem mężczyzn i kobiety mają prawo do udziału w wydawaniu religijnych edyktów.
Kobiety tak samo jak i mężczyźni są uprawnione do wydawania fatw pod warunkiem, że spełniają wymagane warunki, takie jak islam, sprawiedliwość, wiedza religijna wynikająca z orzeczeń Koranu i Sunny. Allah mówi: "wierzący i wierzące są przyjaciółmi dla siebie. Oni nakazują to, co jest dobre, a zakazują tego, co jest złe ". (Koran, 9:71). Na tej podstawie, kobiety zdobyły tytuł uczonych i wydawały religijne edykty w całej historii islamu, oto przykłady niektórych kobiet uczonych:
- Khadidża bint Imam Sahnoun, która została zakwalifikowana przez Imama al-Qadiego Iyad jako "mądra, posiadająca wiedzę i pobożna". Kobiety prosiły o jej opinię w sprawach religijnych i podążały za nią, była dobrym przykładem, jak radzić sobie z trudnymi kwestiami.
- Fatima bint al-Munzir: mężczyźni chętnie brali udział w jej lekcjach, a uczeni byli dumni mówiąc, że nauczyła ich hadisu.
- Fatima bint Abi Abbas al-Fath, która została opisana przez Ibn Kathira jako jedna z najbardziej cenionych teologów kobiet, które nakazują to, co jest dobre, a zakazują tego, co jest złe i która robiła to, co mężczyżni nie mogą zrobić.
- Soad Saleh, jedna z wiodących na świecie kobiet uczonych islamu.
Fakt, że muftie będą w stanie doradzać tylko kobietom może na pierwszy rzut oka wydawać się być ograniczeniem. Jednak ten mały krok na szczeblu lokalnym jest wielkim skokiem dla islamu. Kobiety prowadzące biura religijne w Istambule, Ankarze, Berlinie i Paryżu, po raz pierwszy, będą w stanie wydawać fatwy. Będą bardziej uczulone na sprawy dotyczące kobiet.
Oznacza to, że mężczyźni przestaną mieć wyłączne prawo do sądu w sprawach kobiet i dekretu, jak kobiety powinny się zachowywać w trakcie miesiączki lub menopauzy. Kobieta teolog zna problemy innych kobiet, lepiej niż ktokolwiek inny i może doradzać w sposób, który spełnia ich oczekiwania, o sprawiedliwość, równość, godność i uczciwość, zgodnie z naukami islamu.
października 31, 2010
października 06, 2010
wykład o islamie dla niemuzułmanów

- Dlaczego Bog jest jeden.
- Jezus - Prorok (pokoj z nim).
- Pozycja kobiety w islamie.
- Panel dyskusyjny.
września 30, 2010
lutego 14, 2010
damski bokser
Urszula: Ostatnio usłyszałam od koleżanki, że muzułmanin może bić żonę kijem i podobno są nawet określone typy kijów? Czy to prawda? Jestem coraz bliżej przejścia na Islam i nie wydaje mi się, iż są jakieś wytyczne, co do kijów do bicia? Czy posiadacie Panie jakąś wiedzę na ten temat?"Powszechnie znany proces oddalania żony na nieograniczony czas był zwalczany przez Islam, lecz całkowicie nie został zabroniony, gdyż posłużył do wyegzekwowania posłuszeństwa na żonie, która wykorzystywała swoją urodę, w celu poniżenia męża. Takie oddalenie kobiety nie może dotyczyć wszystkich wspólnych kontaktów, tylko kontaktów seksualnych i nie może trwać długo. Przekroczenie czterech miesięcy automatycznie oznacza rozwód:
Ci którzy przysięgają odejść od swoich kobiet, powinni czekać cztery miesiące [Koran 2/226]
Bądźcie dobrzy dla kobiet, gdyż one są u was brankami (...) jeśli one czynią nieposłuszeństwo widoczne, to pozostawiajcie je w łożach i bijcie je w sposób nieszkodliwy, a jeśli są wam posłuszne to nie stosujcie względem nich przemocy.
(...) nie wolno bić po twarzy, obrażać a oddalać się od niej tylko w domu.
Nigdy Prorok nie uderzył swojej kobiety, ani swego służącego.
Jeśli kobieta obawia się złego traktowania lub obojętności ze strony swego męża, to nie będą mieli grzechu, jeśli dojdą między sobą do zgody, bo zgoda jest lepsza. [Koran 4/128]"
stycznia 20, 2010
druga żona?
[Koran 3:3] { [...]Żeńcie się zatem z kobietami, które są dla was przyjemne - z dwoma, trzema lub czterema [...]}
[Koran 3:3] {[...]Lecz jeśli się obawiacie, że nie będziecie sprawiedliwi, to żeńcie się tylko z jedną albo z tymi, którymi zawładnęły wasze prawice. To jest dla was odpowiedniejsze, abyście nie postępowali niesprawiedliwie.}
listopada 16, 2009
Muzułmanka. Siła obrazu i groźba litości.
Cóż ma tu nas niepokoić? Moja kolekcja wprawia mnie w zakłopotanie, bo 25 lat pracy badawczej na Bliskim Wschodzie, a szczególnie w Egipcie, nauczyło mnie, że wizerunki te w żaden sposób nie oddają różnorodności stylów kobiecego stroju ani – tym bardziej – nie dają wyobrażenia o sensie tych różnic. W swoich albumach rodzinnych mam zdjęcia palestyńskiej babki i ciotki w jednym ze wspomnianych krajów – Jordanii. Ciotka jest ubrana w bluzkę i spodnie i nie zasłania długich włosów. Nawet babka nosi tylko prosty biały szal luźno upięty na włosach. Jest tam też stare zdjęcie mojej babki, ciotki i dwóch wujów zrobione gdzieś w latach 50. – mężczyźni są w garniturach, a starannie uczesane kobiety w gustownych sukienkach.
Nawet jeśli przyjrzeć się najświeższym wiadomościom z tych krajów, np. z Jordanii, można natknąć się na zdjęcia żeńskiej reprezentacji koszykarskiej w szortach bądź królowej jedzącej obiad w kosmopolitycznym – europejskim i jordańskim – gronie kobiecym, w którym stroje pań się nie różnią. Dlaczego takie zdjęcia nie trafiają na okładki New York Times Magazine?
Może również dziwić, że wizerunki kobiet o zasłoniętych twarzach symbolizują kraje, którym poświęcone są artykuły. Tematem żadnego z tekstów zapowiadanych np. na okładkach New York Times Magazine nie były muzułmanki ani nawet Jordanki czy Egipcjanki. To tak, jak gdyby gazety i czasopisma w Syrii czy Malezji na każdej okładce zapowiadającej artykuł poświęcony Stanom Zjednoczonym czy jakiemuś krajowi europejskiemu umieszczały kobiety w bikini lub Madonnę.
Burka czy kostium od Chanel?
Ten wszechobecny glajchszachtujący wizerunek kobiety z zasłoniętą twarzą rodzi wiele problemów. Po pierwsze, utrudnia takie myślenie o świecie muzułmańskim, z którego wyłączona byłaby kwestia kobieca, tworząca na pozór nieprzekraczalną przepaść pomiędzy „nami” i „nimi”, wynikającą z traktowania kobiet czy ich pozycji. Tym samym uniemożliwia nam myślenie o powiązaniach pomiędzy różnymi częściami świata i wspiera koncepcję podziału cywilizacyjnego. Po drugie, utrudnia przyznanie, że kobiety w świecie muzułmańskim czy na terenie Bliskiego Wschodu prowadzą rozmaite style życia – w zależności od czasu i miejsca, przynależności klasowej czy zwyczajów regionalnych. Po trzecie, utrudnia nam nawet samo uznanie, że zasłanianie twarzy to złożona praktyka.
Zatrzymajmy się na chwilę nad trzecim punktem. Jest rzeczą powszechnie znaną, że najbardziej widomym znakiem ucisku kobiet przez talibów-terrorystów był obowiązek noszenia burki. Czasem liberałowie są zaskoczeni, że Afganistan od talibów uwolniono, a kobiety zrzucać burek nie zamierzają. Ktoś, kto tak jak ja pracował w regionach muzułmańskich, może zapytać: skąd to zaskoczenie? Czyżbyśmy oczekiwali, że Afganki „wolne” od talibów „na powrót” włożą niebieskie dżinsy i krótkie topy bądź odkurzą kostiumy od Chanel?
Przypomnijmy podstawowe fakty o zasłanianiu twarzy. Po pierwsze, burka w Afganistanie nie stanowiła wynalazku talibów. Była to lokalna forma zasłony, którą Pasztunki w jednym z regionów zakładały, wychodząc z domu. Pasztunowie są jedną z wielu grup etnicznych zamieszkujących Afganistan, a burka to jedna z wielu form zasłaniania twarzy na subkontynencie i w Azji Południowo-Zachodniej, która symbolizowała kobiecą skromność i godność. Burka, podobnie jak inne rodzaje zasłony w rozmaitych miejscach, oznaczała symboliczne oddzielenie sfer męskiej i kobiecej, kojarzyła kobiety z domem i rodziną, a nie z przestrzenią publiczną, w której spotyka się obcych.
Przenośne odosobnienie
Dwadzieścia kilka lat temu antropolożka Hanna Papanek pracująca w Pakistanie określiła burkę jako portable seclusion (przenośne odosobnienie) [4]. Zauważyła, że burkę uważa się za wynalazek zwiększający swobodę kobiet, ponieważ umożliwia im przekroczenie podziału między sferą męską i kobiecą, a zarazem pozwala sprostać podstawowym zasadom moralnym wymagającym oddzielania i ochrony kobiet przed mężczyznami niebędącymi członkami rodziny. Odkąd natknęłam się na termin Papanek, nie myślę o burkach inaczej, jak tylko o „ruchomych domach”. Wszędzie zasłona oznacza przynależność do konkretnej społeczności i uczestnictwo w takim moralnym sposobie życia, w jakim rodzina stanowi nadrzędny element organizacji wspólnoty, a dom kojarzy się ze świętością kobiet.
Oczywiste pytanie w tym kontekście brzmi następująco: dlaczego kobiety miałyby nagle stać się nieskromne? Dlaczego miałyby nagle odrzucić oznaki godności – burki czy inne formy zasłony – które, sygnalizując w sposób symboliczny, że kobieta ciągle znajduje się w nietykalnej przestrzeni swego domu, chronią ją przed obcymi mężczyznami w przestrzeni publicznej? Zwłaszcza, że mowa o tak przyjętych strojach, iż większość kobiet nad ich znaczeniem zbytnio się nie zastanawia?
Sięgnijmy po pewną – choć niedoskonałą – analogię: dlaczego zaskakują nas Afganki, które nie chcą rozstać się z burką, podczas gdy sami nie poszlibyśmy w szortach do opery? Ze względu na przekonania religijne czy standardy wspólnotowe niektóre tradycje – muzułmańska, żydowska i do niedawna katolicka – wymagają, by kobiety zasłaniały włosy. Ludzie ubierają się w sposób przyjęty w społeczności, w której żyją, przestrzegają obowiązujących standardów, szanują przekonania religijne i ideały moralne – chyba że gwałcą je z premedytacją bądź nie mogą pozwolić sobie na odpowiedni strój. Jeżeli nam się wydaje że Amerykanki, nawet niereligijne, swobodnie wybierają swoje ubiory, to przypomnijmy tylko wyrażenie „tyrania mody”.
W Afganistanie pod rządami talibów pewien regionalny styl zasłaniania twarzy – typowy dla jednej tylko, szanowanej, acz nieelitarnej klasy – narzucono wszystkim jako stosowny„religijnie”. Istniało wszak wiele tradycyjnych, ludowych, charakterystycznych dla różnych klas i grup rodzajów stosownego stroju kobiecego, a w czasach nowszych – sposobów zaznaczania ubiorem pobożności. Chociaż nie jestem specjalistką w kwestiach dotyczących Afganistanu, jestem przekonana, że większość kobiet, które żyły w tym kraju pod rządami talibów, to osoby wywodzące się ze środowisk wiejskich, słabo wykształcone i pochodzące z rodzin nienależących do elit. Tylko tacy ludzie nie byli w stanie wyemigrować, aby uniknąć gwałtu i przemocy, które naznaczyły najnowszą historię Afganistanu. Większość z tych kobiet, uwolniona od przymusowego wkładania burek, sięgnęłaby po jakiś inny rodzaj zasłony, podobnie jak czynią to wszystkie kobiety żyjące w okolicy, które nie doświadczyły rządów talibów – mieszkanki wsi na północy Indii (gdzie kobiety zakrywają głowy i zasłaniają twarze przed powinowatymi) bądź muzułmanki w Pakistanie. Niektóre z nich noszą cienkie szale, a inne – nowe rodzaje skromnych strojów islamskich.
Podkreślmy kluczowy argument w kwestii zasłaniania twarzy. Nie tylko istnieje wiele rodzajów zasłony, którym w rozmaitych społecznościach nadaje się różnorodne znaczenia, lecz także samej praktyki zasłaniania twarzy nie należy mylić – ani tym bardziej utożsamiać – z brakiem podmiotowości. Jak wykazałam w Veiled Sentiments – rozprawie etnograficznej poświęconej społeczności Beduinów w Egipcie, badanej w latach 70. i 80. – kobieta, która w obecności starszych szanowanych mężczyzn zasłania twarz czarną chustą, czyni to dobrowolnie, aby dać wyraz swojej moralności i poczuciu godności. Zasłanianie twarzy w określonych sytuacjach to sposób okazania poczucia własnej wartości i pozycji społecznej. Kobiety same decydują, przed kim zasłonić twarz. Nie zasłaniają jej przed młodymi mężczyznami, przed obcymi ani nawet przed Egipcjanami niebędącymi Beduinami – czyli przed tymi, których nie darzą specjalnym szacunkiem ani, jak w dwóch ostatnich przypadkach, nie uważają za członków swojej wspólnoty moralnej.
Sięgnijmy po inny przykład: skromny strój islamski nowego typu, który pod koniec lat 70. założyło wiele wykształconych muzułmanek, to oznaka zarówno pobożności i pewnego miejskiego wyrafinowania – nowoczesności. Na Zachodzie ignoruje się fakt, że wiele kobiet, które przyjęły nowy rodzaj zasłony, to studentki – szczególnie kierunków medycznych i politechnicznych. Pamiętam dziewczynę z wiejskiej, lecz elitarnej rodziny beduińskiej, z którą mieszkałam w latach 80. Dziewczyna ta, zdobywszy wyższe wykształcenie, wręcz desperacko chciała nosić nową formę zasłony. Pragnęła poślubić wykształconego mężczyznę, aby dawać wyraz swojej wiedzy i hołdowaniu nowoczesnym wartościom. Była zachwycona, gdy ojciec zaaranżował małżeństwo z inżynierem, które umożliwiło jej przeprowadzkę do prowincjonalnego miasta Marsa Matruh. Gdy spotkałam ją następnym razem, miała na sobie nową formę hidżabu zamiast tradycyjnej chusty, typowej dla mężatek w społeczności beduińskiej.
Antropolożka Saba Mahmood w pracy dotyczącej ruchu kobiecego rozwijającego się w Egipcie wokół meczetów – gdzie od lat 70. kobiety poznawały swoją religię, uczęszczały na wykłady w meczetach (często prowadzone przez kobiety), aby pokazać, że tam też jest ich miejsce – wykazała, że dla wielu z nich nowy typ ubioru był środkiem kultywowania cnoty w wymiarze cielesnym [5]. Mówiły o tym jako o wyborze wynikającym z pragnienia – a w zasadzie walki – by zbliżyć się do Boga.
Wykazałam, że siła wizerunków kobiet o zasłoniętych twarzach polega na tym, iż utrudnia zrozumienie złożoności stylów życia muzułmanek czy w ogóle mieszkanek Bliskiego Wschodu. Drugą część tego eseju zatytułowałam „Strzeż się litości!”. Cóż litość ma tu do rzeczy? Jedną z najbardziej niebezpiecznych funkcji tych wizerunków jest to, że rodzą wyobrażenie, jakoby kobiety te czekały na wybawienie – które mamy przynieść im my, bądź nasze rządy.
Po raz pierwszy pomyślałam w ten sposób, gdy wiele lat temu natknęłam się na sprawozdanie z prezbiteriańskiej kobiecej konferencji misyjnej zorganizowanej w Kairze w 1906 r. Był to zbiór tekstów poświęconych trudnemu położeniu mahometanki (jak ją wówczas nazywano) w krajach od Egiptu po Indonezję. Szczegółowo opisywano jej małżeństwo bez miłości, ignorancję, podporządkowanie regułom poligamii, odosobnienie, a także zasłonę jako symboliczny dowód jej niskiego statusu. We wprowadzeniu do tej książki [6] redaktorka Annie Van Sommer, wypowiadająca się w imieniu swoich koleżanek-misjonarek (i, rzecz jasna, apelując o wsparcie finansowe dla ich dobrych uczynków), wyjaśnia: „Ta książka, w której opowiada się smutną i powtarzającą się historię zła i ucisku, to oskarżenie i apel (...) Apel do chrześcijanek o naprawę tego zła i rozświetlenie mroków przez poświęcenie i służbę”. Dalej pisze: „Niektóre z nas zdają sobie sprawę, jak wiele miłości i litości od kobiet z ziem chrześcijańskich potrzeba, aby szukać i zbawić [7] kobiety Islamu – cierpiące, potrzebujące i pogrążone w grzechu. Nie zdajemy sobie sprawy z ogromu tej potrzeby, dopóki ktoś nam o tym nie opowie; nie odnajdziemy ich, dopóki nie usłyszymy ich krzyku”. Chrześcijanki na Zachodzie były zatem przekonane, że wypowiadają to, czego muzułmanki nie są w stanie wyrazić bądź pozwalają usłyszeć zdławione głosy „innych” – w służbie zbawienia chrześcijańskiego. A działo się to w czasach wiktoriańskich, gdy kobiety nie miały prawa głosu, w przestrzeni publicznej zjawiały się niezwykle rzadko, a w domu miały być aniołami. Misjonarki były zazwyczaj odważne i niezależne, choć często wyjeżdżały w charakterze żon.
Zasmucający jest fakt, że echo tej retoryki pobrzmiewa we współczesnych liberalno-feministycznych rozważaniach dotyczących kobiet na całym świecie. Dość wspomnieć amerykańską organizację Feminist Majority z jej kampanią na rzecz afgańskich kobiet lub szerszy dyskurs dotyczący praw człowieka w stosunku do kobiet. Podobnie jak wspomniane misjonarki, liberalne feministki odczuwają dojmującą potrzebę wypowiadania się w imieniu Afganek czy innych muzułmanek w języku praw kobiet czy praw człowieka. Uważają się za oświeconą grupę, która ma wizję i wolność, wszędzie na świecie może pomóc cierpiącym kobietom w uzyskaniu należnych praw i wyrwać je z rąk mężczyzn bądź uwolnić od ucisku tradycji religijnej.
Taka konstrukcja – kobieta jako byt potrzebujący litości i czekający na wybawienie – implikuje nie tylko to, że chce się ją wybawić od czegoś, lecz także, że ma to być wybawienie dla czegoś, dla innego świata i systemu. Ile przemocy może wymagać takie przeobrażenie? Na podstawie jakich przesłanek sądzimy, iż to, dla czego chcemy je wybawić, w jakikolwiek sposób przewyższa to, w czym żyją? Wszelkie projekty wybawiania innych kobiet opierają się na zachodnim poczuciu wyższości – i jednocześnie je potęgują. To wszystko pachnie protekcjonalną arogancją, która we mnie – jako antropolożce wrażliwej na odmienne style życia – budzi niesmak. Dużo czasu spędziłam wśród rozmaitych grup muzułmanek i mam jakieś pojęcie o tym, jak one same siebie postrzegają i jak się cenią. Wiem też, że je podziwiam i kocham jako dzielne i bogate duchowo kobiety.
Należy zdać sobie sprawę, iż na tym świecie różne drogi prowadzą ku zmianie społecznej i nabrać do nich szacunku.
Można bowiem przyjąć rozmaite perspektywy, z których część podważa przekonanie o wyższości Zachodu. Dla przykładu, pewien cieszący się nie najlepszą sławą islamista rzucał w twarz Stanom Zjednoczonym następujące oskarżenie: „Jesteście narodem, który wykorzystuje kobiety jako towary konsumpcyjne lub narzędzia reklamy, nawołujące klientów do zakupu. Używacie tej płci do obsługi pasażerów, gości i obcych, po to, aby zwiększać swoje zyski. A potem rozprawiacie, jak drogie jest waszym sercom wyzwolenie kobiet (...). Jesteście narodem, który praktykuje handel seksem we wszystkich jego – bezpośrednich i pośrednich – formach. Na nim opiera się potęga wielkich korporacji i całego establishmentu – a nosi to nazwę sztuki, rozrywki, turystyki, wolności bądź jakiekolwiek inne oszukańcze miano, które jesteście w stanie mu przypisać [8]. Bardziej umiarkowani apologeci muzułmańscy również bronią islamu przed padającym z Zachodu oskarżeniem o seksizm. W nowych studiach nad islamem [9] znalazł się rozdział zatytułowany „Islam jest seksistowski”, gdzie w 28 punktach zarzut ten obalono, wyjaśniając wersety koraniczne i opisując stanowisko proroka Mahometa w rozmaitych kwestiach dotyczących statusu kobiety. Autor zwraca też uwagę na to, jak późno w niektórych państwach europejskich kobiety uzyskały prawo głosu (np. Szwajcaria – 1971 r.) i na to, ile kobiet sprawowało najwyższe urzędy w państwach islamskich, zajmując fotel prezydenta bądź premiera (5 kobiet w Pakistanie, Bangladeszu, Turcji i Indonezji), podczas gdy dotychczas żadna kobieta nie została prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Czy to, co obrońcy islamu określają jako seksualną eksploatację kobiet bądź brak dostępu do władzy państwowej, jest powodem do litości nad Amerykankami czy Europejkami? Dla nas brzmi to absurdalnie. Potrafimy odpierać te zarzuty na milion sposobów. Jeśli nawet krytycznie odnosimy się do traktowania kobiet w Europie czy w USA, jeśli nawet mówimy o zjawisku szklanego sufitu, które uniemożliwia specjalistkom osiągnięcie najwyższych stanowisk (te bowiem zarezerwowane są dla mężczyzn), jeśli dostrzegamy, że w tym systemie ogromna liczba gospodarstw domowych, w których funkcję głowy rodziny pełni kobieta, sytuuje się poniżej granicy ubóstwa i jeśli nawet zwracamy uwagę na ogromną liczbę gwałtów, przypadków molestowania seksualnego czy wykorzystywania kobiet w reklamach – w żadnym razie nie uważamy tych zjawisk za odbicie opresywnego charakteru naszej kultury, ani za powód do potępienia chrześcijaństwa jako panującej tradycji religijnej. Wiemy, że przyczyny tego stanu rzeczy są złożone, a niektórzy z nas angażują się, by go zmienić.
Co ciekawsze, kobiety w małżeństwie, gdy mąż je źle traktował, często dochodziły swoich „praw” – częściowo opartych na pewnej interpretacji prawa islamskiego i zwyczajowego, ale głównie wypływających z dojmującego poczucia sprawiedliwości, które wykształciły poprzez obserwację praktyki swojej społeczności, oraz z głęboko osadzonego przekonania o własnej wartości i doniosłości swoich obowiązków.
Wszelkie nasze wybory są kształtowane przez dyskursy, położenie społeczne, konfiguracje geopolityczne i nierówność sił w historycznie i lokalnie swoistych przestrzeniach. Ci, dla których wartości religijne są czymś ważnym, traktują je jak ideał, do którego należy dążyć, a nie jak przymus.
Wprawdzie żyją we własnych realiach, ale tak czy inaczej są ukształtowane poprzez układ wzajemnych powiązań między różnymi częściami świata, które dziś popularny dyskurs cywilizacyjny określa jako Zachód i nie-Zachód, świat judeochrześcijański i muzułmański. Wiele dzisiejszych różnic to wytwory nie odmiennych, lecz splecionych ze sobą historii, interakcji w epoce wypraw krzyżowych, kolonializmu czy globalnej hegemonii Stanów Zjednoczonych.
Można pragnąć dla kobiet sprawiedliwości, ale czy jesteśmy w stanie zaakceptować to, że mogą istnieć rozmaite idee sprawiedliwości, a różne kobiety mogą wybrać przyszłość inną niż ta, którą my uważamy za najlepszą? I że wybory, przed którymi stoją, to wynik sytuacji, w których znalazły się przy naszym przemożnym udziale? Mój wniosek jest taki, że jeżeli interesuje nas sytuacja kobiet, które nie należą do białej zachodniej klasy średniej, nie powinniśmy się zajmować kwestią zasłon ani wołać o wybawienie, lecz zająć się tym, co robić, by świat stał się bardziej sprawiedliwy. Mój postulat poszanowania różnicy nie jest tym samym, co stanowisko relatywizmu kulturowego – zgodnie z którym wszystko, co się dzieje bądź stanowi element jakiejś kultury, należy zostawić w spokoju – bo nie uwalnia nas, ludzi żyjących w uprzywilejowanej i panującej części świata, od pytania o naszą odpowiedzialność za sytuację, w której znaleźli się inni i za stojące przed nimi wybory.
Islamskie ruchy fundamentalistyczne wyrosły przecież w świecie ukształtowanym przez ingerencje mocarstw zachodnich w życie mieszkańców Bliskiego Wschodu. Pewne najbardziej konserwatywne i opresywne wobec kobiet ruchy rozwinęły się na skutek interwencji Zachodu – np. CIA wpompowała 3 miliardy dolarów w radykalne ruchy w Afganistanie, mające obalić marksistowski rząd. Ten zaś przeprowadzał intensywną modernizację, której element stanowiła edukacja kobiet na skalę masową.
- Por. L. Abu-Lughod, „Do Muslim Women Need Saving? Reflections on Cultural Relativism and its Others”, American Anthropologist, t. 104 nr 3, 2002, s. 783-790; Ch. Hirschkind, S. Mahmood, „Feminism, the Taliban, and Politics of Counter-Insurgency”, Anthropological Quarterly, t. 75 nr 2, 2002, s. 339-354.
- E.W. Said, Orientalizm, Warszawa, PWN 1993.
- M. Alloula, The Colonial Harem, Minneapolis, University of Minnesota Press 1986.
- H. Papanek, „Purdah in Pakistan: Seclusion and Modern Occupations for Women”, H. Papanek, G. Minault (red.), Separate Worlds, Columbus, South Asia Books 1982, s. 190-216.
- S. Mahmood, Politics of Piety, Princeton, Princeton University Press 2005.
- A. Van Sommer, S.W. Zwemer, Our Moslem Sisters: A Cry of Need from Lands of Darkness Interpreted by Those Who Heard It, Nowy Jork, The Young People’s Missionary Movement 1907.
- Nawiązanie do Ewangelii wg św. Łukasza – Łk, 19,10 – „Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”. Biblia Tysiąclecia, Poznań – Warszawa 1983, s. 1205.
- O. Bin Laden, Messages to the World: The Statements of Osama bin Laden, Londyn, Verso 2005, s. 166-68.
- M.Z. Husain, Global Studies: Islam and the Muslim World, Dubuque, McGraw Hill – Dushkin 2005, s. 61-62.
- L. Abu-Lughod, Writing Women's Worlds: Bedouin Stories, Berkley, University of California Press 1993.
- L. Abu-Lughod, Veiled Sentiments: Honor and Poetry in a Bedouin Society, Berkeley, University of California Press 1986.
- S.M. Okin, Is Multiculturalism Bad for Women?, Princeton, Princeton University Press 1999.
listopada 07, 2009
zmieniłam wiarę

października 02, 2009
Kobiety w islamie
Witam,piszę pracę o kobietach w islamie i akurat trafiłam na ciężki temat. Muszę uporać się (psychicznie) z tematem przemocy wobec kobiet w islamie. muszę napisać o zbrodniach honorowych, szahidkach itp. Czy mogę uzyskać tu pomoc, wskazówki? Bardzo proszę o fachową wypowiedź.
Islam zobowiązuje muzułmanów do dobrego i sprawiedliwego traktowania innych, nie zaś do przemocy czy niesprawiedliwości. Jeśli więc mówiąc o przemocy wobec kobiet w islamie ma Pani na myśli wszystkie zasłyszane w wiadomościach straszne rzeczy, jakie czasem mają miejsce w krajach zamieszkiwanych przez społeczności muzułmańskie - nie mają one żadnego oparcia w islamie, wręcz są one potępiane, zabronione. Jeśli chodzi o "zbrodnie honorowe" - jak już wielokrotnie podkreślałyśmy na blogu, są to praktyki niezgodne z naukami islamu.
Istnieje w islamie system kar za poszczególne przestępstwa i występki, aczkolwiek:
- decyzję o karze ma prawo podjąć jedynie władca muzułmański bądź sąd muzułmański, kierując się wytycznymi islamu; wykonanie kary także nie należy do ludu czy rodziny - nie mają prawa brać spraw w swoje ręce;
- kara przewidziana jest zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, bez żadnego pobłażania jednej z płci;
- aby podjąć decyzję o karze, sąd nie może mieć żadnych wątpliwości co do winy i intencji złoczyńcy.
Mówiąc zaś o szahidkach (męczennicach) musimy jasno zaznaczyć kto ma prawo (według nauk islamu) być tym mianem określany. Pierwszą męczenniczką w islamie była Sumeja bint Chubbat - zginęła za swą wiarę, nie wyrzekając się jej mimo tortur. Zgodnie z islamem męczenniczką nie jest (!) zaś kobieta, która "w imię Boga" wysadza się w powietrze. Wówczas jest samobójczynią, popełnia ciężki grzech, tracąc tym samym szansę na raj.
Proponuję poczytać opinie uczonych muzułmańskich dotyczące kwestii stosunku do kobiet, systemu kar, itp.:
- Maniery męża
- Wymierzanie kar w islamie
- Samobójcze ataki nie mają podstaw w islamie
- Samobójcze ataki przez wysadzenie się w powietrze
- Atak na wroga przez wysadzenie siebie/samochodu w powietrze
A także opracowania, które już ukazały się na blogu:
Pogląd islamski na pewne kwestie związane z kobietami znajdzie Pani także w książce:
Status kobiety w islamie vs tradycja judeo-chrześcijańska
sierpnia 23, 2009
czy chodzenie do kina jest zabronione?
Ola: "Słyszalam, że chodzenie do kina jest w islamie haram (zabronione), dlaczego? czy do teatru rownież?"Nie jest prawdą, że w islamie zabronione jest chodzenie do kina. Jedynie należy mieć na względzie pewne zasady związane z prawem islamskim:
1. Kobieta nie powinna chodzić tam sama, lecz z inną kobietą (np. przyjaciółka, ktoś z rodziny), lub z mężczyzną będącym jej mahram (tj. takim, z którym zabronione jest jej w islamie małżeństwo, np. brat, ojciec, itp.)
2. Nie powinno się oglądać filmów, które zawierają i/lub promują rzeczy sprzeczne z islamem (tj. występuje w nich nagość bądź skąpy strój, odsłaniający aurę; propagują nielegalne związki i zabronione relacje, itp.)
Jeśli pojawiają się głosy, że chodzenie do kina jest zabronione, to ze względu na to, że dziś trudno o wartościowe filmy, które przystoi oglądać muzułmanom.
sierpnia 15, 2009
nomenklatura hijabów
Nowa muzułmanka, chcąc się jako tako zaopatrzyć wklepuje w googla słowo „hijab” i ilość nazw i odmian ją powala. Zanim dowie się, czego tak naprawdę chce spędza w sieci długie godziny. Dlatego też śpieszymy z pomocą normalizując jednocześnie nazewnictwo tego „czegoś” na głowie.
- Chusta (scarve, square)
Jak sama nazwa wskazuje chodzi o kwadratową chustę. Ubiera się ją na głowę po złożeniu na pół wzdłuż przekątnej. Aby odpowiednio się ułożyła na głowie i zasłoniła co potrzeba bok musi mieć minimalną długość 80 cm. Najlepiej jednak nosi się chusty o długości boku ok. 100 -120 cm. Wersja marokańska o długości boku 140 – 150 cm to naprawdę duża chusta zasłaniająca całe ramiona i ręce do łokci.
dostępność w Polsce:
w rozmiarze do 100 cm - bazarki i sklepy indyjskie, z akcesoriami odzieżowymi dla pań.
powyżej 100 cm – sklepy indyjskie, incydentalnie na bazarkach
jak ubrać: http://www.youtube.com/watch?v=XjjwjvneMGc - Szal (wrap, shawl)
Jak sama nazwa wskazuje chodzi o prostokątny kawałek materiału. Aby mógł spełniać rolę Hidżazu musi mieć co najmniej 40 cm szerokości i 120 długości. Owija się go wokół głowy na tysiące. Mniej lub bardziej zgodnych z szariatem, sposobów.
dostępność w Polsce – nieograniczona bazarki, sklepy indyjskie, odzieżowe.
jak ubrać: http://www.thehijabshop.com/information/how_to_wear.php - Amira (kominek)

Bardzo wygodne rozwiązanie mocno przypominające w swoim założeniu naszą czapkę-kominiarkę. Cechą charakterystyczną hidżabu typu „amira” jest „daszek” osłaniający czoło. Sposób jego uzyskania zależy od rodzaju amiry.
a. amira klasyczna (dwuczęsciowa)
Składa się z opaski osłaniającej czoło i częściowo włosy, oraz kominka nakładanego na wierzch, osłaniającego resztę włosów, szyję oraz część ramion. Jest to rozwiązanie uniwersalne, ponieważ rozmiar reguluje się odpowiednio nasuwając na głowę kominek.
dostępność w Polsce – sporadyczna w sklepach arabskich i indyjskich (mały wybór), sklep przy meczecie we Wrocławiu (większy wybór), można zamówić przez sklepy internetowe.
uwaga: jeżeli materiał, z którego amira jest uszyta jest zbyt gruby, może lekko ogłuszać.
b. amira jednoczęściowa
Zwana również „skarpetą”. Ubierasz i już. Daszek jest wszyty w kominek, więc nie trzeba nic więcej ubierać – 3 sekundy i można otworzyć listonoszowi.
Nieznaczną wadą tego rozwiązania jest jednak to, że nie każdy „gotowe” wycięcie na twarz jest odpowiedniej wielkości i aby całość trzymała się stabilnie na głowie czasem trzeba spiąć pod brodą. - Chimar (khimar)

Chimar to szeroka pelerynka szyta z okręgu lub jego części, rozcięta z przodu lub zeszyta od szyi do brzegu. Aby okryć się jak należy trzeba ubrać pod niego coś okrywającego czoło i włosy lub upiąć jak zwykłą chustę. Okrywa głowę, ramiona , biust i plecy. Dzięki temu, że „spływa” od głowy w dół maskuje również kształty tworząc tzw. nietoperza.
dostępność w Polsce – żadna, można zamówić przez sklepy internetowe.
a. chimar amira, wiązany na karku
Zaawansowana forma jednoczęściowej amiry. Ze względu na ciężar materiału, jaki powinien się utrzymać na głowie na przedłużeniu daszka szyte są troczki, które wiąże się pod włosami na karku. Bardzo wygodne rozwiązanie.
dostępność w Polsce – żadna, można zamówić przez sklepy internetowe. - Kuwejcki (kuwaiti)
Składa się z dwóch elementów: sięgającego ramion (nie zakrywającego ich) kominka typu amira (nazywanego potocznie skarpetą) w charakterze „podkładu” oraz półprzeźroczystego szala (różnie warianty wzorów i kolorów) z dekoracyjną lamówką, który owija się na okrytej wcześniej kominkiem głowie.
Bardzo malownicze, proste i efektowne rozwiązanie. Niestety większość tego typu produktów jest zrobiona z materiałów syntetycznych co daje średnie efekty w czasie upałów.
dostępność w Polsce – żadna, można zamówić przez sklepy internetowe.
a. kuwejcki dwuczęściowy
Podkładowa skarpeta (head sock) i szal nie są ze sobą w żaden sposób połączone, wiec ubiera się go na kominek jak zwykły szal.
b. kuwejcki skręcony (kuwaiti twist)
Spodni czepek i oba końce szala są ze sobą zszyte wzdłuż szwu od brody do brzegu skarpety.
jak ubrać: założyć na głowę skarpetę. Zwisający pod szyją szal tworzy pętlę. Należy ją skręcić wokół osi i utworzony w ten sposób kapturek narzucić na głowę. Dla stabilności konstrukcji można przypiąć szpilką w jednym lub dwóch miejscach.
c. Mona
Spodni kominek i jeden koniec szala są ze sobą zszyte równolegle do szwu daszka kominka lub (wersja prostsza) wzdłuż szwu od brody do brzegu skarpety.
jak ubrać: założyć na głowę skarpetę. Zwisający szal owinąć wokół głowy i przypiąć malowniczo szpilką.
sierpnia 05, 2009
czy muzułmanka może mieć "panieńskie"?
"Asalamu alejkum, mam pytanie czy muzułmanka może mieć panieńskie? i to zorganizowane w restauracji buddyjskiej? pić wino bezalkoholowe, lub w ogóle uczestniczyć w takim spotkaniu (same kobiety). Ja na to spotkanie nie poszłam i zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam."To zależy od tego, jak to "panieńskie" będzie wyglądało. Nie ma nic złego w spotkaniu w gronie kobiet jako takim. Nie ma też problemu w miejscu spotkania - restauracji, chyba że jest w niej podawany alkohol, lub na przyjęciu mają miejsce praktyki niezgodne z islamem.
W islamie nie jest zabronione spożywanie napojów bezalkoholowych, nawet jeśli noszą one taką samą nazwę jak trunki z procentami ;) Zabronione są - nawet w małych ilościach - jedynie te napoje, które pite w dużych ilościach spowodowałyby upojenie. Fatwa tutaj.
Inna kwestia to spożywanie pokarmów w takiej restauracji - według fatwy (po angielsku) dozwolone jest jedzenie z restauracji buddyjskiej, jeśli serwują tam potrawy wegetariańskie; jeśli zaś byłyby to pokarmy mięsne (nie wszyscy buddyści obstają przy wegetarianizmie), wtedy należałoby uważać... jeśli jest to restauracja w kraju, gdzie większość stanowią buddyści - takie mięso będzie muzułmanom zabronione, gdyż dozwolone jest nam jedynie mięso zabijane przez muzułmanów i (pod pewnymi warunkami) Ludzi Księgi. W kraju muzułmańskim bądź takim, gdzie większość stanowią chrześcijanie lub żydzi - mięso do restauracji najpewniej pochodzić będzie z lokalnych sklepów/ubojni... wtedy obowiązuje zasada jak w przypadku pożywienia Ludzi Księgi - zgodnie z jedną z fatw tutaj.
czerwca 29, 2009
Status Kobiety w Islamie...
Powiedział Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim): „Zaprawdę, kobiety są w pełni siostrami mężczyzn.” „Zaprawdę, Allah nakazuje wam, abyście byli dobrzy dla kobiet.” „Najlepsi z was to ci, którzy najlepiej traktują swoje żony.” *Abdur-Rahman Izmaiłowicz
* Przytoczone powyżej hadisy przekazali: Ahmad, Abu Daud, Tirmizi, At-Tabarani, i in.
lutego 09, 2009
kobiety a dżihad
Na podstwie książki: "Great Women of Islam" oraz autentycznych hadisów ze zbioru Bukhariego.
Umm Latifa
podróżowanie kobiet a islam
października 21, 2008
Kobiety: bomba „zachodu” z opóźnionym zapłonem przeciwko Islamowi w XXI wieku?
Bernard Koucher, obecny gubernator Kosowa, wzywa Narody Zjednoczone do interwencji w każdym kraju, który nadużywa swej narodowej suwerenności, aby uniknąć w XXI wieku tragedii takich jak Oświęcim, ludobójstwo Czerwonych Kmerów w Kambodży czy czystki etniczne w Kosowie. Jedną z przykładowych sytuacji wymagających interwencji, według Kouchner’a są „Muzułmanki w Sudanie”, które nie chcą poddawane być „zabiegom” obrzezania oraz Chinki, które nie chcą, aby krępowano ich stopy. Kouchner mówi, „Żądania kulturowej autonomii oraz sprzeciw wobec imperializmu się nie ‘wypiorą’. Narody Zjednoczone będą interweniować jedynie po to, by chronić słabych i bezsilnych.”
W Chinach nie praktykuje się krępowania stóp od dekad. Obrzezanie kobiet, które ma miejsce w Sudanie (i nie tylko) dokonywane jest zarówno przez Chrześcijan, animistów jak i Muzułmanów. Dlaczego Koucher wymienia tylko Muzułmanki? Ktoś może się również zastanawiać, dlaczego Koucher jako gubernator Kosowa nie wezwał Organizacji Narodów Zjednoczonych do podjęcia efektywnych działań mających na celu aresztowanie Slobodana Miloszewicza i jego współpracowników, aby stanęli przed sądem za okrutne zbrodnie jakie popełnili na kobietach - Muzułmankach i Chrześcijankach - w Bośni i Kosowie. Dlaczego nie nalegał, by Narody Zjednoczone zainterweniowały w Kaszmirze, uniemożliwiając Hinduskim wojskom gwałty na Muzułmankach? I nie zdaje sobie Kouchner sprawy z faktu, że sankcje przeciwko Irakowi – pozbawiają Irakijki ich podstawowego prawa do życia?
Kolejny interesujący fakt - obrzezanie jest zwykle dokonywane na dziewczynkach, a nie na dojrzałych kobietach. Jest mało prawdopodobne, aby 10-letnia dziewczynka wpadła na pomysł aby prosić Narody Zjednoczone o interwencję, która ją przed zabiegiem uchroni. Wygląda na to, że Kouchner nie przewiduje interwencji Narodów Zjednoczonych na rzecz kobiet, które faktycznie o pomoc wołają; przewiduje on interwencję w imieniu bezimiennych, „ofiar bez twarzy”, zamiast kierować je w stronę indywidualnych wyraźnie wypowiadanych opinii czy żądań. To dałoby Narodom Zjednoczonym możliwość działania w dowolny sposób, bez zamartwiania się kwestiami takimi jak - czy trwałe pozytywne przemiany społeczne mogą rzeczywiście mieć rację bytu pod przymusem.
Wykorzystywanie przemocy wobec Pakistanek i Sudanek dla celów politycznych, jest tylko częścią dramatu, który toczy się od co najmniej 1979 roku. „Kobiet” używa się aby zdyskredytować i destabilizować pozycję Islamu na świecie oraz usprawiedliwiać interwencje w muzułmańskich krajach i społecznościach. Czy określenie przez USA Iraku „szubrawym stanem” zostałoby tak łatwo zaakceptowane przez „międzynarodową społeczność”, gdyby nie reportaże mediów bezustannie alarmujących o opresji tamtejszych kobiet? Czy „społeczność międzynarodowa” tolerowałaby anulowanie wyników wyborów przez generałów w Algierii – uniemożliwiających wygraną FIS i późniejsze lata rządów militarnych, gdyby nie przerażające raporty o gwałtach, okaleczaniu i zabijaniu Algierskich kobiet przez „Islamskich ekstremistów”?
Zbyt często, Muzułmanie odpowiadają na ten problem jednym z trzech sposobów.
Wielu Muzułmanów ucieka się do „norm kulturowych”, twierdząc, iż Narody Zjednoczone nie powinny ingerować w ich kulturę. Oskarżają ONZ o neo-imperializm. Co jest – rzecz jasna - prawdą. Aczkolwiek statut ONZ zgodnie z jej linią działania, można zastosować wobec każdego. Opieranie dyskursu o argumenty w rodzaju „ulg kulturowych” jest patetycznie małomiasteczkowe, niczym dinozaur, który prosi o trochę miejsca jako gracz rezerwowy. Pojęcie „kultury” jest także bardzo indywidualne w tej dyskusji: możesz wybrać przystąpienie do określonej kultury, lecz nie masz prawa żądać, by twoje dzieci lub twoje społeczeństwo zrobiły to samo.
Islam nie jest “kulturą” w tym znaczeniu. Kulturą jest to jak żyjemy, zaś Islam jest tym jak powinniśmy żyć. Kultura nie twierdzi zgodnie z prawdą, iż zapewni każdemu zbawienie lub łaskę Allaha (subhanahu wa ta'ala). Przemoc wobec Muzułmanek wynika bardzo często z owego wymieszania Islamu i kultury; niezależnie od tego czy kultura ta jest pre-islamska czy jest nowoczesnym globalnym materializmem. Prawa, które Allah ta'ala przyznał kobietom są nieustannie ignorowane na korzyść norm kulturowych.
Wreszcie, niektórzy Muzułmanie chcieliby ukamienować Proroka! Ignorują, zniesławiają, prześladują a nawet zabijają pisarzy i działaczy, którzy głoszą niewygodne opinie odnośnie obecnej sytuacji Muzułmanek. W większości przypadków nie ma to żadnych podstaw w Islamie (aczkolwiek – kulturowe podejście do „hańby” mogłoby tego wymagać) i przynosi skutki odwrotne do zamierzonych; status „uchodźcy” na Zachodzie, sława, kariera i międzynarodowe prestiżowe nagrody czekają na kobiety (i mężczyzn), którzy są „wystarczająco odważni” by „podnieść welon” odnośnie kwestii opresji Muzułmanek. Wielu z stara się ewidentnie zdyskredytować Islam i sprowadzić Muzułmanów z właściwej drogi, niewielka liczba szczerze przejęta niesprawiedliwością, którą ogląda - nie znajduje po prostu innego sposobu, aby o niej mówić. Niestety, wiele grup Muzułmańskich stara się zepchnąć na margines takich aktywistów (i aktywistki), aby nie zrazić potencjalnych konserwatywnych popleczników.
Po trzecie, niektórzy z Muzułmanów - obiecują przyszłą utopię. Opresję kobiet w danym kraju wiążą bezpośrednio z panującymi, skorumpowanymi nie-Islamskimi rządami. Jesteśmy zapewniani, iż kiedy wojna zostanie wygrana, lub kiedy zostanie ustanowiony Islamski rząd, porządek wróci sam. To podejście ignoruje kulturowe indywidualne podstawy opresji. Policja rządowa może zachęcać ludzi, by zaniechali aktów opresji na kobietach, lub nawet może powstać policja to tego powołana, ale ludzie i tak sami decydują czy robić to czy nie. Społeczne, moralne i ekonomiczne czynniki, które kształtują ludzi i ich wybory, nie ulegną nagłej zmianie wraz ze zmianą rządu.
Allah subhanahu wa ta'ala wezwał Muzułmanów by byli ummatan „narodem środka” (Koran 2:143), broniącym sprawiedliwości nawet wbrew samym sobie.
Ci, którzy podążą tą drogą, muszą podjąć się realizacji czterech różnych procesów.
Po pierwsze, przeprowadzić szczerą i szczegółową analizę sytuacji Muzułmanów, mężczyzny, kobiety i rodziny w danej społeczności, biorąc pod uwagę dzielące ich różnice takie jak klasa, wiek, pochodzenie, wykształcenie, albowiem różnice te często owocują różnymi życiowymi doświadczeniami.
Towarzyszyć temu musi szerzenie wiedzy zgodnie z Koranem i Sunną - o zakresie ról, odpowiedzialności oraz praw, nadanych przez Allaha subhanahu wa ta'ala każdej osobie. Aby wypełniane były one w sposób idealny należy uczciwie skonfrontować je z realiami życia danej społeczności. Uwagę należy skupić na kwestiach etnicznych, a nie tylko - prawnych. Należy przeanalizować poglądy na świat i charakter Towarzyszy, mężczyzn i kobiet, biorąc pod uwagę jakimi byli ludźmi, jak wyglądały ich relacje, jak przeobrażała się ich tożsamość kulturowa aby sprostać wymogom Islamu.
Po porównaniu ideałów i stanu faktycznego, należy przeanalizować przyczyny rozbieżności które między nimi zachodzą. Niewątpliwie pojawią się kwestie natury prawnej, etycznej i kulturowej, od ignorancji lub braku szacunku dla jasnych zasad prawnych (np. udział kobiet w spadku), przez problemy etyczne (kiedy w sprawach rozwodowych wypaczana jest litera prawa, krzywdząc ogromnie kobiety), po kwestie kulturowe (kiedy np. bracia traktujący kobiety zgodnie z Sunną - nazywani „nie-męskimi”). Należy omawiać specyficzne czynniki społeczne, ekonomiczne, moralne, polityczne i inter-personalne.
Wreszcie, należy określić środki, które można zastosować wobec konkretnej społeczności, aby rozwiązywać jej problemy, koncentrując się na specyficznych kwestach w odpowiednich dla nich kontekście.
Czynniki takie jak brak wiedzy o Islamie, presja społeczna, poglądy kulturowe, ubóstwo lub stopień zamożności, presja polityczna również należy wziąć pod uwagę. Niezbędnym jest rozpatrzenie doświadczeń innych ruchów Islamskich dotyczących podobnych problemów, oraz analiza efektów uzyskane za pomocą danych środków, umożliwiająca ocenę - które z nich (środków) odniosły największy skutek.
Te cztery procesy muszą być procesami ciągłymi, poddawanymi nieustannej weryfikacji, ze względu na fakt ciągłej zmiany okoliczności. Przede wszystkim, nieustanne starania muszą być czynione w celu wyedukowania wszystkich Muzułmanów, mężczyzn i kobiet, odnośnie ich ról, odpowiedzialności oraz praw, jakie im przysługują.
Niektóre z problemów pozostaną, gdyż jest to długi proces zmian, nie zaś forma, w którą Muzułmanie mogą zastać „odlani” . Islam nie jest filozofią utopii. Także pewne kwestii, takich jak te dotyczące różnic prawnych, nie da się tak łatwo rozwiązać.
Ponieważ celem tego procesu nie jest zaprowadzenie świeckiej utopii, tak jak wyobrażają to sobie Narody Zjednoczone, Muzułmanie mogą spodziewać się, iż “interwencją” wciąż będą zagrożone nawet (czy może przede wszystkim) najbardziej prawowierne społeczności Islamskie. Mimo to, ostatecznie, poprzez proces zaprowadzania sprawiedliwości wobec uciskanych w naszych społecznościach, i oczyszczania naszego życia ze skazy na nasz wspólny rachunek, możemy także pozbawić naszych wrogów pretekstu do atakowania nas w każdej chwili i pod każdym pozorem.
Dzięki tym przemianom, moglibyśmy zaprzestać, Insha'Allah, żałośnie prosić o kawałek miejsca na ziemi, na którym moglibyśmy chronić naszą "kulturę" i pielęgnować nadany nam przez Allaha status 'ibaad-Allah- "sług Allaha", a nie - umierających lub martwych norm kulturowych.
Możemy uczynić krok od defensywnego odpierania zarzutów, którym przyznajemy - w najgłębszych pokładach siebie samych – pewną słuszność, lub od rozdarcia między troską o sprawiedliwość a lojalnością wobec społeczności lub własnej tożsamości, ku podtrzymywaniu sprawiedliwości, nawet wbrew samym sobie. Możemy zaprzestać oskarżać państwo, uczonych i naszych wrogów” za nasze problemy, i zacząć od zmiany samych siebie, albowiem jedynie wtedy, Allah ta'ala zmieni stan ludzi.
Niechaj Allah wesprze nas w naszych celach. Amiin.
Muslimedia: November 1-15, 1999
Autorka: Aisha Geissinger; Tłum: Umm Ammar
