stycznia 18, 2011

jestem muzułmanką (2)

Dlaczego przyjęłaś islam?

Byłam wychowywana w rodzinie katolickiej, aczkolwiek nie przywiązywano do religii aż tak wielkiej uwagi. W czasie kiedy byłam uczennicą liceum miewałam wzloty i upadki w kwestii wiary. Myślałam o pójściu do zakonu. Korespondowałam z zakonami, spotykałam się z zakonnicami. Kiedy poszłam na studia, wyjechałam z rodzinnej miejscowości. Poznałam tam siostry z zakonu zamkniętego (tzw. klauzurowego). Myślałam, że tam jest moje miejsce. W tym czasie poznałam pewnego chłopaka, z którym „chodziłam”. Zanim się poznaliśmy miałam zamiar iść na miesiąc do tych sióstr, żeby poznać swoje powołanie i poznać ich sposób życia. Wtedy miałam zdecydować, czy tam jest moje miejsce. Chłopak nie miał nic przeciwko. Więc poszłam do nich i żyłam jak one. Miałam tam spędzić miesiąc, uciekłam po 5 dniach. Te 5 dni pokazały mi jaką obłudę one spożywały każdego dnia.

Byłam osobą, dla której ważna była religia. Nie wyobrażałam sobie życia nie wierząc w Boga. Starałam się „widzieć Jezusa” w każdym człowieku, tak jak mnie uczono tego i tak jak głosiła Biblia.

Pewnego dnia poszłam do kościoła (podczas pobytu u tych sióstr), spotkałam tam płaczącego mężczyznę. Byliśmy sami w tym kościele. Podszedł do mnie i zaczął szlochać. Zapytałam się co się stało. Opowiedział mi jak to przyjechał do swojej siostry, a ona go nie przyjęła, a on nie ma pieniędzy na bilet powrotny i jego tabletki się kończą. Pokazał mi swój dowód, wizytówkę lekarza. Nie oczekiwał ode mnie pieniędzy, jedynie biletu na pociąg. Ja niestety nie miałam pieniędzy by mu pomóc. Pomyślałam, że jeśli wezmę go do sióstr to na pewno mu pomogą. Jednak bardzo się pomyliłam. Siostra go odesłała z biletem na MZK… a na mnie nakrzyczała, że pijaków mam nie sprowadzać i bezdomnych… Następnego dnia uciekłam. Napisałam list do matki przełożonej tego klasztoru i wyjaśniłam dlaczego tak się stało. Starałam się zrozumieć dlaczego one nie postępują jak nakazuje Biblia… Później wróciły myśli o księżach i pytania „dlaczego oni tacy są? Dlaczego mają kochanki? Dlaczego pieniądz dla nich jest ważniejszy od człowieka? Itd.”. Następnie dręczyły mnie pytania dotyczące chrześcijaństwa, np. jak to jest z tą trójcą świętą? Dlaczego jest tyle zaprzeczeń w tej religii. Dlaczego niby Bóg miałby pozwolić zabić swojego syna i jak to w ogóle możliwe że ma syna? Jak to jest , że my mamy jeść „ciało” na cześć Jezusa? Dlaczego kazał nam czcić siebie a nie swojego ojca? I tego typu pytania. Nie znalazłam logicznych odpowiedzi.

Postanowiłam pewnego dnia, że zacznę czytać o innych religiach i będę wyznawała tą, która mnie przekonuje. I tak właśnie przekonałam się do Islamu. Jest bardzo logiczną religią.

Z czego zdecydowałam się zrezygnować po przyjęciu islamu, czy może jakie zmiany w moim życiu zaszły?

Np. nie palę papierosów, nie piję alkoholu pod żadną postacią, zasłaniam swoje ciało. To to, co przychodzi mi do głowy. Wielkie jakieś zmiany nie zaszły, jedynie staram się być dobrym człowiekiem i dobrą muzułmanką. Muzułmanie nie jedzą np. wieprzowiny. Ja wcześniej już nie jadłam, więc tu zmieniać nie musiałam niczego. Jedynie może zwracam większą uwagę co zawierają dane produkty, żeby nie jeść czegoś co wieprzowinę zawiera.

Co sprawia Ci największą trudność, jeśli chodzi o praktykowanie islamu w Polsce (w Europie)?

W Polsce mieszkałam w małym miasteczku i jedyną niedogodnością było to, że nie miałam tam muzułmanki koło siebie. Więc w pewnym sensie byłam samotna. Innych trudności nie miałam. Teraz mieszkam w Anglii i nie mam żadnych trudności.

Czy spotkałaś się z przejawami nietolerancji (Polska, Europa)? Jeśli tak, czego dotyczyły? Czy negatywne reakcje na twoją osobę?

W zasadzie to raz tylko mnie spotkało coś takiego w Polsce, ale to dosłownie sekundowe, bo szedł sobie chłopak z naprzeciwka i mi krzyknął, że miało to być zabronione (chodziło mu o hijab). A tak to żadnych problemów nie miałam, jedynie ciekawskie spojrzenia, ale to nie stanowiło dla mnie żadnego problemu.

Czy uważasz, iż twoja pozycja – jako kobiety – uległa deprecjacji po przyjęciu przez Ciebie islamu?

Wręcz przeciwnie, czuję się bardziej wartościowa. To bardzo smutne, jakie ma wyobrażenie większość ludzi o pozycji kobiety w Islamie. Jest zupełnie inaczej.

Jak na twoją konwersję zareagowali rodzice, bliscy, przyjaciele? Co było dla Ciebie / dla Nich najtrudniejsze?

Co do przyjaciół, to tacy dalsi przyjaciele byli jedynie zdziwieni. Trudne było to dla mojej bliskiej przyjaciółki, z którą zawsze wszędzie chodziłam i która zawsze była tam gdzie ja byłam. Czuła się zakłopotana, że ludzie zwracają na mnie uwagę. Po jakimś czasie chyba stało się to dla niej czymś normalnym.

Jeśli chodzi o rodzinę, to bardzo szybko doszli do wniosku, że to moje życie i mam prawo wyboru. Dla mamy przez jakiś czas było trudna akceptacja tego, że noszę hijab. Ale długo to nie trwało.

Czy jest coś w islamie, co sprawia Ci trudność?

Człowiek w życiu napotyka tyle trudności, ze później nic nie jest mu straszne :) Osobiście dla mnie nie ma w Islamie jakichś tam trudności.

Czy hijab w jakikolwiek sposób ogranicza Cię w Twoim codziennym życiu?

Absolutnie nie. Uwielbiam hijab i teraz nie wyobrażam sobie żeby go nie nakładać. Ograniczać mogą mnie jedynie ludzie, którzy nie potrafią zaakceptować tego, że właśnie jestem muzułmanką, że noszę hijab i jestem z tego dumna, jestem szczęśliwa. I co najważniejsze, że zrobiłam to świadomie.

Czy uważasz, że przyjmując islam wyrzekasz się "polskości"? Jak godzisz bycie Polką z byciem muzułmanką - czy można być obywatelką Europy o korzeniach chrzescijańskich - i jednocześnie wyznawać islam?

Jestem Polką, bo się uroziłam w Polsce, mam tam rodzinę, przyjaciół. Bycie jakiejkolwiek narodowości nie ma nic wspólnego z religią (chyba jedynie to, że w odpowiednich krajach są jakieś większości wyznaniowe) . Nikt z nas nie mógł zdecydować, gdzie się urodzimy, ale każdy z nas może zdecydować jakiego wyznania jest (może zdecydować kiedy staje się dorosłym człowiekiem). Polką będę zawsze i nikt tego nie zmieni. Muzułmanką będę zawsze i nikt mi tego nie zabroni.

A może chciałabyś dodać coś od siebie?

Chciałabym tylko powiedzieć, że marze o tym by nas nie osądzano patrząc na czyjeś błędy. Przykro mi, że są tacy ludzie, którzy traktują swoje żony jak niewolnice, że nie szanują kobiet, że są terroryści itd. Ale rozejrzyjcie się dookoła i spójrzcie na wyznawców waszej religii… Czyż oni są doskonali? Czyż mówiąc np. „Jestem katolikiem” naprawdę starają się nim być? Czy tak trudno jest zaakceptować to, że my muzułmanie jesteśmy szczęśliwi z naszą religią?

Niech Allach Wam wszystkim błogosławi.

Sarah

60 komentarzy:

  1. i Tobie,kochana,niech Allah blogoslawi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonale rozumiem Twoją drogę i Twój wybór, choć nie jestem muzułmanką. A co do hijabu, moja córka chętnie by go nosiła. Podoba jej się to dla czego go się nosi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny i ciekawy wywiad. Rozumiem Twoje rozgoryczenie odnośnie jawnych przykładów zakłamania w katolicyzmie (wspomniane "miłosierne" siostry zakonne), też mnie to porusza i zasmuca.
    Poza tym dobrym pomysłem jest wklejenie zdjęcia osoby udzielającej wywiadu (btw bardzo ładne połączenie zieleni i filetu ;-) , miło wiedzieć kogo przemyślenia się czyta.
    Pozdrawiam - Puny

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moim przykładzie mogę powiedzieć, że tak samo poszukiwałam wiary, jednak nie znalazłam jej w Islamie. Dla mnie status kobiety jest niski, jej zdanie w sądzie się nie liczy tak jak mężczyzny, jej mąż może mieć 4 żony itd. Dla mnie to ograniczenia nie do przeskoczenia.
    Widać, że popada Pani w ekstrema, najpierw chęć zostania siostrą zakonną ( jak dla mnie to szaleństwo) kolejne ekstremum Islam.
    Zastanawiam się czy dochodzą do Pani informacje takie jak to że z szkółkach koranicznych w Wielkiej Brytanii uczą dzieci, że Żydzi to cytuję ”świnie i małpy” oraz jak obcinać poprawnie dłonie i nogi. W meczetach wzywa się do nienawiści wobec Europejczyków.
    Odeszłam od chrześcijaństwa bardzo, bardzo daleko, ale rozważając przyjęcie innych religii czytała Koran, musze powiedzieć, że po pierwsze status kobiet jak już wcześniej wspomniałam jest za niski , choć najbardziej mnie zabolało, że Mahomet walczył, zabijał ludzi. Jak pamiętam Jezus nikogo nie zabił, żadnych krajów nie podbijał. Tak samo jak trzymała się Pani kurczowo Biblii – proszę pamiętać Jezus ani jej nie napisał ani nie dostał od nikogo. On NAUCZAŁ o byciu dobrym, zaświadczał o tym swoim byciem.
    Cały czas w blogu muzułmanki, jest podkreślanie „ my dobrzy oni źli” to tak jak Pani powinna spojrzeć źli chrześcijanie to dla chrześcijan nie też chrześcijanie.
    Takie jeszcze pytanie teraz stara się Pani być dobrym człowiekiem- tak Pani pisze, czyli rozumiem, ze jak była Pani chrześcijanką nie była Pani dobrym człowiekiem- czyli reasumując nie była Pani chrześcijanką.
    Cały czas Pani podkreśla my (muzułmanie) oni (chrześcijanie), w innym miejscu że jest pani Polką to Pani kraj. Straszna obłuda z tego całego wywiadu cytuję Panią „jestem katolikiem” i nie starają się nim być – jak to zawsze Pani/e tłumaczą ( tak samo nie prawdziwy katolik jak i muzułmanin jak źle postępuje)
    Zacytuję Pani tekst w obronie katolików , chrześcijan wszystkich i Żydów oraz ateistów i ludzi poszukujących: cytat z Pani tekstu
    „Marzę o tym by nas nie osądzano patrząc na czyjeś błędy. Przykro mi, że tacy ludzie , którzy traktuję swoje żony jak niewolnice( może to akurat do tych wyznań się nie za bardzo tyczy), nie szanują kobiet ( w każdej z tych grup ludzi których wymieniła się znajdą takowi), że są terroryści (ETA bodajże zawiesiła działania, zresztą nie były one skierowane przeciw religii) DODAM OD SIEBIE MUZUŁAMNIE ROZEJRZYJCIE SIĘ DOOKOŁA I SPÓJRZCIE NA WYZNAWCÓW WASZEJ RELIGII… CZYZ ONI SĄ DOSKONALI? CZYŻ MÓWIĄC „JESTEM MUZUŁMANINEM” NAPRAWDĘ STARAJĄ SIĘ NIM BYĆ? CZY TAK TRUDNO JEST ZAAKCEPTOWAĆ TO, ŻE JESTEŚMY SZCZĘSLIWI (ODE MNIE) JAK ŻYJEMY W KRAJACH DEMOKRATYCZNYCH

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam.
    Trafiłam tu zupełnie przez przypadek, przeczytałam, to i coś dodam od siebie.

    Podaje Pani przykłady sióstr zakonnych, przykłady księży, z drugiej strony wspomina Pani o mężczyznach traktujących swoje żony jak niewolnice, o terrorystach. Zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie są dobrzy i są źli. Wśród wyznawców każdej religii znajdą się ludzie dobrze i źli.

    Z postu wynika, że starała się Pani być dobrym człowiekiem zanim przeszła Pani na Islam. Będąc dobrym człowiekiem mogła być Pani dobrym chrześcijaninem. Inni patrząc na Panią mogli widzieć Tę, która żyje wg nauk Jezusa. Mogła Pani swoim życiem sprawić, że inni (być może chrześcijanie tylko z nazwy) nawróciliby się, zbliżyli się do Boga. Mogła Pani być równie szczęśliwa, jak jest Pani teraz.

    Wspomina Pani o rezygnacji z jedzenia wieprzowiny, o stroju zakrywającym ciało, o tym, że nie pali, nie pije Pani ... Będąc chrześcijanką również mogła Pani wyrzec się picia alkoholu ofiarowując to wyrzeczenie za grzeszników (moja mama ślubowała nie pić alkoholu do pełnoletności swoich dzieci, to wyrzeczenie ofiarowała za alkoholików - nigdy nie złamała go) mogła Pani zrezygnować z jedzenia np mięsa w jakieś dni, czy z czegokolwiek innego. Tylko, że to byłby Pani wybór, a nie narzucona z góry zasada. Strój - mnóstwo kobiet odsłania brzuchy, uda ... ale są również i takie, które ubierają się, zachowują się skromnie. Chrześcijanie mają wybór, mają wolną wolę, często zdarza się, że źle korzystają z tego, ale nie wszyscy.

    Przeszła Pani na islam, ale co było tego bezpośrednim powodem? W czym lepsza jest Pani obecna wiara, od tej w której się Pani urodziła. O wartości danej wiary, nie świadczy tylko świadectwo ludzi, których Pani spotkała na swojej drodze. Jakbyśmy pod tym względem porównywali oba te wyznania, to jesteśmy równi: i chrześcijanie i muzułmanie nie koniecznie żyją wg zasad obowiązujących w ich wierze, nie wszyscy są dobrymi ludźmi.

    "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną" - tego nas chrześcijan uczyli jeszcze w szkole podstawowej. To są słowa zawarte w Biblii. Przechodząc na Islam tak samo jak te zakonnice, o których wspominałaś nie zastosowałaś się do Biblii. Masz wolną wolę, decyzję podjęłaś, ale czy jesteś do końca świadoma i pewna swego wyboru?Napisałaś, że przekonałaś się do islamu, że jest to logiczna religia - co to znaczy? Konkretnie w czym lepszy jest judaizm od chrześcijaństwa. Czy to nie jest tylko Twój kolejny upadek w wierze?

    Proszę w moich słowach nie dopatrywać się osądzania. Jestem zwykła grzeszną kobietą, chrześcijanką. Jak dla mnie, zarówno jedna jak i druga religia jest dobra, ale czy wyrzeczenie się zarówno jednej jak i drugiej nie jest czymś złym?

    Nie oczekuję odpowiedzi na mój komentarz, ale proszę autorkę tego postu o przemyślenie tego co napisała i tego co ja dopowiedziałam.

    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomijajc zaslanianie ciala, niejedzenie wieprzowiny, niepicie alkocholu etc, najwazniejsza rzecza ktora przyciaga serce i rozum ludzki do islamu jest wiara w Jedynego Boga - Swiatlosc Doskonala a nie wiara w czlowieka, ktory nota bene byl prorokiem Boga Jedynego i sam sie do Niego modlil. Rozczepianie tutaj wymyslonej trojcy na Boga, Ducha i syna jest wrecz nielogiczne i balwochwalcze.

      Ludzie sa dobrzy i zli bez wzgledu na wyznawana wiare. Post Sary jedynie pokazal przyklad tego bez zadnego osadzania. Poprostu Sara odpowiedziala na zadane jej pytania. Prorok islamu sallalahu aleyhi wa salam rzekl: „O ludzie! Wasz Bóg jest jeden i wasz przodek (Adam) jest jeden. Arab nie jest lepszy od nie-Araba, a nie-Arab nie jest lepszy od Araba, a czerwonoskóry nie jest lepszy od czarnoskórego, a czarnoskóry nie jest lepsza od czerwonoskórego , jak tylko pod względem pobożności/bogobojnosci”.

      My jako muzulmanie rowniez wierzymy w Jezusa PZN. Byl wspanialym prorokiem - nie bogiem stad pewnie niemoznosc pozostania przy chrzescijanstwie dla osob, ktore szukaja prawdy;
      Koran(11:90) “Seek the forgiveness of your Lord, then turn to him in repentance! Verily, my Lord is Most Merciful and All Loving”

      Usuń
  6. Cieszę się, że jest Pani szczęśliwa i znalazła swoje miejsce na ziemi.
    Często ze strony muzułmanów, którzy dokonali konwersji z chrześcijaństwa, słyszy się zarzut nielogiczności tej religii. Chciałabym zauważyć, że raczej mało która religia jest w pełni logiczna i nie trzeba się długo zastanawiać, żeby znaleźć przykłady i w islamie. Dziwne praktyki podczas pielgrzymki, dziwny układ wersetów w surach koranicznych, pokojowo nastawiony Prorok wymachujący niejednym mieczem (miałam okazję ostatnio oglądać w pałacu Topkapi w Turcji białą broń Proroka i jego towarzyszy - byłam zszokowana), zasada (nie wiem czy teraz czegoś nie przekręcę), że wcześniejsze sury Koranu są eliminowane przez późniejsze (no jak to, skoro układ Koranu jest sztuczny?), kwestia mahramów, która w cywilizowanym świecie solidnie utrudnia kobietom życie w takiej np. Arabii S. itp.
    Ale rozumiem, że jednak islam jest dla Pani logiczniejszy i szanuję to. Ale wskazanie na fałszywość zakonnic i księży, a zaraz potem smutne stwierdzenie faktu, że i nie wszyscy muzułmanie są doskonali (właściwie przekazanie tej samej myśli w zupełnie inny sposób)jest już dla mnie nielogiczne. Myślę, że niejeden dobry ksiądz czy siostra zakonna z powołania mogłaby się poczuć dotknięta.
    Pozdrawiam!
    margarethe

    OdpowiedzUsuń
  7. Do Uli,
    Często, gdy chrześcijanie spotykają konwertytę, zaczynają zadawać podobne pytania, np. "Co takiego nie podobało ci się w chrześcijaństwie?", "W czym islam jest lepszy od chrześcijaństwa?". Nie potrafią zrozumieć jak można odejść od "religii przodków". To podejście jest niczym innym jak swego rodzaju ignorancją. Religia jest czymś obojętnym, jest jedynie przynależnością do czegoś.

    Tymczasem dla mnie najważniejszy aspekt to posłuszeństwo Bogu. To on stworzył ludzi. To On jest Stwórcą świata. Wybór religii opiera się na pragnieniu dostosowania się do woli Boga. "Jestem wyznawcą tej religii bo ją wyznawaje moja rodzina", czy "Jestem wyznawcą tej religii bo tego chce ode mnie Bóg"???
    Ja jestem wyznawczynią Islamu, bo jest to religia, którą Bóg wybrał dla ludzkości i którą nauczali wszyscy Prorocy łącznie z Jezusem (pokój z Nim).

    Zwróć uwagę, że wg. Ewangelii Jezus nauczał, aby oddawać cześć Jedynemu Bogu (nigdy nie powiedział: "Oddawajcie mi cześć. Jestem Bogiem"). Nauczał o modlitwie, poście. Ciągle przypominał o życiu przyszłym i unikaniu grzechu. Jego nauki nie mają odbicia we współczesnym chrześcijaństwie, które zostało stworzone przez ludzi, a nie objawione i nakazane przez Boga.
    Saberah

    OdpowiedzUsuń
  8. Saberah napisała: "Zwróć uwagę, że wg. Ewangelii Jezus nauczał, aby oddawać cześć Jedynemu Bogu (nigdy nie powiedział: "Oddawajcie mi cześć. Jestem Bogiem")".
    Jako chrześcijance jest mi przykro, kiedy muzułmanki wypowiadają się o mojej religii w sposób autorytatywny i zarazem nieprawdziwy. Otóż według Ewangelii Jezus powiedział, że jest Bogiem: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" (J 10, 30).
    Nie pouczajmy się nawzajem, jak mamy rozumieć nasze święte księgi. Szczególnie jeśli znamy je tylko wyrywkowo.
    Pozdrawiam,
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ja i Ojciec jedno jestesmy" nierowna sie "Jestem Bogiem czcijcie mnie". Coz za nadinterpretacja wielkiego kalibru. Ciekawi mnie dlaczego ludziom, ktorzy byli chrzescijanami i przyjeli nieco inna wiare sugeruje sie, ze wypowiadaja sie nieprawdziwie o swojej bylej wierze. Byli chrzescijanie, ktorzy przeszli na nastepny etap w wierze znaja b. dobrze to czego nauczal Jezus pzn za to chrzescijanie nie maja pojecia o islamie i dlatego uwarzaja, ze islam to cos dziwnego i nie majacego nic wspolnego z Jezusem, Ewangelia (a idac jeszcze dalej) rowniez Tora. To blad.

      Usuń
  9. Pani NAtalio
    'Ja i Ojciec to jedno'- wlasnie jak slusznie Pani zauwazyla nie powinno byc traktowane wyrywkowo i wyrwane z kontekstu. Wczytujac sie dokladnie w poprzedzajace wersety latwo zauwazyc, ze chodzi o jednosc nie 'istotowa' ale jednosc 'celu' - Jezus spelnia wole Boga, jest jego Pomazancem. To podobnie jak jego slowa: 'On we mnie i ja w nim stanowimy jedno'; jesliby traktowac to doslownie, to co zrobimy z innym wersetem, kiedy Jezus mowi do swoich apostolow 'Wy we mnie i ja w was stanowimy jedno'??? Przepraszam, ze nie podaje dokladnych numerow wersetow ewangelicznych ale zapewnie wiekszosc katolikow wie o co chodzi.
    Wiara w boskosc Jezusa to podstawa wiary chrzescijanskiej, wiec nie sadzi Pani ze powinna byc jasno i wyraznie potwierdzona przez samego Jezusa w Biblii? Nie dwuznacznymi, ale bardzo wyraznymi slowami, zeby potem nikt nie musial tego interpretowac; czarno na bialym: 'ja jestem Bogiem, czcijcie mnie'. Czy moze Pani zacytowac takie jego slowa w Ewangelii? Bo nie na darmo pierwsze przykazanie Dekalogu jest pierwsze - od niego zalezy nasze miejsce docelowe:).

    Umm Y

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem tu przypadkowo, więc może nie powinnam się wtrącać, ale z drugiej strony czuję się niejako w obowiązku. Pani Natalio, pomijając wszelkie interpretacje i rozumienia świętych Ksiąg, faktem jest to, na co zwróciła uwagę Saberah i co powinno skłonić do refleksji, kiedy Jezus nauczał jak ludzie mają się modlić nie powiedział, by modlić się do niego, czy świętych, czy prosić ich o wstawiennictwo, ale nauczył Modlitwy Pańskiej, powszechnie znanej jako "Ojcze nasz" i sam przed Bogiem padał na twarz - zapewne o tym mówiła Saberah, nie o interpretacji jakichkolwiek słów. Ja to tak odczuwam. Modlitwa jakiej nauczał Jezus w Biblii to właśnie modlitwa do Boga - Stworzyciela i tylko do Niego. Nie jest to krytyka chrześcijan jakichkolwiek odłamów, jest to tylko zwrócenie uwagi na pewien fakt. Inną rzeczą jest, że jako także chrześcijanka również opieram się na Biblii i naprawdę, mój odłam chrześcijaństwa, jak by nie było, właśnie na podstawie przekazu Biblijnego nie uznaje "trójcy". W sumie normalne, że każdy uważa, że jego religia i jego odłam w tej religii jest jedynym słusznym. Tylko ile z nas spojrzało na nauki naszej religii obiektywnie, nie poprzez pryzmat tego, co wpajają nam od małego do głowy? Wiele ciekawych wniosków można wtedy wyciągnąć. Nikt nie mówi tego złośliwie, ale z miłości do bliźnich, którym życzy się dobrze nie tylko na tym świecie. I taki jest cel mojej tutaj wypowiedzi. Pozdrawiam wszystkich. Anna

    OdpowiedzUsuń
  11. Szanowna Pani,
    Z poprzedzających wersetów przedstawione przez Panią rozumienie nijak nie wynika, gdyż Jezus mówi tam o sobie: "Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki" (J 10, 27). A któż inny może dawać życie, zwłaszcza wieczne, jak nie Bóg?
    Owszem, Jezus nazywa siebie Bogiem - w Ewangelii Mateusza, gdzie odpowiada kuszącemu Go szatanowi "Nie będziesz kusił Pana Boga swego" (Mt 4, 7).
    Należy również pamiętać, że dla nas, chrześcijan, całe Pismo Święte jest natchnione przez Boga, w tym również listy św. Pawła, które wyjaśniają nam, jak należy rozumieć Ewangelię.
    Swoją drogą wydaje mi się dziwne dowodzenie nieprawdziwości chrześcijaństwa na Biblii - czyżby dla Pań (tak jak dla mnie) była to księga święta? Co z takim razie począć z tym, że Jezus jest wg niej Synem Bożym, poczętym z Jego Ducha, który zmartwychwstał i będzie sądził ludzi na końcu czasów? Czy to również przyjmujecie, skoro wyszukujecie w Biblii fragmenty wg Was potwierdzające prawdziwość islamu?
    Pozdrawiam,
    Natalia
    P.S. Katolicki to nie to samo, co chrześcijański. Proszę o tym pamiętać.
    N. (chrześcijanka, niekatoliczka)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni* 6 i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»*. 7 Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»*.
    8 Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych 9 i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». 10 Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»*. 11 Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.
    Jezus tu nie mowi o sobie ,ze jest Bogiem,ze nie bedzie wystawial Boga na probe..
    AB

    OdpowiedzUsuń
  13. Czemu więc Jezus, jeśli miałby nie być Bogiem na słowa Tomasza "Pan mój i Bóg mój" odpowiada "Żeś mnie ujrzał uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" (J 20, 28-29)?
    Został wprost określony Bogiem i nie tylko nie zaprotestował, ale pobłogosławił tych, którzy uwierzyli.
    Pani Anno - nie wpajano mi niczego od małego do głowy. Zostałam chrześcijanką jako osoba dorosła, z pełną świadomością.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli Jezus wg pani jest Bogiem,, zsyla siebie na ziemie i nazywa siebie swoim synem i modli sie do siebie itd itp .to nie ma sensu

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytam wszystkie wypowiedzi i przyszło mi do głowy, by zaprosić wszystkie muzułmanki i "nie-muzułmanki" na genialny film "Hadewijch" w reż. Bruno Dumont'a. Film opowiada wprawdzie o młodej i bardzo żarliwej katoliczce, jednak jest tam i wątek muzułmański. To bardzo głęboki obraz o tym, czym może stać się wiara, jak ją traktujemy, jaką rolę odgrywa w naszym życiu. Film miał premierę w Polsce 7.stycznia, można go obejrzeć w ambitniejszych kinach. Dla tych którzy mieszkają w PL i dysponują kablówką dodam, że "Hadewijch" będzie emitowany w najbliższy czwartek o godz.20 w programie AleKino. Film jest naprawdę wartościowy, określiłabym go jako halal, więc spokojnie mogą go obejrzeć muzułmanki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. "Czyli Jezus wg pani jest Bogiem". Nie według mnie, według Biblii. W ludzkiej perspektywie to może nie mieć sensu, ale "myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan" (Iz 55:8-9). Kim jestem, by uważać się za mądrzejszą od Boga i udowadniać, że Jego słowo nie ma sensu.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Natalio, jeslibym zobaczyla czlowieka chodzacego po wodzie to tez najprawdopodobniej wyrwaloby mi sie - O moj Boze! Co nie znaczy ze Boga ujrzalam. Potwierdzaja to slowa Jezusa, ze cuda jakie czynil nie potwierdzaja wiary wierzcych ale tych niedowiarkow- dlatego poblogoslawil tych pierwszych.
    Nadal czekam na cytat z niedwoznacznym stwierdzeniem samego Jezusa, ze jest Bogiem. Nie Synem Bozym (bo tych w Biblii mnostwo), nie Droga, Prada i Zyciem, nie Jednoscia. Tak czarno na bialym - Jestem Bogiem!. To doprawdy dwa - choc niezwykle wazne - slowa, wiec powinno byc ich pelno w Biblii.

    UmmY

    OdpowiedzUsuń
  18. Dyskusje nad sensem chrześcijaństwa między różnymi odłamami chrześcijaństwa na forum muzułmanek??? Drogie Panie, to chyba nie to forum.
    Mogę dodać od siebie jedynie tyle, że pierwsi chrześcijanie chyba wiedzieli dla Kogo żyją i za Kogo umierają. Jeśli Biblia jest niejednoznaczna, to świadectwo jej autorów i ich uczniów jest dla mnie jednoznaczne. Proponuję książkę "Więcej niż cieśla". Bynajmniej nie jest napisana przez katolika. Ale imprimatur otrzymała.
    Pozdrawiam!
    margarethe

    OdpowiedzUsuń
  19. do Margarethe
    a dlaczego nie dyskutowac?
    moze wlasnie dzieki temu, ze sa takie dyskusje ,da to wielu osobom do myslenia

    OdpowiedzUsuń
  20. To troszkę jak Polscy kibice, którzy wyjechali za granicę oglądać mecz Polaków z jakąś inną drużyną i pobili się między sobą;)
    Nie twierdzę, żeby nie dyskutować, ale powyższa dyskusja (chrześcijańsko - chrześcijańska) właśnie z tą sytuacją mi się skojarzyła, chociaż sama się do niej wtrącam:) I ciągle uważam, że świadectwo pierwszych chrześcijan, którzy chyba najlepiej rozumieli, co w Biblii jest napisane wiele tłumaczy. A jak już się obrzucamy cytatami wyrwanymi z kontekstu, to i ja się dorzucę: "Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz. Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój." (J 20,27.28)
    margarethe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy nigdy nikomu nie przyszlo do glowy, ze Jezus pzn w ten sposob pokazywal swoim uczniom cuda, ktore sprawial Prawdziwy i Jedyny Bog ( a nie Jezus) a uczniowie to widzac przyjmowali i potwierdzali proroctwo Jezusa pzn, iz Jest Jeden Bog - ich Pan, ktory Jezusa poslal (ale z nim wladzy ani "wiezow rodzinnych" i dzieli?

      Usuń
  21. Nadal nie sa to slowa o ktore akurat prosilam; co wiecej, nie jest to nawet cytat "TY jestes moim Panem i Bogiem".I znowu mozna to roznie interpretowac.
    Panie Natalio, wracajac do Pani pierwszych pytan - tak , muzulmanie wierza w Ewangelie, ale te zeslana Jezusowi, a nie w jego biografie napisane wiele lat po jego odejsciu (czyt. cztery kanoniczne ewangelie).
    No i pytania podstawowe: Gdzie modlil sie Jezus - synagoga czy kosciol? I do kogo? Dlaczego modlitwa ktorej nauczyl zwrocona jest jedynie do 'Ojca'? Dlaczego sami apostolowie sie do Jezusa nie modlili?
    Dyskusja ma sens kochani, bo zmusza do myslenia, do zaprezentowania swoich argumentow, wysluchania drugiej strony - bynajmniej nie do wymachiwania szalikami i skandowania 'tak bo tak';). Cytaty 'wyrwane z kontekstu' mozna latwo tam z powrotem wlozyc - wystarczy otworzyc Biblie i przeczytac caly paragraf, doprawdy nic trudnego.
    Pozdrawiam

    Umm Y

    OdpowiedzUsuń
  22. to tak jak przeczytać koran i troche pomysleć że sam fakt zesłania koranu mamy 4 wersje itd. czyli to wszystko nieprawda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koran jest jeden i ten sam od ponad 1400 lat. Nie ma czterech wersji, a ten kto mowi iz sa niech - prosze uprzejmie przytoczy roznice jakie rzekome wersje w sobie zawieraja.

      Usuń
  23. Islam tez jest wpaczony, gdzie obecnie mozna znalezc muzulmanskie panstwo oparte na zasadach prawa koranicznego, gdzie znalezc muzulmanina czy muzulmanke praktykujacego islam w takiej formie w jakiej nauczal muhammad? Nigdzie. Po smierci proroka juz zaczelo dochodzic do wypaczen, kiedy on nie pozostawil zadnych wyraznych wytycznych co do dalszego przywodztwa. Dziedziczenie wladzy nie byloby chyba po jego mysli, a wiec zaczely sie rozlamy m.in. na sunni i shia. Poza tym Prorok nie zadbal tez o spisanie kanonicznej wersji Koranu, byl on redagowany juz po smierci proroka,choc muzulmanie zdaja sie o tym nie pamietac.Dopiero trzeci kalif osman nakazal stworzenie kanonu pisma,a przy okazji spalono wersje apokryficzne,niezgodne z aktualnie obowiazujaca wykladnia i linia polityczna. Przyjmujac,ze ksiega pochodzi w calosci od Boga,muzulmanie pomijaja historyczny kontekst jej opracowania. Cale to przedsiewziecie mialo na celu umocnienie pozycji osmana i odebranie argumentow przeciwnikom jego wladzy. Poczatki byly piekne,pozniej jak w kazdej innej religii zaczela sie walka o wplywy i wladze. Skoro Biblia zostala zmieniona, to tak samo i Koran, skoro nawet nie byl spisany za czasow Proroka, skoro mamy tyle odlamow w islamie, roznych sufizmow, ismailizmow, wahabizmow i innych -izmow, to o czym to swiadczy, ktora wersja jest ta wlasciwa, ktory odlam?
    M.C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie moja mila pani, muzulmanow wierzacych poprawnie tak jak Bog poprzez proroka Mohammeda saws nauczyl jest dookola pelno alhamdulillah. Roznica miedzy prawdziwym proroctwem danym Jezusowi pzn a tym, ktore otrzymal prorok Mohammed saws polega na tym, iz to pierwsze zniknelo niemalze calkowiecie i pozostaly jedynie strzepy - nie mozna go wrocic do pierwotnej oryginalnej postai gdyz zostalo ono zmienione natomiast w drugim przypadku mimo, ze muzulmanie podzielili sie na wiele sekt i wprowadzili wiele innowacji do praktyk religijnych w niektorych swoich kregach - oryginalne przeslanie nadal istnieje nienaruszone, ma sie dobrze i mozna je latwo odnalezc:) A jesli poszukuje pani muzulmanow praktykujach islam w takiej formie w jakiej nauczal prorok Mohammed saws ma pani akurat mozliwosc rozmowy z nimi tutaj na forum:)

      Usuń
  24. UmmY masz rację dyskusja jest wskazana, co dla mnie ciekawe, że współcześni muzułmanie uznają, że mają prawo krytykować biblię jako sfałszowaną i pełną sprzeczności i jednocześnie obrażać się i obrzucać epitetami takimi jak rasista/ islamofob tych, którzy w podobny sposób podchodzą do koranu.
    Muzułmanie muszą zrozumieć, że skoro wolno im krytykować biblię, innym ludziom wolno krytykować koran.
    Wielu muzułmanów uważa, że jakakolwiek krytyka koranu jest bluźnierstwem i powinna być zakazana. Stąd wiadomo, dlaczego muzułmańscy apologeci nie godzą się na udział w debatach nad błędami i sprzecznościami w koranie. Chcą oni uczestniczyć w debatach przeciw chrześcijaństwu, biblii itp., ale nigdy w obronie koranu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj sie nie zgodze, poniewaz chrzescijanie nie krytykuja Koranu samego w sobie podajac rzeczowe argumenty i objasnienia tylko wlasnie krytykuja tych, ktorzy zmienili wiare wyzywajac ich przeroznie (nie bede raczej cytowac) - stad w odpowiedzi slychac okreslenia "islamofob/rasista". Wyzywaja rowniez proroka Mohammeda saws od roznych (rowniez powstrzymam sie od przytaczania epitetow) tudziez my jako muzulamnie nigdy nie obrazilismy ani proroka Jezusa pzn ani Boga, w ktorego tak na marginesie chrzescijanie rowniez wierza ani zadnego innego Bozego poslanca.

      ps. w Koranie nie ma ani sprzecznosci ani bledow. Nie muzulmanom tylko sie wydaje, ze owe znalezli tudziez ich rozumowanie w tym temacie jest jedynie owocem nieznajomosci islamu jako caloksztaltu.

      Usuń
  25. Pomyłki gramatyczne w Koranie!
    To jest na prawdę bardzo dziwne oskarżenie!

    Gramatyka arabska jest w dużej mierze utworzona na podstawie Koranu i nie została spisana przez ponad sto lat po objawieniu Koranu. Klasyczny język arabski stał się językiem, o którym możemy powiedzieć, że posiada gramatykę, dzięki Koranowi. Słowniki i książki o gramatyce pisano, aby ochronić język Koranu i Hadisów przez zmianami w języku arabskim, które następowały po nagłym wzroście islamskiego kalifatu na nowe populacje rozciągające się (w tej chwili) od Pakistanu do Portugalii. Mój własny podręcznik gramatyki cytuje Koran udowadniając tym większość z 500 gramatycznych zasad.
    A to przyklad jednego z tych "bledow gramatycznych", w ktore mzoe uwierzyc jedynie ktos kto nie zna sie na gramatyce arabskiej.

    W Surze 5 wers 69: “Zaprawdę, ci, którzy wierzą, ci, którzy wyznają judaizm, sabejczycy i chrześcijanie, ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro - niech się niczego nie obawiają; oni nie będą zasmuceni!”

    "Innal-laziina 'aamanuu łal-laziina haaduu łas-Saabi'uuna łan-Nasaaraa man 'aamana bilaahi łal-Jałmil-'Aakhiri ła 'amila saali-hanfalaa khał-fun 'alaj-him ła laa hum jah-zanuun."

    Jest błąd gramatyczny w powyższym wersie. Słowo Saabi'uuna zostało źle odmienione. W dwóch innych wersach, to samo słowo w tych samych gramatycznych okolicznościach zostało odmienione poprawnie.

    2:62 "Innal-laziina 'aamanuu łal-laziina haaduu łan-Nasaaraa łas-Saabi'iina ..."

    22:17 "Innal-laziina 'aamanuu łal-laziina haaduu łas-Saabi'iina łan-Nasaaraa ..."

    Zauważ, że to słowo zostało napisane Saabi'uuna w 5:69, w 2:62 i 22:17 napisano Saabi'iina. W tych dwóch ostatnich wersach słowo to zostało napisane poprawnie, ponieważ słowo “inna” na początku zdania wymusza formę deklinacji zwaną “nasb” (w bierniku lub w trybie łączącym), a “jeh” jest “oznaką nasb”. Ale słowo Saabi’uuna w 5:69 posiada ‘uu, co jest oznaką “raf’a” (w mianowniku lub w trybie rozkazującym). Jest to więc oczywisty błąd gramatyczny.

    Ta zmiana przypadku jest podobna do zmiany liczby, osoby czy czasu. Wszystko to jest używane w Koranie z powodów retorycznych w określonym kontekście. Ta cecha nazywana jest iltifaat, której przykładów w języku arabskim jest niezliczona ilość. W jaki sposób środki retoryczne użyte są w Koranie zostało szeroko opisane w książce z nauk koranicznych pod tytułem “Al-Burhan” Zarkaszi’ego.
    http://www.islamic.org.uk/grammar.html

    Jest tego oczywiscie cala lista i to samo tyczy sie rzekomych sprzecznosci, tak wiec to raczej chrzescijanie nie chca isc na debate na temat tych rzekomych bledow bo z miejsca ich klamstwo zostaloby ukazane, a szkoda bo taka debata moglaby odtrzec do wiekszej liczby ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  26. Qur’an został objawiony w przeciągu dwudziestu trzech lat i spisano go w całości jeszcze za życia Proroka (niech Allah obdarzy go pokojem i błogosławi), mimo, że wersety nie zostały wówczas zebrane w jedną księgę.
    Przez pierwsze dwadzieścia trzy lata źródłem nauki Qur’anu był Prorok (niech Allah obdarzy go pokojem i błogosławi). Potem wskazał on na niektórych spośród jego Towarzyszy, by przekazywali po nim przesłanie Qur’anu. Byli to ludzie w pełni kompetentni do przekazywania nauk Qur’anu, albowiem znali perfekcyjnie cały jego tekst na pamięć. Za kalifatu ‘Umar’a Ibn Al-Khattab Al-Faruq, drugiego kalifa islamu, pewien mężczyzna, który przybył z Kufy do Medyny powiedział kalifowi, że w Kufie był człowiek, który nauczał księgi z pamięci. To doprowadziło kalifa ‘Umar’a do wściekłości. Lecz gdy dowiedział się, że osobą tą był nikt inny jak Abdullah Ibn Mas’ud, odzyskał spokój3, gdyż Abdullah Ibn Mas’ud był jednym z tych Towarzyszy, którym Prorok polecił, aby nauczali. Innymi wybitnymi uczonymi Qur’anu byli: ‘Uthman, ‘Ali, Ubajj Ibn Ka’b, Zajd Ibn Thabit, Ibn Mas’ud, Abu Darda, Abu Musa Aszari, Salim Maula Abi Huzajfa.
    Prosze wskazac gdzie koran zostal zmieniony?

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam zbyt nikłą wiedzę by dyskutować na temat boskości Jezusa, ale opierając się na wykładzie profesora teologii Tomasza Polaka, chcę zauważyć, że wsród uczniów Jezusa tendencja, by uważać go za Boga, pojawiła się dopiero po jego śmierci... A sam dogmat o boskości Chrystusa przyjęto na soborze w Nicei w 325 r.
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  28. Droga Umm Y.,
    Dla mnie to jest jasne jak słońce, co Tomasz miał na myśli. A jeszcze bardziej jasne jest, że niczego nie uzgodnimy, bo Pani jest muzułmanką a ja nie:) Po prostu przyjmujemy inny klucz hermeneutyczny. Dla mnie Biblia jest świętą księgą, dla Pani, nawet interpretowana w ten sposób, że Jezus Bogiem nie jest, jest księgą sfałszowaną. Dlatego wszelkie argumenty biblijne w przedbiegach upadają. I rozumiem Panią, bo ja tak samo bym reagowała na argumenty koraniczne. Wiele z tego, co mówi doktryna muzułmańska także nie ma uzasadnienia w Koranie, ale np. w Tradycji. Przypominam, że katolicy także mają Tradycję, więc mogłabym i nią uzasadniać różne elementy chrześcijańskiej (czy też ściślej - katolickiej) doktryny, bo jest ona tak samo ważna dla nas jak Sunna Proroka dla Was.
    Polecam jeszcze raz wszystkim, wierzącym, niewierzącym, sceptykom itp. już wspomnianą lekturę "Więcej niż cieśla". Stawia chrześcijaństwo w naprawdę logicznym świetle:)
    margarethe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazam to za nietrafne porownanie gdyz Tradycja muzulmanska czyli sunna jest tradycja, ktorej nauczal sam prorok saws za swojego zycia i swoim zyciem dawal jej przyklad natomiast tradycja katolicka (np jajka, swieconki,kroliczki, choinka, prezenty, etc...etc) to nie tradycja Jezusa pzn tylko ludzi, ktorzy owe tradycje przejeli jakby nie bylo od pogan;)

      Usuń
  29. Marto, bo wcześniej po prostu soborów nie było:) Wtedy zostało ustalone oficjalne wyznanie wiary chrześcijańskiej, po to, żeby było jasne: wierzymy w to, to, to i to. Odcinamy się od gnostyków, arian, donatystów itp.
    Myślę, że po śmierci i zmartwychwstaniu. Chyba ma to sens. Wtedy wypełniły się w pełni słowa Pisma, no nie?
    margarethe
    margarethe

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również mogę polecić doskonałą książkę, "Jezus Prorok Islamu", bazująca nie na źródłach islamskich, a historycznych, a nawet chrześcijańskich. Bynajmniej inne z niej wnioski wyciągnąć można, aniżeli boskość Jezusa. Warto przeczytać i co nieco się zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesli chodzi o dyskusje na temat tzw. bledow
    koranicznych to polecam debate (na youtube) dr Wiliama Campbell'a z dr Zakir Naikiem. Dzialo sie oj dzialo :)

    Umm Y

    OdpowiedzUsuń
  32. A tutaj mam parę nieścisłości dot. koranu: ( znając życie nie zostaną one opublikowane na tej stronie)
    Sam fakt zesłania koranu:
    1.Allach ukazał mu się pod postacią człowieka [53:2-18 oraz 81:19-24],
    2. Powołanie wyszło od niezdefiniowanego „ducha świętego” [16:102 oraz 26:192-194],
    3. Do Mahometa posłani byli „aniołowie” z wiadomością, że został powołany na proroka [15:8],
    4. Mahometa powołał anioł Dżibril (Gabriel), który wręczył mu tekst Koranu [2:97].
    To która wersja jest prawdziwa, bo ja już nie wiem…..:-)
    Różni się od starego testamentu, wg. koran mówi o ośmiu dniach stworzenia świata- biblia o 6 :) 41: 9, 10, 12
    Mowa o kolejnym bożku: Ja. Sin (36:1)- bodajże sumeryjski bożek
    Córeczki allaha bożka (53:18-22) nie warto nawet cytować, bóg –alah ma trzy córki
    Historia przeinaczona/błedna
    Przykład taki znajduje się w surze 105, gdzie Mohamet utrzymuje, że słoniowa armia Abraha została zwyciężona przez ptaki zrzucające na nią kawałki spieczonej gliny. Według dostępnych zapisów historycznych wiemy, że armia Abraha wycofała się spod Mekki na skutek wybuchu ospy w jej szeregach.
    Kabba nie została zbudowana przez Adama a następnie odbudowana przez Abrahama. Została zbudowana przez pogan aby oddawać cześć czarnemu kamieniowi, który spadł z nieba. Abraham nie żył w pobliżu Mekki.
    W surze 20: 87, 95 jest mowa, że Żydzi ulali złotego cielca na pustyni za radą "Samarytańczyka." Jest to oczywisty błąd, jako że ani kraj taki ani ludzie o tej nazwie nie występowali w tym okresie historycznym. Samaria powstała wiele wieków później, dopiero po uprowadzeniu w niewolę Izraelitów przez Assyrię, a następnie przez Babilonię.
    Jasuf Ali usiłuje uciec od tego błędu zaciemniając tłumaczenie tego imienia ale język arabski jest tutaj jednoznacznie oczywisty.
    Jedna z największych wpadek w Koranie dotyczy Aleksandra Wielkiego, który jest nazwany Dhul-Qaranian. Koran utrzymuje, że był on muzułmaninem, oddającym cześć allahowi oraz to, że dożył on podeszłego wieku (sura18:89-98). Wymowa tego błędu jest szczególnej wagi zważywszy historyczny materiał na podstawie którego wiemy, że Aleksander nie był muzułmaninem ani że dożył podeszłego wieku. Encyklopedia Britannica stwierdza:
    Jego [Mohameta] relacja o Aleksandrze, przedstawionym jako "ten z dwoma rogami" (XVIII, 82), pochodzi z romansu Aleksandra, popularnego wśród Nestorian w siódmym wieku w wersji syriackiej.[46]
    W świetle oczywistego błędu historycznego niektórzy współcześni muzułmanie próbują przekonać, że Koran mówi o kimś innym niż Aleksandrze Wielkim.
    Jednak w oparciu o ortodoksyjną interpretację tego fragmentu nawet sam Jusuf Ali zmuszony jest przyznać:
    Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Duhl-Qaranian oznacza Aleksandra Wielkiego, historycznego Aleksandra, a nie jakiegoś legendarnego Aleksandra.[47]
    Mała Encyklopedia Islamu również podtrzymuje pogląd, że chodzi w tym fragmencie o Aleksandra Wielkiego.[48]
    Problemy natury naukowej
    Koran zawiera błędy naukowe. Utrzymuje na przykład, że Aleksander Wielki podążając za zachodzącym słońcem dotarł do miejsca, gdzie zachodzi ono w mętnych wodach pewnego strumienia (sura 18: 85, 86).
    Opowiastki przedislamskie w koranie o wielbłądzicy (7:73-77)91(13-14)
    Błędne rozumowanie o trójcy świętej wg chrześcijan
    "I oto powiedział Bóg: "O Jezusie, synu Marii! Czy ty powiedziałeś ludziom: Bierzcie mnie i moją matkę za dwa bóstwa, poza Bogiem?" On powiedział: Chwała Tobie! Nie do mnie należy mówić to, do czego nie mam prawa. Jeślibym ja tak powiedział, Ty przecież wiedziałbyś o tym. Ty wiesz, co jest w mojej duszy, a ja nie wiem, co jest w Twojej. Zaprawdę, Ty dobrze znasz rzeczy ukryte!" 5:116
    Koran obiecuje niebo pełne wina i uciech cielesnych (sury 2: 25; 4: 57; 11: 23; 47: 15).
    Jeżeli pijaństwo i niemoralność jest grzechem tu na ziemi, jak zatem może być w porządku w Raju?

    OdpowiedzUsuń
  33. cd.
    Na przykład jedna z sur dotyczy takiej prozaicznej sprawy jak żądanie allaha aby żony Mohameta zaprzestały kłótni i sprzeczek w jego obecności, podczas gdy następna sura atakuje pogańskie bożki Arabów.
    Dodatkowy problem w lekturze Koranu stanowią nieustanne powtarzania tego samego materiału, przewidziane widocznie dla nieumiejących czytać, niewykształconych ludzi dla łatwiejszego zapamiętania.
    Niedoskonały arabski
    Koran nie jest napisany w doskonałym języku arabskim. Zawiera wiele błędów gramatycznych, choćby w następujących surach: 2: 177; 3: 59; 4: 162; 5: 69; 7: 160; 13: 28; 20: 66; 63: 10; itd.
    A tutaj komentarz Ali Daszti:
    Koran zawiera niekompletne zdania, zrozumiałe jedynie przy pomocy komentarzy; obce słowa, nieznane słowa arabskie oraz zwykłe słowa użyte w odmiennym od przyjętego znaczenia; przymiotniki i czasowniki odmienione z pogwałceniem zasad rodzaju i liczby; nielogicznie i niegramatycznie zastosowane zaimki czasami pozbawione odniesienia; orzeczenia, które w rymowanych fragmentach odbiegają daleko od podmiotu.
    Podsumowując, w koranie występuję ponad sto aberracji przyjętych zasad i norm struktury języka arabskiego.
    Występują w nim egipskie, hebrajskie, greckie, syriackie, hakidniańskie, etiopskie, perskie słowa i zwroty.
    Słowa obcego pochodzenia
    Mało tego, są fragmenty w Koranie, które nie są w języku arabskim!

    OdpowiedzUsuń
  34. cd.
    Muzułmanie atakują Biblię z powodu różnego brzmienia tych samych fragmentów pochodzących z różnych manuskryptów. Jednak to samo ma miejsce w przypadku Koranu.
    Dość ciekawe jak dla mnie o zagubieniu wersetów z koranu:
    Książka Johna Burtona Koran opublikowana przez Uniwersytet w Cambridge dokumentuje w jaki sposób wersety zostały zagubione.[24]
    Odnośnie muzułmańskich roszczeń co do doskonałości koranu Burton pisze:
    Relacje muzułmanów co do historii tekstów Koranu pełne są nieporozumień, sprzeczności i niekonsekwencji.[25]
    Zmiany w Koranie
    Jednym z interesujących sposobów, w jaki część oryginalnych wersetów koranu zagubiła się polegał na tym, że niejaki Abdullah Sarh, uczeń Mahometa podsuną swemu mistrzowi pomysł, aby ten powtarzał, dodawał, lub odejmował z treści istniejących już sur. Mohamet często postępował tak jak sugerował Sahr.
    Ali Daszti komentuje to, co się później wydarzyło:
    Abdullah porzucił islam, gdyż według niego, jeśli objawienia miały być od Boga, nie można by ich zmienić pod wpływem zwykłego pisarza jakim był on sam. Po apostazji udał się on do Mekki i przyłączył się do Kurajszytów.[26]
    Nie dziwi zatem fakt, że kiedy Mohamet zdobył Mekkę jednym z pierwszych ludzi, których zabił, był Abdullah, wiedział on bowiem zbyt wiele i zbyt wiele mówił.
    Anulowane wersety
    W procesie anulowania sur , niektóre wersety niezgodne z muzułmańską wiarą i praktyką zostają usunięte, tak jak dobrze znane "szatańskie wersety," w których Mohamet przyzwala na kult trzech córek boginek, córek Allaha.
    Dla mnie przede wszystkim interesujące , gdy Mahomet umierał nie było jednej księgi, ludzie zaczeli dopiero ją spisywać, Usman – kalif wiele rzeczy niewygodnych odjął, możliwe że więcej niż 25% Koranu. Niszczył inne książki- koran które posiadali ludzie.
    Co najbardziej śmieszne:
    Jak ktoś krytykuje Koran to muzułmanie odpowiadają naucz się arabskiego bo nie da się go przetłumaczyć śmiechu warte
    Skoro muzułmanie twierdzą, że koran został przekazany z nieba, i że Mahomet nie jest jego ludzkim autorem, warto zauważyć, że według Małej Encyklopedii Islamu, język Arabski Koranu jest dialektem kogoś, kto był członkiem plemienia Kurajszytów zamieszkującego miasto Mekka.[35]
    Zamiast wiosłować w kółko o tym samym powinniśmy poddać koran krytycznemu naukowemu przebadaniu. jeśli jest prawdziwy, ostanie się pod każdą próbą. Jeśli jest fałszywy, lepiej jest o tym wiedzieć teraz.
    Podobno nawet już jeden Egipcjanin podjął się tego, zobaczymy co z tego wyjdzie.
    Ewangelia Barnaby
    Obecne próby niektórych muzułmanów posłużenia się gnostycznym dziełem zatytułowanym Ewangelia Barnaby jako dawno zagubiona Ewangelia ucznia, którego nazwę nosi, rzekomo bardziej autorytatywna niż sam Nowy Testament zasługują na szereg obserwacji.
    Zachodni uczeni wielokrotnie wykazali, że tak zwana Ewangelia Barnaby jest przykładem oszustwa w każdym detalu.
    Na przykład, Barnaba nie mógł napisać jej, gdyż słownictwo jakim się posługuje wyjawia, że nie została napisana w pierwszym wieku.
    Co więcej, zawiera ona stwierdzenia, które w oczywisty sposób przeczą Koranowi Haddisom oraz Biblii! Jest to miecz, który tnie na trzy strony!

    OdpowiedzUsuń
  35. Tak jak muzułmanin może posłużyć się tą rzekomo zaginioną ewangelią aby zaprzeczyć biblii, nie-muzułmanin może równie dobrze posłużyć się nią aby zaprzeczyć koranowi i hadisom (opowiastkom z życia Mahometa).
    Na przykład, ewangelia Barnaby potępia posiadanie więcej niż jednej żony, podczas gdy koran zezwala na posiadanie do czterech żon. Również zezwala ona na spożywanie wieprzowiny, podczas gdy Koran tego zabrania.
    Na początku swej służby Mohamet nieustannie odwoływał się do starego i nowego testamentu jako probierza swoich nauk.
    Mówił on, że ilekroć ktoś chciał sprawdzić, czy to czego on uczył jest prawdą, powinien udać się do "ludzi księgi" i spytać się, czy rzeczywiście tak to stoi w ich Pismach (sura 2-13, 16, 17, 20, 21, 23, 25, 26, 28, 29, 32, 34, 35, 38, 39-48, 53, 54, 61, 62, 66, 74, 80, 87, 98, itd.).
    Dokładnie jak UmmY powiedziała dyskusja ma sens bo może zmusi do myślenia:)
    Jak oczywiście tekst się ukaże.

    OdpowiedzUsuń
  36. Marek 12:28 ..«Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» 29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest*: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg Nasz, Pan jest jeden.
    :)
    AB

    OdpowiedzUsuń
  37. UmmY czy jakoś tak, dla mnie to bez znaczenia co starasz sie udowodnić, tak jak dla Ciebie moje argumenty nie będą miały sensu.Ty znalazłaś swoją drogę w islamie i nie wierzysz w biblię.
    Czytałam koran, ale dla mnie jest to nie warte uwagi, koran nie wnosi nic a nic do życia, nie posiada żadnych mądrości, oprócz nudnawej lektury. Do mnie nic, a nic nie przemawia koran, Hadisy i szaria to już wogóle odpada, słowo kobiety nie równa się słowu mężczyzny itd.
    Poprostu beduin sie nasłuchał opowieści kupców Żydów, chrześcijan i stworzył religię- przeinaczająć imiona, historie. Jego bujna wyobraźnia oraz padaczka jakoś mnie nie przekonują abym została wyznawcą tego pogańskiego wierzenia, beduin odjął inne bóstwa najważniejszemu bożkowi i tak mamy religię islam.
    Jakoś tak mi was żal, naprawdę. Biedne jesteście same ze sobą

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimie, nie widzę powodu dla którego nie miałyby zostać opublikowane Twoje wypociny, nie raz już podobne "zarzuty" publikowane i objaśniane były. Nijak się to ma do prawdy jednak, no ale cóż. Jako że czasu za bardzo nie mam, zbyt wiele dziś spraw do załatwienia, pokażę Ci tylko na Twoim własnym przykładzie, że nie wystarczy wejść na stronkę antyislamską, skopiować jakichś bzdur i wkleić ich tutaj, by móc się cieszyć, jak to się zabłysnęło (co wnioskuję z uśmieszku wklejonego po pierwszych już "zarzutach"). Czasem jeśli chce się coś zacytować, warto chociaż zerknąć CO się cytuje, nie ufać bezgranicznie stronkom internetowym ;)

    Aby nie być gołosłowną i pokazać o czym mówię, rozłożę na czynniki pierwsze zaledwie jeden z Twoich "argumentów":

    „A tutaj mam parę nieścisłości dot. koranu: ( znając życie nie zostaną one opublikowane na tej stronie)
    Sam fakt zesłania koranu:
    1.Allach ukazał mu się pod postacią człowieka [53:2-18 oraz 81:19-24],
    2. Powołanie wyszło od niezdefiniowanego „ducha świętego” [16:102 oraz 26:192-194],
    3. Do Mahometa posłani byli „aniołowie” z wiadomością, że został powołany na proroka [15:8],
    4. Mahometa powołał anioł Dżibril (Gabriel), który wręczył mu tekst Koranu [2:97].
    To która wersja jest prawdziwa, bo ja już nie wiem…..:-)”


    Nie wiesz? Przeczytaj co się kryje pod cyferkami, które przytoczyłeś. Pod wszystkimi (poza jednym, nie związanym w ogóle z tematem)z cytatów kryje się nikt inny jak wciąż ten sam anioł Gabriel, wysłany przez Allaha, by przekazać Muhammadowi (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) Koran:

    OdpowiedzUsuń
  39. ad 1)"Allach ukazał mu się pod postacią człowieka [53:2-18 oraz 81:19-24]" - a skąd takie rewelacje?

    Pod przytoczonymi cyferkami 53:2-18 kryje się taki oto tekst:

    {Nie zeszedł z drogi wasz towarzysz ani też nie błądzi. On nie mówi pod wpływem namiętności. To jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane. Nauczył go posiadający wielkie moce, obdarzony siłą; stanął prosto, kiedy był na najwyższym horyzoncie; następnie zbliżył się i pozostał w zawieszeniu, w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej; i wtedy objawił swojemu słudze to, co objawił. Nie skłamało mu serce w tym, co widział. Czy będziecie się sprzeczać z nim w sprawie tego, co on widzi? I on widział go po raz drugi przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy, w pobliżu którego jest Ogród Schronienia, kiedy Drzewo Lotosu okryte było tym, co je okrywało. Jego spojrzenie nie odwróciło się w bok ani nie pobiegło w dal. Zobaczył on jeden z największych znaków swego Pana.}

    {Your companion (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) has neither gone astray nor has erred. Nor does he speak of (his own) desire. It is only a Revelation revealed. He has been taught (this Qur’an) by one mighty in power [Jibril (Gabriel)]. One free rom any defect in body and mind then he (Jibril – Gabriel in his real shape as created by Allah) rose and became stable. While he [Jibril (Gabriel)] was in the highest part of the horizon, (Tafsir ibn Kathir) Then he [Jibril (Gabriel) approached and came closer, And was at a distance of two bows’ length or (even) nearer. So (Allah) revealed to His slave [Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam, through Jibril (Gabriel)] whatever He revealed. The (Prophet’s) heart lined not in what he (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) saw. Will you then dispute with him (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) about what he saw [during the Mi’raj: (Ascent of the Prophet, sallallahu alaihi wa sallam, to seven heavens)] And indeed he (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) saw him [Jibril (Gabriel)] at second descent (i.e. another time). Near Sidrat-ul-Muntaha (a lote-tree of the utmiost boundary over the seventh heaven beyond which none can pass). Near is the Paradise of Abode. When that covered the lote-tree which did cover it! Indeed he (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) did see of the Greatest Signs of his Lord (Allah).}

    Zaś pod 81:19-24

    {To, zaprawdę, słowo Posłańca szlachetnego, posiadającego moc u Władcy Tronu, zdecydowanego słuchanego, ponadto godnego zaufania! Wasz towarzysz nie jest opętany! Z pewnością on zobaczył go na jasnym horyzoncie! On nie skąpi tego, co skryte.}

    {Verily, this is the Word (this Qur’an brought by) a most honourable messenger [Jibril (Gabriel) from Allah to Prophet Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam], Owner of power (and high rank) with (Allah), the Lord of the Throne, Obeyed (by the angels in the heavens) and trustworthy. And (O people) your companion (Muhammad, sallallahu alaihi sallam) is not a madman. And indeed he (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) saw him [Jibril (Gabriel)] in the clear horizon (towards the east). And he (Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) withholds not a knowledge of the Unseen.}
    Ani jeden z dwóch wymienionych z numerów cytatów nie mówi o tym, jakoby Muhammadowi (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) Allah ukazał się pod postacią człowieka. Bzdura. „Argument” obalony przy pierwszej próbie rozważenia go, ba, przy pierwszej próbie sprawdzenia o czym się pisze.

    OdpowiedzUsuń
  40. ad 2) – nie od „niezdefiniowanego ‘ducha świętego’”, tylko od zdefiniowanego świętego Ducha – anioła Gabriela, wysłanego przez Allaha.

    16:102

    {Powiedz: "Zesłał go święty Duch od twego Pana, z całą prawdą, aby utwierdzić tych, którzy uwierzyli,
    i jako drogę prostą i radosną wieść dla muzułmanów."}

    {Say (O Muhammad, sallallahmu alaihi wa sallam) Ruh-ul-Qudus [Jibril (Gabriel)] has brought it (the Qur’an) down from your Lord with truth, that it may make firm and strengthen (the Faith of) those who believe, and as a guidance and glad tidings to those who have submitted (to Allah as Muslims).}

    26:192-194

    {To jest objawienie Pana światów! Z nim zeszedł Duch wierny na twoje serce, abyś był w liczbie ostrzegających.}

    {And truly, this (the Qur’an) is a revelation from the Lord of the ‘Alamin (mankind, jinn and all that exists), which the trustworthy Ruh [Jibril (Gabriel)] has brought down upon your heart (O Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam) that you may be (one) of the warners}

    Gabriel z punktu 1 = Gabrielowi z punktu 2, jak dotąd żadnej sprzeczności.

    ad 3) „Do Mahometa posłani byli „aniołowie” z wiadomością, że został powołany na proroka [15:8]” – a to ciekawe…

    15:8 (w kontekście, czyli 15:6-8)

    {Oni powiedzieli: "O ty, któremu zostało dane napomnienie! zaprawdę, jesteś opętany! Dlaczego nie przyjdziesz do nas z aniołami, jeśli jesteś z liczby prawdomównych?"My nie posyłamy aniołów inaczej, jak tylko z prawdą, i niewierni wówczas nie otrzymają zwłoki.}

    Nijak ma się to momentu powołania Muhammada (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) na Proroka.

    ad 4) „Mahometa powołał anioł Dżibril (Gabriel), który wręczył mu tekst Koranu [2:97]” – nie, nie powołał, nie wręczył. Muhammada powołał Allah, który poprzez anioła Gabriela objawił Prorokowi (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) Koran, o czym mowa była we wcześniejszych podpunktach.
    2:97

    {Powiedz: "Otóż kto jest nieprzyjacielem Gabriela?!" Przecież to on zesłał go na twoje serce, za zezwoleniem Boga; dla potwierdzenia prawdziwości tego, co było zesłane przed nim, jako drogę prostą i radosną wieść dla wierzących.}

    {Say (O Muhammad, sallallahu alaihi wa sallam): Whoever is an enemy to Jibrael (Gabriel) (let him die in his furry), for indeed he has brought it (this Qur’an) down to your heart by Allah’s Permission, comfirming what came before it [i.e. the Taurat (Torah) and the Injeel (Gospel) ] and guidance and glad tidings for the believers.}

    Tak samo można jasno wyłożyć wszystkie rzeczy o jakich wspomniałeś, Anonimie drogi, dla nas to żadne zarzuty i dowody, nic, czym należałoby się przejmować. Jeśli będzie zainteresowanie ze strony Czytelników, można się bawić w rozwijanie wątków, jednak większość spraw jest jasnych jak słońce dla każdego, kto ma jako taką wiedzę o islamie, sięga do źródeł i czyta ze zrozumieniem.

    Koranu bronić nie trzeba, on broni się sam, można próbować go dyskredytować, jednak jak dotąd są to próby udowadniania, że czarne jest białe, nie zmieniające niczego w kwestii autentyczności Koranu, który dla nas jest i pozostanie Słowem Boga.

    OdpowiedzUsuń
  41. ok dzięki za komentarz, który pokazuje że koranu nie da sie obronic bo jest nieautentyczny.
    Na obrone najlepszy jest atak, jak nie da sie wybronić. Ale dzięki za choć marne chęci, które się skończyły na pierwszym problemowym bełkocie karanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika napisala "Koranu bronic nie trzeba, on broni sie sam" a ty zmieniles calkowicie jej wypowiedz piszac "Koranu nie da sie obronic". Drogi Anonimie ludzie czytajcy tu na forum nie sa ani slepi, ani glupi i umieja czytac ze zrozumieniem - nie obrazaj prosze wszystkich. Poza tym checi nie skonczyly sie na problemowym belkocie (nie wiadomo jak to rozumiec?) tylko na rzeczowym przedstawieniu wraz z wersetami Koranu! tego, iz ten kto splodzil owe zarzuty nie czytal i chyba sam nie wiedzial co pisze podajac jeszcze odnosniki do Koranu, ktore normalny czlowiek moze przeciez sprawdzic i zobaczyc czy to prawda. Nie ma co byc leniwym i tylko kopiowac bo oprocz lenia mozna sobie jeszcze przyczepic latke bezmyslnego czlowieka.

      Usuń
  42. "Na obrone najlepszy jest atak" - to przed czym sie tak bronisz, przed Prawda?

    Marne checi widac u ciebie jak na razie, checi pokazania, ze Koran mowi to, czego nie mowi i jest nieprawdziwy chociaz nie jest. To, ze czegos nie umiesz zrozumiec wiec wymyslasz niestworzone historie to nie wina Koranu. Dla ciebie to belkot - moze za wysoki poziom, dlatego zrozumiec nie potrafisz. Nie raz tu autorki bloga wiele rzeczy wyjasnialy, a potem przychodzili tacy, co i tak swoje.

    OdpowiedzUsuń
  43. JA tez nie rozumiem - gdzie tu atak Anominie? - Monika raczej wyjasnila w oparciu o zrodla.

    Drugi Anonimie (szkoda ze sie nie podpisujecie :() - nie rozmawialismy tutaj o tym, czy ja wierze w Biblie badz Koran. Poprosilam jedynie o biblijne potwierdzenie z ust samego Jezusa, ze On jest Bogiem. Jesli jest to podstawa wiary, to kazdy czytelnik powinien byc o tym przekonany studiujac Biblie, bez koniecznosci zaglebiania sie w Katechizm Kosciola.

    Umm Y

    OdpowiedzUsuń
  44. no tak bo ten bełkot to oczywiście wyższy poziom jaki panie tutaj prezentują, a jak co do czego przychodzi to "przecież koran sam sie obronić potrafi" chyba kazdy żyd chrześciajnin o swojej księdze to samo powie super odpowiedź. No tak wyższy poziom, beduina który miał padaczkę i sobie zmieniał imiona bibiline i dodał dodatkowo jezusa jako proroka, ale suuuper. Fajnie mi panie wytłumaczyły dziekuję serdecznie czyję się nawrocony, alah jest bogiem trzcijmy jego i jego córki one sa wielkie też, a kamień meteoryt jest zaprawdę wielki módlmy sie do niego:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimie, to cudnie, bo doprawdy, naszym celem tu jest nawracanie kogokolwiek, zwłaszcza Ciebie! Wytłumaczyć Ci mogę jedynie, że piszesz nieprawdę, wpierasz, że Koran mówi coś, czego nie mówi, a kiedy pokazuje Ci się choć w niewielkim stopniu jak jest naprawdę (sam Koran obala Twoją teorię), rzucasz się, że to bełkot, że nie tłumaczymy itd. Nie widzę sensu dalszej dyskusji w takim układzie - swój cenny czas można lepiej spożytkować aniżeli dyskutując z kimś, komu na zweryfikowaniu poglądów nie zależy, bo i tak wie lepiej, a jedynie chce pokazać jaki z niego chojrak. Takie moje zdanie, które tak jak i Ty, mam prawo wyrazić.

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem katoliczką, mam 18lat religia zawsze odgrywała dla mnie dużą rolę... dlatego zdecydowałam się pójść do szkoły do sióstr zakonnych słyszałam o niej dobre rzeczy nie tylko o klimacie ale również o poziomie nauczania. Jednak to był największy błąd jaki popełniłam...... zakon z tego czego się nauczyłam przez pobyt w szkole i internacie pokazał mi jak bardzo to wszystko jest na pokaz!! wielkie modlitwy i pokazywanie biedoty... biedni to są uczniowie tych szkół które prowadzą siostry a nie one... nigdy już nie będę współczuła siostrą i tak samo jak księża nigdy nie uwierzę w ich świętość i brak pieniędzy...

    OdpowiedzUsuń
  47. No to co poprzestałaś wyjaśnianie na pierwszym problemie? Cienka jesteś, chcę kolejnych odpowiedzi na powyższe dowody/ czy też ja uważasz kłamstwa. Czekam i nie życze sobie odpowiedzi, że to kłamstwo- poprostu zrób co powinnaś odpowiedz na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie widze sensu aby odpowiadac na powyzsze pytania gdyz pokazales ze odpowiedzi cie nie interesuja. Odpowiedzi z reszta sam sobie podales, wystarczy tylko zajrzec do Koranu poprzez odnosniki do poszczegolnych wersetow jakimi sa cyfry w nawiasach.

      Usuń
  48. Anonimie, chcesz? Czyżby? A po cóż, skoro islamskie źródła z Koranem na czele to dla Ciebie bełkot? Wyjaśnić jak najbardziej możemy (choć część Twoich rewelacji objaśnionych już na blogu zostało, a mimo to swoje piszesz), jednak osobom zainteresowanym odpowiedziami, nie tylko mówiącymi po to, by mówić. Oczekujesz odpowiedzi na dowody? Najpierw warto by te dowody przytoczyć... póki co widzę jedynie insynuacje i manipulację... Dowody w pierwszej z brzegu kwestii Ci podałam, same słowa Koranu, które wpierałeś, że mówią coś innego, aniżeli naprawdę mówią - uznałeś je za bełkot, nie widzę więc sensu dalszej dyskusji, gdyż naprawdę mam ważniejsze rzeczy do roboty aniżeli objaśnianie Tobie czegoś, czego i tak nie przyjmujesz do wiadomości.

    Życzenia możesz mieć, aczkolwiek nie jestem od spełniania ich, nie mam zamiaru twierdzić, że kłamstwo jest prawdą, ani na Twoje pstryknięcie palcem rzucać wszystkiego i zasiadać do pisania długaśnych odpowiedzi, które i tak uznajesz za bełkot. A o tym co powinnam a czego nie, pozwól, że zadecyduję sama.

    Miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Witajcie-dziwna myśl przemkneła mi przez głowę...po co ce całe dyskusje na temat ważności i wyniosłości religii....róznic,podobieństw...czy nie dopatrujecie sie że każda religia,ale to każda poniża kobiety..jestem ateistką z wyboru...chociaż wiele lat szukałam swojej'drogi'...każda religie tworzyli faceci...poniewaz od milionów lat oni mieli na to czas i siłe w czasie gdy MY ze swoimi instynktami walczyłysmy z chorymi dziećmi,rodziłysmy kolejne,opiekowałysmy sie chorą starszyzną...pokażcie mi faceta-muzeumanina,chrzescijanina czy buddystę który poświeca siebie na konto opieki nad rodziną-natura obdarzyła nas instynktami tak silnymi ze to my potrafimy nie spac miesiąc bo dziecko choruje ma kolki,ząbkuje,potem pierzemy tony szmat,gotujemy gary żarcia...i nikt nam w tym nie pomaga...oczywiscie Męzczyzni moga sie modlic i 20 razy dziennie (mieszkałam w pakistanie jakis czas i mam tam sporo przyjaciół:)i żadna z moich przyjaciółek nie uprawia żarliwej modlitwy powód prosty-pracuje potem ogarnia dom dzieci gotuje ,odrabia lekcje dzieci,zaległości z pracy kończy w domugdy wszyscy śpia...a rano znów biegnie do pracy do banku w islamabadzie...wiec tak wyglada życie kobiet na świecie od zarania dziejów...wiec jak widac nie miałyśmy czasu na oddawanie sie bogu..filozofowaniu o doktrynach wiary....Panowie mężowie z pewnośćia zawsze mieli na to czas...bo myśmy im to umożliwiały...albo ąż tak dałyśmy sie zniewolić!!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Do anonimowy z 23 stycznia, wybacz ale cos dodam od siebie. Jesli Jezus powiedzialby powiedzmy w ten sposob: Jestem Bogiem, klaniajcie mi sie i oddawajcie czesc!!
    Jak to by swiadczylo o Nim? Ze sie wywyzsza, jednak Bog taki nie jest, On jest skromny i nie stwierdzi wprost ze jest Bogiem, On nas wlasnie obdarowal sercem i umyslem, aby sluchac i odkryc jakie przeslanie przybyl na ziemie nam przekazac. Byl On tak skromny, ze chodzil w lachmanach, nie dbal o zewnetrzne sprawy, szczerze watpie, czy ktoras z was uwiezylaby gdyby uslyszala z ust Jego ze jest Bogiem. Uznaliby Go za wariata i szalenca, bo uwaza sie za rownemu Bogu. Wy ludzie tacy jestescie, ze chcecie wiedziec wszystko czarno na bialaym. Jezus udowodnil znakami i cudami co uczynil i jest przeogromna ilosc dowodow swiadczacych o Jego boskosci. Jednak zarowno Jehowi, muzulmanie tuszuja ta sprawe i zamykaja uszy na prawde. Chrzescijanie ktorzy zmienili religie na Islam powinni sie wstydzic, dlatego ze nie znaja przeslania i wartosci swojej wiary a zajmuja sie jakims Muhammadem, ktory nic nie uczynil dla ludzkosci w przeciwienstwie do Jezusem, ktory zdzialal wiele cudow, nauczyl milosci. Muhammad zatuszowal prawde o boskosci Jezusa i wszystko poprzekrecal. To bylo Jego celem. Jejku jak ja jestem pewna mojej religi i nie zamienilabym Jezusa na jakiegos Muhammada, bo Jezus jest Bogiem i ja to czuje i wiem.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja chciałam tylko zauwazyć, że pytanie pierwsze to dlaczego przyjelas Islam - zatem podalam powody przejscia na Islam, powody, ktore wplynely na moja decyzje. Poznlam tez i dobre zakonnice, i dobrych ksiezy, dobrych klerykow. Z kilkoma z nich sie przyjaznilam, i do dzis utrzymuje kontakt (chcoc jeden ksiadz usunął mnie ze znajomych na pewnym portalu... dziwne).
    Chcialam by osoby, ktore czytaja, czytaly uwaznie. I by braly pod uwage to, ze dzialo sie to wtedy. Nadal smuci mnie zachowanie zakonnic, ksiezy których znalam - nie wszystkich oczywiscie. To sa tez ludzie i rozumiem, ze maja prawo popelniac bledy, ale wybierajac taka droge zycia sa zobowiazani do jakiegos zachowania stosownego do funkcji jaka pelnia, prawda?
    Ktoraz z pań napisala, że mogłam być dobrym człowiekiem będąc katoliczką. A czy Pania tak to boli, ze chce byc dobra ,muzulmanka? Ktos tez tam pisał o szkolach koranicznych w Wielkiej Brytani. Moj maz uczy w takiej szkole i nie slyszalam by nauczal on, czy jego przyjaciele o rzeczach jakie Pani wypisala. Poza tym pisalam o chrzescijanach - powinnam zawezic do katolikow - bo to zazwyczaj katolicy maja cos do powiedzenia - a szczegolnie tacy ktorzy nazywaja sie "niepraktykujacymi katolikami". I dlatego tez ze ja bylam katoliczka, wiec znam to srodowisko dobrze i moge porownac.
    Pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkiego dobrego.
    Sarah - która odpowiadala na pytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Uprzedzamy - komentarze niecenzuralne, obraźliwe, szerzące nienawiść i uprzedzenia, bądź zawierające linki do stron wypaczających nauki islamu lub przyczyniających się do niszczenia dialogu nie będą publikowane.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.